Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw, druki nr 2150 i 2152. Panie Ministrze! Miało być tak pięknie. Przedsiębiorcy z branży odnawialnych źródeł energii, która powstała i rozwinęła się do rangi sektora przemysłowego za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości, sektora, w którym pracuje obecnie ponad 150 tys. osób, z nadzieją słuchali obietnic zapisanych w programie 100 konkretów Koalicji Obywatelskiej w zakresie przyspieszenia transformacji energetycznej, rozwoju OZE, obniżenia rachunków za energię i ciepło, utworzenia 700 lokalnych społeczności energetycznych, wspierania prosumentów, odblokowania energetyki wiatrowej na lądzie i modernizacji sieci przesyłowych. Niestety, wbrew zapowiedziom, w tej ustawie rząd robi dokładnie coś przeciwnego. Nastąpił spadek inwestycji za ubiegły rok aż o 1,5 mld zł. Zostały obniżone cele OZE na rok 2040 w projekcie ˝Krajowego planu w dziedzinie energii i klimatu˝. Zwiększył się czas realizacji projektów do 8 lat. W tej sytuacji, zamiast prowadzić przepisy permitingowe, upraszczające procedury administracyjne i skracające czas realizacji inwestycji, w przedkładanym projekcie ustawy rząd proponuje rozwiązania, które w istocie są zamachem na polskie małe i średnie przedsiębiorstwa z sektora OZE. Szczytne i skądinąd słuszne hasło wyczyszczenia rynku z tzw. projektów zombie zostało użyte w uzasadnieniu ustawy jako wytrych do tego, żeby w sposób bezprawny, naruszający Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej, poprzez działanie prawa wstecz, naruszając prawa nabyte, zmieniając warunki projektów w toku, usunąć z rynku projekty polskich małych i średnich przedsiębiorców. 75% warunków przyłączenia do sieci dla projektów fotowoltaicznych i wiatrowych zostało wydanych przez obecny Zarząd Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Problem w tym, że były one wydane w tym samym czasie, kiedy z informacji o dostępności mocy przyłączeniowej do sieci przesyłowej PSE informowało, że moc przyłączeniowa wynosi zero. Zatem na jakiej podstawie te warunki, i w tak wielkiej skali, zostały wydane w ciągu ostatnich 2 lat? Czekając na odpowiedź na to pytanie, uważamy, że z problemem zablokowanych mocy przyłączeniowych państwo i operator systemu przesyłowego muszą sobie poradzić. Zgadzamy się, że jest to konieczne, ale nie poprzez eliminację zdrowych projektów, dla których termin do zawarcia umowy o przyłączenie jeszcze nie minął. Trzeba pozwolić polskim przedsiębiorcom, którzy w ostatniej dekadzie podjęli ogromny wysiłek na rzecz transformacji energetycznej w Polsce, aby mogli zrealizować swoje projekty inwestycyjne. Tymczasem w projekcie ustawy rząd podwaja opłaty za przyłączenie, wprowadza dodatkowe opłaty zabezpieczające, skraca terminy przewidziane na uzyskanie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę. W obecnych warunkach prawnych i w praktyce postępowań administracyjnych uzyskanie pozwolenia na budowę w terminie 24 miesięcy dla fotowoltaiki, 36 miesięcy dla turbin wiatrowych w opinii zdecydowanej większości przedsiębiorców wynikającej z praktyki rynkowej jest niemożliwe. Tworzenie prawa, którego, obiektywnie rzecz biorąc, nie można wykonać, jest bezprawiem. Ponadto dla tak głębokiej, wręcz rewolucyjnej interwencji legislacyjnej rząd chce wprowadzić 14-dniowe vacatio legis. Nic dla was nie znaczy uchwała Sejmu z dnia 24 kwietnia 2025 r., podjęta z inicjatywy większości rządowo-parlamentarnej, o przyjęciu pakietu deregulacyjnego, w którym wprowadzono zasadę 6-miesięcznego vacatio legis w przypadku projektów ustaw nakładających obowiązki na przedsiębiorców. Nasuwa się pytanie, w czyim interesie to robicie. Po wyeliminowaniu z rynku projektów polskich małych i średnich przedsiębiorców z sektora OZE zwolnione moce przyłączeniowe najprawdopodobniej zostaną przejęte przez wielkie zagraniczne korporacje, których budżety są właściwie nieograniczone. W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, chcąc pomóc rządowi wyjść ze ślepej uliczki, w którą zabrnął w przypadku tego projektu ustawy, składam 12 poprawek, które dają szansę na oczyszczenie rynku ze spekulacyjnych projektów dotyczących OZE, bo takie rzeczywiście są i trzeba je usunąć, i na uwolnienie mocy przyłączeniowych i prawidłowe ukształtowanie procesu inwestycyjnego w sposób zachowujący prawa nabyte i utrzymujący pozycję, a nawet wzmacniający pozycję polskich małych i średnich przedsiębiorców z sektora OZE. Panie ministrze, wierzę w to, że te poprawki rozważy pan w sumieniu zgodnie z interesem polskich przedsiębiorców i polskiego sektora energetycznego. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia