Mikołaj Dorożała
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowni Państwo! Panie pośle, odpowiadałem już na pytania w tej sprawie. Chętnie raz jeszcze powiem o projekcie, nad którym pracujemy, m.in. w komisji środowiska, dotyczącym pierwszego programu zarządzania populacją niedźwiedzia w Polsce poza Tatrzańskim Parkiem Narodowym. To jest bardzo ważny i potrzebny projekt, który wreszcie powstał. Pierwsze przymiarki do tego projektu, m.in. na wniosek organizacji pozarządowych, miały miejsce ponad 10 lat temu. Dzisiaj w ramach instytucji państwa, Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, przyjęliśmy projekt, który ma wprowadzić na terenie kilku powiatów, na terenie województwa podkarpackiego i województwa małopolskiego, system zarządzania populacją niedźwiedzia z punktu widzenia bezpieczeństwa niedźwiedzi, a przede wszystkim bezpieczeństwa mieszkańców. Faktem jest, że w połowie lat 50. mieliśmy w Polsce kilka czy kilkanaście niedźwiedzi. Dzisiaj dane szacunkowe wskazują, że jest ich więcej. Nie wiemy do końca, jaka to jest liczba, dlatego potrzebne jest wprowadzenie systemu. Niektóre dane wskazują przedział obejmujący od 140 do 200 osobników w całej Polsce, głównie na terenie Tatr, Beskidów i Bieszczad. Dochodzi do spotkań dzikich drapieżników, m.in. niedźwiedzi, z ludźmi, zdarzają się takie sytuacje, m.in. kilka tygodni temu. Na szczęście nie zakończyły się one tragicznie, ale bywały takie sytuacje, dlatego potrzebne jest systemowe rozwiązanie. Projekt, który przygotowała Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, zakłada pozyskanie budżetu w łącznej kwocie ponad 16 mln zł, z czego 85% stanowią środki z Unii Europejskiej, na stworzenie specjalnej grupy interwencyjnej, przygotowanie systemu monitoringu, obrożowania. Dzisiaj wiemy, że grupa osobników stwarzających problemy obejmuje ok. 14, 15 osobników, i jak najszybciej należy te sprawy monitorować. Projekt oficjalnie ruszył w grudniu i będzie realizowany przez najbliższe 4 lata. Mamy zabezpieczone finansowanie na ten okres, ale już pracujemy nad jego przedłużeniem, bo projekt powinien mieć charakter systemowy. Zakłada on także wsparcie lokalnych samorządów, lokalnych mieszkańców, chociażby w kontekście przetrzymywania odpadów. To jest niezwykle ważna sprawa, myślę, że pan poseł też doskonale o tym wie. Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego przedstawili tę kwestię na podstawie danych. Pierwszy program ruszył ponad 15 lat temu w Tatrzańskim Parku Narodowym. Pierwsze przymiarki miały miejsce jeszcze w latach 90., kiedy pojawił się tam problem habituacji niedźwiedzi, które były dokarmiane przez turystów. Wszystkie działania edukacyjne, także dotyczące składowania odpadów, stanowią element omawianego programu. Dzisiaj to jest też odpowiedź na wnioski zgłaszane m.in. przez lokalne samorządy. Mówił o tym wójt gminy Cisna na dwóch posiedzeniach komisji. Projekt, o którym państwu mówię, obejmuje zadania interwencyjne, działania na rzecz przetrzymywania czy składowania odpadów w sposób bezpieczny, tak, aby niedźwiedzie nie miały do nich łatwego dostępu. Dodajmy, że to jest bardzo ważny element, bo łatwy dostęp do jedzenia jest jedną z głównych przyczyn zbliżania się dzikich drapieżników, zwłaszcza niedźwiedzi, do miejsc bytowania ludzi. Przewidzieliśmy też elementy obejmujące nasadzenia specjalnej roślinności w lasach, która jest przysmakiem niedźwiedzi, po to, żeby niedźwiedzie mogły korzystać z roślin, które lubią, na których żerują, co pozwoli zapobiegać ich schodzeniu do osad ludzkich. Potrzebne są też działania edukacyjne, chociażby w kontekście bazy żerowej, o której mówiliśmy. Wystąpiłem ostatnio, na prośbę dyrekcji Bieszczadzkiego Parku Narodowego, z pismem do wojewody podkarpackiej w kontekście problemu dzików. Wiemy, że dziki stanowią bardzo ważny element łańcucha pokarmowego, m.in. dla niedźwiedzi czy dla wilków. Tych dzików trochę więc potrzebujemy. Dzisiaj w Bieszczadach prawie nie mamy dzików, pan poseł pewnie o tym wie. A jeśli nie ma dzików, to nie ma podstawowej bazy pożywienia m.in. dla wilków i niedźwiedzi. Z natury rzeczy może to generować pewne problemy, bo natura lubi równowagę. Jeśli się tę równowagę zaburza, to potem oczywiście pojawiają się określone konsekwencje. Wielokrotnie odpowiadałem panu posłowi na pytania, które pan zadawał w interpelacjach dotyczących czy to właśnie pomysłu zarządzania populacją niedźwiedzia, czy kwestii wilków. Pan zna moje zdanie, a ja oczywiście znam pana zdanie. Natomiast z całą stanowczością będziemy się sprzeciwiać wszelkiej próbie siania dezinformacji w przestrzeni platform cyfrowych dotyczącej dzikich, chronionych gatunków zwierząt. To nie jest droga, która prowadzi donikąd. To, czego potrzebujemy - i tu chciałbym pana posła prosić o wsparcie - to faktyczne zakończenie tego etapu, o co prosiliśmy w fazie pracy komisji. Chodzi o tę jedną małą zmianę, którą przygotowaliśmy w kontekście broni tzw. gładkolufowej, kul gumowych w celu odstraszania. Chcemy skutecznie odstraszać, chcemy wdrożyć cały system zarządzania populacją, który przygotowaliśmy, i wspierać bezpieczeństwo mieszkańców, a nie straszyć ich dzikimi zwierzętami, bo to do niczego nie prowadzi. Mieszkańcy oczekują, jak myślę i o czym pan też doskonale wie, konkretnych rozwiązań. My takie rozwiązania przygotowaliśmy. Będzie je wdrażała regionalna dyrekcja ochrony środowiska. Mamy jednych z najlepszych ekspertów od niedźwiedzi w Europie, którzy pracują w Tatrzańskim Parku Narodowym. To oni przygotowują merytorycznie zespół i proces, żeby był jak najbardziej efektywny. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek