Pełna wypowiedź
8 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wysoki Sejmie! Panie Premierze! Rado Ministrów! Szanowni Państwo! Panie marszałku, najpierw odniosę się do słów, które padły z tej mównicy, przede wszystkim do słów pana posła Meysztowicza i do tego amoku nienawiści, który wygłosił pan Frysztak. W pierwszym przypadku mieliśmy do czynienia z obrazem sposobu myślenia, który niestety jest wam bliski, na szczęście jest daleki większości Polaków, tzn. że wy będziecie nazywać, wy będziecie decydować o tym, kto jest prezydentem Rzeczypospolitej. O tym, kto jest prezydentem Polski, zdecydował naród 1 czerwca, a nie wy, jeden czy drugi poseł czy nawet koalicja rządząca. Nie jesteście w stanie się z tym pogodzić, bo nie chcecie uznać reguł demokracji. Stąd takie wypowiedzi. Natomiast jeżeli chodzi o pana posła Frysztaka, to właściwie to, co pan tutaj zaproponował, można porównać, panie pośle Frysztak, tylko do werbalnego rynsztoku. Mówi pan o zdradzie. Rozumiem, że pan premier we wczorajszym wpisie zrobił to nieco delikatniej, natomiast wszyscy państwo pozostali zostaliście - kiedyś użył pan, panie premierze, takiego sformułowania: psy gończe - jak psy gończe spuszczeni na prezydenta Nawrockiego za to, że stoi w interesie i za interesem Polski. (Poseł Konrad Frysztak: A kim ty tutaj jesteś, Zbyszek?) Mówicie o zdradzie. Mówicie o zdradzie w sytuacji, kiedy to wy... Gdzie byliście, kiedy były powoływane Wojska Obrony Terytorialnej? Byliście za wojskami czy przeciw nim? (Poseł Joanna Borowiak: Przeciw byli.) Odpowie pan? Gdzie byliście, kiedy Prawo i Sprawiedliwość i polscy patrioci byli za tym, żeby budować mur na granicy? Gdzie wtedy pan był? Gdzie był dzisiejszy rząd? (Poseł Joanna Borowiak: Z reklamówkami biegali.) Gdzie byliście wtedy, kiedy były blokowane środki z Unii Europejskiej, które mogły być wykorzystane na infrastrukturę po to, żeby sprawnie działać w obronie państwa? Gdzie wtedy byliście? Gdzie byliście wtedy, kiedy pluto na funkcjonariuszy i ich obrażano? Gdzie pan był? Gdzie pan był, panie premierze? Gdzie wtedy byliście? Wtedy też mówiliście o zdradzie? Wtedy też pan chciał uczyć patriotyzmu? (Poseł Konrad Frysztak: Byliśmy tam, gdzie trzeba, a gdzie byliście wy?) Prezydenta Nawrockiego nie trzeba uczyć patriotyzmu. Tego patriotyzmu uczy się od pokoleń polskich patriotów, od żołnierzy Armii Krajowej, tych, którzy prawdziwie walczyli o polską demokrację, a nie tylko werbalnie, fasadowo nazywali się demokratami. (Poseł Konrad Frysztak: Przypomnij sobie Szydło i Kaczyńskiego.) Tak więc namawiam, panie premierze... Pan dostał tutaj gromkie oklaski. Pierwszy raz widziałem, żeby ktoś po tak spektakularnej porażce, czyli zawetowaniu fatalnej ustawy, dostał tak gromkie oklaski. Winszuję, bo rozumiem, że pan bardzo krótko trzyma swoją partię. Ale wolałbym, panie premierze, żeby to były oklaski na zachętę do współpracy z prezydentem Rzeczypospolitej. Na zachętę, żeby przekonać pana marszałka, żeby procedować nad ustawą prezydencką. Na zachętę, żeby razem budować polskie bezpieczeństwo narodowe. Na zachętę, żeby nie oddawać części polskiej suwerenności. Na zachętę, żeby nie zadłużać kolejnych pokoleń. Na taką zachętę tak, możecie bić państwo brawa Donaldowi Tuskowi. Może się wreszcie przekona, że warto działać w interesie Polski. Warto współdziałać z prezydentem Rzeczypospolitej. Natomiast co do procedowanej ustawy, panie marszałku, sam jej tytuł: likwidacja Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Nie znam drugiego rządu w demokratycznej Europie, w demokratycznym wolnym świecie, który chciałby likwidować taką instytucję, która walczy z korupcją. Likwidacja CBA była waszym marzeniem. Ale już dzisiaj mogę państwu powiedzieć, że to marzenie będzie płonne. Nic z tego nie będzie. Przypomnę ten koszmar, zmorę pierwszych lat po zmianach ustrojowych, po 1989 r. Korupcja jak rak toczyła państwo polskie. Korupcja była właściwie, można powiedzieć, śmiertelną chorobą, panie premierze. Udało się powołać Centralne Biuro Antykorupcyjne i dzisiaj Polska ma zdecydowanie mniejszy problem z korupcją. To dzisiaj nie jest główny problem Polski, ale ja rozumiem, że chcecie ten problem wskrzesić. Ale wraz z korupcją wraca niestety bezrobocie, szczególnie wśród młodych ludzi. To pana znak firmowy, panie premierze. Razem z korupcją i razem z bezrobociem, rozumiem, ma wrócić ten trzeci znak firmowy tych rządów, czyli bieda. Na to nie ma zgody prezydenta Rzeczypospolitej. Jeżeli chodzi o koincydencję czasową, a więc z jednej strony próbę przeforsowania gigantycznej pożyczki, kredytu, który miał zadłużyć kolejne pokolenia na kolejne 45 lat. Nie ma i nie będzie, dopóki jest prezydent Nawrocki, takiego zadłużenia kolejnych pokoleń. Jakoś tak się dziwnie składa, że w tym samym czasie chcecie likwidować instytucję, która miałaby stać na straży wydatkowania tych środków. Która miałaby patrzeć rządowi na ręce. Czy pana rządowi, czy daj Boże, lepszemu nowemu rządowi po 2027 r.? Jakoś tak się dziwnie składa, że w tym momencie akurat chcecie likwidować Centralne Biuro Antykorupcyjne. Centralne Biuro Antykorupcyjne ścigało polityków, bo przeważnie oni powinni podlegać badaniu, różnych opcji. (Poseł Krystyna Skowrońska: Kamiński i Wąsik.) (Poseł Przemysław Czarnek: Giertych.) Akurat wasi mieli tutaj palmę pierwszeństwa, trudno. Ale ścigało polityków różnych opcji po to, żeby polskie życie publiczne było czyste, było wolne od korupcji. Rozumiem, że po prostu tego nie chcecie. Ja mam, panie premierze, zwracam się do pana jako do szefa rządu, a także, rozumiem, sternika tej większości parlamentarnej. Zamiast likwidować Centralne Biuro Antykorupcyjne, niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe, które jest w Ministerstwie Finansów. Niech pan to biuro zlikwiduje. Niech pan zlikwiduje centralne biuro antykonstytucyjne, które jest w Ministerstwie Sprawiedliwości. Do likwidacji. Niech pan zlikwiduje centralne biuro antyedukacyjne, które jest w wiadomym resorcie. Warto to zlikwidować i zacząć uczyć polskie dzieci i wychowywać je tak, jak chcą rodzice. Niech pan wreszcie zlikwiduje rozsiane w różnych resortach centralne biuro antyinwestycyjne, bo Polska dzisiaj nie ma inwestycji. Niech pan to zlikwiduje. I na koniec, pan tego nie zrobi, ja wiem, ale wierzę głęboko, że Polacy w swojej mądrości koniec końców zlikwidują to centralne biuro abnegacji, centralne biuro awarii, jakim jest pana gabinet, najpóźniej w 2027 r. Oby tak się stało, panie premierze. Kolejna rzecz, to też nieprzypadkowa koincydencja czasowa, że razem z próbą likwidacji, bo to się państwu nie uda, Centralnego Biuro Antykorupcyjnego chcecie państwo, i tutaj zwracam się do pana marszałka, w ciągu 48 godzin zatrzymać, zaaresztować Trybunał Konstytucyjny. Mieliście ponad długie 2 lata. Pierwsze stanowiska w Trybunale Konstytucyjnym opróżniały się już w grudniu 2023 r. Niestety nic w tym zakresie nie zostało zrobione. Mogliście państwo uzupełniać Trybunał Konstytucyjny. Krok po kroku, zgodnie z konstytucją, z wyborem własnej większości, ale nie chcieliście tego robić. Dlaczego? Dlatego, że Trybunał Konstytucyjny, gdzie państwo nie mielibyście większości, nie byłby pod butem waszego rządu, nie byłby pod butem premiera. Teraz widzicie tego szansę, więc w 48 godzin zaaresztować trybunał, wybrać byle jak, byle szybko, byle waszych kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego, tak, żeby zlikwidować kolejną instytucję konstytucyjną, która ma patrzeć władzy na ręce. Prezydent na to na pewno nie pozwoli, bądźcie tego pewni. Wysoka Izbo! Panie Marszałku! Te wszystkie działania sprowadzają się do jednego. To już nie ma być demokracja walcząca, bo z normalną demokracją to, co dzieje się w Polsce od ponad 2 lat, nie ma już nic wspólnego. To ma być demokracja totalna, czyli totalne przejęcie państwa, wszystkich jego instytucji, także tych, które powinny być zupełnie niezależne, jak Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Trybunału Konstytucyjnego, niezależnej prokuratury, Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa. I tak można długo wymieniać. Chcecie totalnie zawłaszczyć państwo. To nie jest demokracja. To jest władza totalna i to jest antydemokracja. Co więcej, zapewnialiście państwo, że w odniesieniu do sędziów Trybunału Konstytucyjnego dokonacie pełnego przeglądu, będzie pogłębiona dyskusja, będzie analiza, będą wybrani ludzie, którzy nie będą kojarzeni z żadnym środowiskiem politycznym. A co chcecie zrobić dzisiaj? Dzisiaj po prostu chcecie wybrać polityków w togach, którzy sprawdzili się na waszych usługach. To jest hańba. (Poseł Piotr Zgorzelski: Hańba!) I spodziewam się, że ten hejt, który wylewa się w ostatnich godzinach, będzie kontynuowany. Ten hejt, który wylewa się, te okrzyki: ˝zdrajca!˝. Już państwu wytłumaczyłem, kto i po której stronie był kilka lat temu. Prezydent to ustoi, prezydent to utrzyma... (Poseł Konrad Frysztak: My walczyliśmy o demokrację, to prezydent stał w Grand Hotelu...)...bo po stronie prezydenta jest prawo, jest konstytucja, po stronie prezydenta Nawrockiego jest interes Polski. Przejdźcie na dobrą stronę i będziemy mogli robić dobre rzeczy. Przestańcie krzyczeć: ˝zdrajcy i zaprzańcy!˝, bo to wy byliście po złej stronie historii. Wtedy kiedy trzeba było być przeciwko Rosji, robiliście z nią reset. Taka jest prawda. I na koniec takie memento. Myślę, że to powinno dotrzeć do wszystkich serc i umysłów, bez względu na to, jak gorąca jest temperatura naszego sporu. To samo, co teraz próbujecie uskuteczniać, co teraz próbujecie robić, dokładnie to samo, działo się i ten sam przemysł pogardy rozpętaliście wobec śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Tak samo go atakowaliście. Tak samo go nazywaliście w sposób absolutnie niegodny. Tak samo odmawialiście mu prawa podejmowania decyzji. Tak samo nie chcieliście nazywać go prezydentem Rzeczypospolitej. To jest droga do tragedii. Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia