Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Mimo asertywnego tonu pytań, jakie zadał redaktor ˝Rzeczpospolitej˝ Jędrzej Bielecki ambasadorowi USA w Polsce Thomasowi Rose, rzeczony wywiad z 11 lutego 2026 r. zasługuje na baczną uwagę przede wszystkim ze względu na klasę wypowiedzi amerykańskiego ambasadora, który nie dał się Bieleckiemu sprowokować, także wtedy, gdy redaktor wytknął ambasadorowi, iż ten zareagował na kontekst wypowiedzi marszałka Czarzastego negującego zasługi prezydenta Trumpa dla otrzymania przezeń pokojowej Nagrody Nobla. Ambasador Rose stwierdził jedynie, że swoją opinią o wypowiedzi Czarzastego, iż były to niesprawiedliwe i skandaliczne obelgi, przebił się do opinii publicznej. Zapowiedział też solennie: ˝Nie będziemy akceptowali skandalicznych obelg wobec naszego prezydenta. (...) 10 lat od przejęcia przez Donalda Trumpa władzy nietrudno jest zrozumieć, że osobiste ataki na prezydenta nie są produktywne˝. Dlatego tym większego znaczenia nabierają słowa, które w imieniu prezydenta Donalda Trumpa przekazał Polakom ambasador Thomas Rose: ˝Sojusz z Polską trwa już 250 lat. Byliście z nami dosłownie od pierwszego dnia, od wojny o niepodległość. Dzielimy te same wartości: suwerenności, patriotyzmu, wiary, rodziny, wolności. A dzisiaj jesteśmy bardzo zaangażowani w bezpieczeństwo Europy. (...) Polska jest dziś takim aliantem, jakim powinni być wszyscy sojusznicy w NATO. Wzorem, jak powinno wyglądać lepsze zrównoważenie ciężaru i wspólnej odpowiedzialności w sojuszu. (...) Amerykańskie wojska rzecz jasna tu pozostaną. Chyba, że Polska z jakichś nieprawdopodobnie głupich powodów miałaby zdecydować, że już ich nie chce˝. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek
- konfrontacyjny29 kwietnia 2026 · pos. 56
„Czyż to nie było mrugnięcie oczkiem do Putina? Ach, drogi Wołodia, przecież to my razem, Niemcy i Rosja, powinniśmy decydować o spozycjonowaniu i losie Polski."
Atak na von der Leyen za sugerowanie zmowy z Putinem kosztem Polski.
- neutralny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Chiny stałyby się nieformalnym gwarantem polskiej suwerenności."
Giżyński argumentuje, że Polska staje się areną interesów USA i Chin, a Chiny mogą być gwarantem suwerenności.