Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Idea jest słuszna, ale projekt nie jest doskonały. PIP to instytucja, która ma stać na straży praw pracowników, a nie stać się narzędziem nadmiernej ingerencji państwa w swobodę umów między dorosłymi, świadomymi ludźmi. Oczywiście wszyscy chcemy chronić osoby wykorzystywane, ale trzeba pamiętać, że nie każda umowa B2B to patologia. Programista pracujący projektowo dla kilku firm, prawnik prowadzący kancelarię, konsultant finansowy wybierający B2B dla większej elastyczności i wyższych dochodów - to nie są ofiary systemu. To profesjonaliści, którzy świadomie wybierają taką, a nie inną formę współpracy. Dlatego mam pytanie: Czy jeżeli dwie strony w pełni świadomie umawiają się na określoną formę współpracy, są z niej zadowolone, to jest ich świadomy wybór, czy nie będą miały takiej obawy, że nagle Państwowa Inspekcja Pracy wkroczy arbitralnie i zacznie przymuszać ich do tej zmiany? Bo to najbardziej, szczerze mówiąc, w tej ustawie mnie martwi. Ale martwi mnie też to, że tak wiele organizacji i pracodawców, i pracowników ma wątpliwości. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek
- Oklaski