Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Piekło zamarzło. Lewica składa projekt ustawy, który likwiduje podatek dochodowy, ale spokojnie, powoli. Proszę nie otwierać szampana, proszę nie odpalać fajerwerków. Nie dla wszystkich. Obecnie mamy tak, że medaliści olimpijscy, jeżeli dostają jakieś nagrody pieniężne, są zwolnieni z podatku dochodowego, i bardzo dobrze. Ten projekt ustawy złożony przez kolegów i koleżanki z Lewicy rozszerza zwolnienie z podatku również o nagrody rzeczowe, ponieważ zdarza się tak, że medaliści igrzysk olimpijskich, igrzysk olimpijskich dla niepełnosprawnych czy igrzysk olimpijskich dla głuchoniemych dostają nagrody rzeczowe w postaci mieszkania czy samochodu. Skoro te pieniężne są zwolnione, to zwolnijmy również te, które są rzeczowe. My się z tym jak najbardziej zgadzamy. Natomiast mam tutaj bardzo poważne pytanie natury systemowej. Projekt składa Lewica, która jednocześnie konsekwentnie opowiada się za progresywnym opodatkowaniem dochodów. Mówi tak: im więcej zarabiasz, tym więcej oddajesz państwu. Argument jest taki, że wysokie dochody to większa zdolność do ponoszenia ciężarów publicznych. Tu pojawia się, szanowni państwo, sprzeczność. Bo jeżeli medalista dostaje nagrodę pieniężną czy rzeczową, to mówimy tak: To efekt jego ciężkiej pracy, talentu, poświęcenia. Nie wolno tego opodatkować. Zgoda. Ale kiedy lekarz przez kilkanaście lat studiuje, specjalizuje się, bierze odpowiedzialność za ludzkie życie i zaczyna dobrze zarabiać, wtedy słyszy: powinieneś zapłacić wyższy podatek, bo więcej zarabiasz. Informatyk, który przez lata zdobywa kompetencje i odpowiada za bezpieczeństwo systemów państwowych, gdy osiąga wysokie dochody, również trafia w wyższy próg podatkowy. Przedsiębiorca, który ryzykuje kapitałem, tworzy miejsca pracy i odnosi sukces finansowy, też płaci progresję, pod warunkiem że jest na skali, a nie na podatku liniowym. Dalej. W drugi próg podatkowy wpadają już nawet nauczyciele, którym naprawdę ciężko odmówić poświęcenia i ciężkiej pracy na rzecz obywateli, kształcenia przyszłych pokoleń. Pytanie zasadnicze. Dlaczego wysiłek jednych chcemy nagradzać zwolnieniem podatkowym, a wysiłek innych wyższą stawką podatku? Jeżeli uznajemy, że podatek jest elementem solidarności społecznej, to powinien być nim konsekwentnie. Jeżeli uznajemy, że wybitne osiągnięcia nie powinny być karane podatkiem, to ta zasada powinna dotyczyć szerszej niż tylko jednej medialnie widocznej grupy. Bo inaczej tworzymy system, w którym sukces sportowy jest święty podatkowo, ale sukces zawodowy w medycynie, nauce, IT czy biznesie już nie. Żeby było bardzo jasne: to nie są oczywiście pytania przeciwko sportowcom. My dostrzegamy ich wysiłek i nie dyskutujemy z tym, żeby ich zwolnić z podatku. To jest pytanie o spójność filozofii podatkowej państwa. Albo idziemy w kierunku coraz większej liczby wyjątków, zwolnień i preferencji dla wybranych grup, albo budujemy prosty, równy system, w którym zasady są jasne dla wszystkich. Dlatego już dziś doceńmy nie tylko medalistów, ale każdy wysiłek różnych zawodów w całym społeczeństwie. Doceńmy lata poświęcone na studia, na kształcenie, na doskonalenie umiejętności. Doceńmy odpowiedzialność, którą biorą na siebie lekarze, inżynierowie, informatycy, przedsiębiorcy i tysiące innych profesjonalistów. Jeżeli naprawdę chcemy nagradzać za pracę, ambicje i poświęcenie, zróbmy to systemowo. Podnieśmy lub zlikwidujmy, ale w obecnych realiach to podnieśmy znacząco drugi próg podatkowy. Zróbmy to razem. Ja przygotuję taki projekt ustawy i mam nadzieję, że Lewica dalej będzie dostrzegać to, że wysiłek, ambicje i poświęcenie nie tylko sportowców, ale wszystkich ludzi, którzy przykładają się do tego, żeby nasz kraj był piękny, dumny i bogaty, trzeba nagrodzić, a przynajmniej nie karać podatkiem. Bardzo dziękuję. (Poseł Jarosław Sachajko: Brawo!) Przebieg posiedzenia