Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Polscy hodowcy żółwi greckich nadal mają opóźnienia w wydawaniu zezwoleń CITES dla importerów i certyfikatów UE dla hodowców zwierząt zagrożonych. Po moich interpelacjach i interwencjach poselskich nastąpiły pewne zmiany w sposobie działania Państwowej Rady Ochrony Przyrody i komisji CITES, ale certyfikaty nadal są wydawane z rocznym opóźnieniem. W tym roku sytuacja się powtarza. Niektórzy hodowcy czekają od września 2024 r. Dostają pisma z Departamentu Ochrony Przyrody Ministerstwa Klimatu i Środowiska o przedłużeniu terminu z powodu opóźnień w opiniowaniu. W praktyce wygląda to tak, że hodowca ma 50 małych żółwi z rocznika 2025 o szacunkowej wartości ponad 30 tys. zł i codzienne telefony od klientów zagranicznych, których odprawia z kwitkiem, gdyż resort środowiska nie wydał zgody wynikającej z konwencji waszyngtońskiej. Hodowca ponosi koszty utrzymania zwierząt w terrariach, czyli koszty energii, wody, zakupu karmy, witamin, nie wspominając o nakładzie pracy, oraz traci kontrahentów i dochody. Wiele podmiotów do swojej działalności potrzebuje przedmiotowych świadectw. Apeluję o wydawanie ww. dokumentów w terminach ustawowych. W wielu przypadkach wydawanie świadectwa powinno być formalnością i trwać zaledwie kilka dni. Z niewiadomych przyczyn od 2 lat ten proces jest opóźniony i spowolniony, a momentami także sparaliżowany. Apeluję do pani minister Pauliny Hennig-Kloski, głównego konserwatora przyrody Mikołaja Dorożały, do państwa wrażliwości o pilne zajęcie się sprawą oraz terminową realizacją swoich zadań ustawowych. Te zwierzęta mogłyby już być u swoich nowych właścicieli, a nie pozostawać w coraz większej grupie, co naraża je na dyskomfort. Dziękuję uprzejmie. Darz bór. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek