Jurand Drop
Pełna wypowiedź
6 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Panowie Posłowie! Odpowiadając, może zacznę od pana posła Lorka. Te nowe wymogi i to wszystko, co pan zaprezentował, jest całkowicie nieprawdziwe. Nie ma nic w tej ustawie z tego, co pan powiedział. Myślę, że na tym można skończyć. Były pytania o to, ile podmiotów - to były pytania o dane - jest zobowiązanych do raportowania oraz ile wypadnie z tego obowiązku raportowania dzięki tej ustawie. Liczba podmiotów zobowiązanych do raportowania zgodnie z pierwotną wersją implementacji dyrektywy CSRD, czyli we wszystkich trzech falach, to jest ok. 3,5 tys. podmiotów zobowiązanych. Liczba podmiotów docelowo zobowiązanych do raportowania, a więc przekraczających próg 450 mln euro oraz 100 pracowników, to jest ok. 360 podmiotów zobowiązanych, czyli nieco więcej niż 10%. Jeśli chodzi o liczbę podmiotów w pierwszej fali - już nie będę rozdzielał tego na fale - to w tym momencie do końca marca pierwsza fala przedsiębiorstw jest zobowiązana do raportowania. Zaraz przejdę do rzeczy, od których warto było rozpocząć, ale które były przedstawione w czasie prezentacji samej ustawy. Wracając do tego, ile podmiotów z pierwszej fali wypadnie z obowiązku raportowania: oceniamy, że są to 133 podmioty, które zaraportowały za 2024 r. Było też pytanie o koszty. Maksymalna możliwa redukcja kosztów to jest lekko ponad 100 mln zł za 2 lata. Tak oczywiście oceniamy. Natomiast istotne jest to, że firmy same będą miały cały czas możliwość zaraportowania. Było pytanie? propos firm, które rozpoczęły przygotowania. Więc jeśli rozpoczęły przygotowania i ich audytorzy normalnie to prowadzą - bo oczywiście takie dane, i to słusznie powiedziano, są często potrzebne dla zarządów, dla akcjonariuszy - to jeśli takie firmy będą chciały przedstawić w swoich raportach informacje niefinansowe, mimo że są wyłączone, zgodnie z dyrektywą CSRD i naszą ustawą, to oczywiście będą mogły. Wobec tego być może oszczędności kosztów będą niższe, bo same firmy będą chciały z jakichś powodów to zaraportować. To była odpowiedź m.in. na pytanie pana posła Tumanowicza. Natomiast drugie pytanie było o to, dlaczego tego w ogóle nie można znieść. Mamy oczywiście dyrektywę i stworzone są pewne standardy, które z jednej strony są obowiązkowe dla największych firm, a z drugiej strony, tak jak wspomniałem, niektóre firmy po prostu chcą mieć takie standardy, żeby raportować informacje dla akcjonariuszy ze względu na zarządzanie przez zarządy. Pani posłanka Kulpa pytała o gold plating oraz o zmiany w zakresie odpowiedzialności kierowników. Ta ustawa nie zmienia nic w zakresie odpowiedzialności kierowników. Natomiast tutaj przechodzimy do kwestii bardziej ogólnych, czy to jest gold plating i dlaczego to w ogóle jest robione. Po pierwsze, ta dyrektywa była przygotowywana, znowu na poziomie politycznym, przez Komisję Europejską w czasie polskiej prezydencji. Rada, czyli wszystkie państwa członkowskie zadecydowały o tym, żeby złagodzić obowiązki raportowania na podstawie dyrektywy CSRD m.in. dlatego, że niektóre kraje wcześniej tego nie wdrożyły, a niektóre kraje wdrożyły i prawdę mówiąc, robią teraz to, co my robimy. Parlament Europejski bodajże 10 grudnia przyjął tekst. Rada, czyli państwa członkowskie przyjęły to w ostatni wtorek, taki sam tekst. Procedura legislacyjna jest taka, że parlament z Radą negocjują, potem przyjmują ten sam tekst i w ten sposób tworzone jest prawo europejskie. Natomiast jeśli chodzi o polskie firmy, to generalnie byliśmy przez nie pytani, czy i kiedy to wdrożymy, tak żeby firmy, które nie chcą, nie potrzebują przygotowywać tych sprawozdań, na podstawie dyrektywy mogły być z tego wyłączone. I to ˝mogły˝ jest bardzo ważne, bo to jest opcja krajowa. To kraj decyduje o tym, żeby je wyłączyć. Mogliśmy zrobić gold plating i zostawić to - wtedy byłoby to więcej niż minimalne wymaganie dyrektywy. Natomiast państwo członkowskie może w tym momencie obniżyć te wymagania, tzn. wyłączyć z pierwszej fali raportowania te firmy. Właśnie usuwamy potencjalny gold plating, który by był, gdybyśmy tego nie zrobili. To tyle, jeśli chodzi o gold plating. Firmy, tak jak mówiłem, o to pytały. Znały one zarówno pracę w ciągu poprzedniego roku nad przygotowywaniem tego Omnibusa I, czyli tego, co teraz właśnie wdrażamy, jak i tekst Parlamentu przyjęty w grudniu, wiedziały więc, że Rada to przyjmie. Dosyć wyjątkowa jest sytuacja na poziomie samej Rady, że tekst dyrektywy został opublikowany następnego dnia po przyjęciu go przez Radę. Zastanawialiśmy się, czy to nie będzie trwało dłużej, np. parę tygodni, bo zwykle to jest około miesiąca. Pytaliśmy o to, podejmowaliśmy działania, żeby to było szybko opublikowane, i teraz to mamy. Myślę, że ta sytuacja jest dosyć wyjątkowa, że jest wyjątkowe to, że usuwamy tę potencjalną nadmiarowość, tzn. korzystamy z opcji narodowej i możemy uchylić pewne przepisy w ciągu 1 dnia czy 2 dni. To jest robione z takim bardzo dużym zaangażowaniem. Pan poseł Sachajko wspomniał, że to jest 15. czy 16. godzina pracy. Ja dzisiaj zacząłem pracę o godz. 8.30 w komisji właśnie nad tą ustawą. (Poseł Jarosław Sachajko: Trzeba się poskarżyć pani minister pracy. Niech widzi.) Wszyscy czujemy się w obowiązku. Myślę, że już w dużej mierze odpowiedziałem panu posłowi Kowalczykowi na pytanie, dlaczego jest taki pośpiech. Pośpiech jest dlatego, że nasze firmy o tym wiedziały i nas o to pytały. Dla nich jest to oszczędność przy sporządzaniu raportów, które muszą sporządzić do końca marca. Staramy się więc jak najszybciej zapewnić, że te firmy, które nie chcą, nie będą musiały tego sporządzać. One wiedziały o tym tekście Parlamentu, jak wspomniałem, od grudnia, dlatego to zostało przygotowane z pośpiechem, jeśli chodzi o nasz proces legislacyjny. W ministerstwie oczywiście pracowaliśmy nad tym już od dłuższego czasu i byliśmy w blokach, gotowi, co najlepiej widać w tym przypadku. Czas do 2026 r. byłby dla tych firm, które już teraz zgodnie z prawem byłyby zobowiązane do przygotowania tego. Nie mogliśmy im powiedzieć: mamy czas do końca tego roku, a wdrożenie będzie później. W niektórych krajach, tam gdzie było to niewdrożone, pewnie coś takiego jest, tzn. można to później wdrożyć, natomiast u nas nie można. Nie będzie skutków podatkowych z tym związanych. To jest raportowanie niefinansowe, wobec czego to nie wpływa na podatki płacone przez firmy. Pan poseł Tumanowicz mówił o długim przesunięciu, o tych 100 latach. Ważne jest to, i mamy to w uzasadnieniu tej ustawy, że opcja zwolnienia tych firm z obowiązku raportowania teraz jest na 2 lata, natomiast przygotowujemy, i to jest większy proces legislacyjny, który opisujemy w OSR do tej ustawy, zwolnienie tak długie, jak to jest możliwe. Chodzi o usunięcie tego gold platingu. Nie wiem, czy na 100 lat, ale w każdym razie na przewidywalną przyszłość, bez jakichkolwiek ograniczeń czasowych. (Poseł Witold Tumanowicz: 100 lat to też przewidywalna ilość.) Pani posłanka Czechak pytała o obciążenia administracyjne i redukcję kosztów. Mówiłem już, że oszacowaliśmy to na lekko powyżej 100 mln zł dla tych firm, które miałyby obowiązek, a które teraz nie będą miały tego obowiązku. Jeśli chodzi o pewność prawną, to wydaje nam się, że właśnie przez to, że te firmy wiedziały o tym Omnibusie I, o tym, że jest stanowisko Parlamentu, że czekamy tylko na stanowisko Rady i że to będzie opublikowane, zapewniamy pewność prawną co do tego, że na pewno zostanie to przyjęte i zdążymy z naszym procesem legislacyjnym. Pan poseł Sałek pytał o sprawy związane z tzw. białym wywiadem i ujawnianiem informacji firm sektora zbrojeniowego. Należy podkreślić, że już w standardach raportowania jest przyjęte, że informacje dotyczące bezpieczeństwa kraju są wyłączone z raportowania. Wobec tego przy prezentowaniu raportów firmy mają obowiązek nie pokazywać takich informacji, które mogłyby służyć właśnie jakimś celom wywiadowczym. Natomiast oczywiście te firmy, które produkują różne normalne, cywilne rodzaje produktów, muszą to ujawniać. Zauważyłem, że to jest chyba tyle. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- Oklaski
