Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
W ostatnich latach co wrzesień, październik słyszymy jakieś historie młodych ludzi, którzy nie mogli podjąć studiów, bo nie dostali miejsca w akademiku, więc koszty były za wysokie i musieli zrezygnować. Pamiętamy też historię z Krakowa czy Poznania, gdzie studenci walczyli o swoje akademiki przeznaczone do likwidacji, bo uczelniana baza noclegowa, mieszkaniowa ma często kluczowe znaczenie dla przyszłości, dla ścieżki życiowej młodych ludzi. Dlatego kiedy szliśmy do wyborów w kampanii wyborczej jako Lewica, obiecywaliśmy, że będziemy walczyć o większą dostępność akademików, czyli o więcej miejsc w akademikach dla studentów. I dzisiaj to się dzieje, bo Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego podsumowało ostatnio pierwszy etap programu inwestycji w akademiki. Akademiki też postrzegamy jako część całego ekosystemu mieszkaniowego, tej układanki mieszkaniowej, która zbyt długo była podporządkowana interesom deweloperów, spekulantów, wszystkich tych, którzy na mieszkaniach zarabiają, a za rzadko potrzebom tych, którzy potrzebują miejsca do mieszkania. I dlatego też przy inwestycjach w akademiki stawia się nie tylko na budowę nowych akademików, ale także na remonty, na modernizacje, żeby ocalić właśnie te wyeksploatowane domy studenckie przed likwidacją, przed sprzedażą. To trochę taka logika jak przy inwestycjach w przywracanie do życia pustostanów miejskich obok budowania nowych mieszkań. W pierwszym etapie tych kilkanaście wniosków, które wpłynęły w programie, to dużo. I chciałabym zapytać pana ministra, kiedy możemy spodziewać się podpisania umów, pierwszych prac i czy zidentyfikowali państwo na tym etapie jakieś bariery, które mogą stać na drodze do aplikacji przez kolejne uniwersytety, i ewentualnie jakie rozwiązania. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek