Marek Jamrogowicz
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Postaram się odpowiedzieć na pytanie pana posła, przy czym, słuchając tego pytania, powziąłem takie przypuszczenie, że być może nie do końca satysfakcjonująco. Jeżeli chodzi o tzw. aferę podkarpacką - bo to jest pojęcie bardzo szerokie, ale myślę, że intencją pytania były te wątki postępowań, które dotyczą funkcjonowania instytucji agencji towarzyskiej, oczywiście agencji towarzyskiej w takim znaczeniu potocznym - to ta sprawa była przedmiotem śledztwa prowadzonego finalnie w małopolskim wydziale zamiejscowym Prokuratury Krajowej. W ramach tego postępowania zarzutami objęto 19 osób i w skład tych podejrzanych wchodziły zarówno osoby, które organizowały tę grupę, zajmowały się nakłanianiem do prostytucji, czerpały z tego korzyści, dopuszczały się handlu ludźmi, jak również korumpowały funkcjonariuszy publicznych. Drugim wątkiem tej sprawy była kwestia przyjmowania korzyści majątkowych przez zarówno funkcjonariuszy Policji, jak i funkcjonariuszy CBA. Wątek w zakresie tych głównych sprawców grupy przestępczej został zakończony prawomocnymi wyrokami. Objęły one 11 osób. Te wyroki są prawomocne. Natomiast w zakresie 6 osób, wysokich funkcjonariuszy Policji czy też CBA, toczy się nadal postępowanie w zakresie pierwszej instancji przed Sądem Okręgowym w Krakowie. To postępowanie ma charakter niejawny, dlatego też nie mogę na ten temat się szerzej wypowiadać. W trakcie prowadzenia tego postępowania pojawiły się informacje, nazwijmy to, o charakterze medialnym dotyczące tego, jakoby w tych agencjach dochodziło do nagrywania osób, które je odwiedzały. Przy czym muszę stanowczo stwierdzić, że w toku postępowania prowadzonego przez prokuraturę dwukrotnie dokonywano przeszukań wszystkich tych agencji. Te przeszukania były przy udziale funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i nie zabezpieczono ani żadnych nagrań, ani żadnego sprzętu, które mogłyby służyć do nagrywania osób tam przebywających. Faktem jest, że w jednej agencji w sali ogólnej był monitoring, ale to nie była sala, w której mogły być nagrywane kompromitujące materiały. W chwili obecnej brak jest jakikolwiek przesłanek do uznania, iż wiąże się to postępowanie, ta sprawa z aferą, o której pan poseł wspomniał. Dlatego takich związków nie ma. Faktem jest, iż w prokuraturze prowadzono postępowanie. W Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga prowadzono postępowanie dotyczące śmierci Dawida Kosteckiego, bez wątpienia w jakiś sposób powiązanego z zainicjowaniem tego postępowania, właśnie postępowania, które ujawniło działanie tej grupy przestępczej. To postępowanie w sprawie zgonu Dawida Kosteckiego zostało zakończone umorzeniem. Zażalenie wniesione przez pełnomocnika pokrzywdzonych nie zostało uwzględnione przez sąd i umorzenie zostało utrzymane w mocy. W chwili obecnej wpłynął wniosek pełnomocnika pokrzywdzonych o analizę i ewentualne wznowienie postępowania. Ponieważ wpłynął w dniu 3 lutego, jest przedmiotem analizy w Departamencie do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Kwestia tego, jak wniosek zostanie rozpoznany, jest sprawą otwartą. Trudno mi odpowiedzieć na pytanie dotyczące jakoby umorzonych postępowań, które miały miejsce, a były związane z tą sprawą, ponieważ to stwierdzenie było o charakterze ogólnym. Gdyby pan poseł je uszczegółowił, to być może byłbym w stanie na to pytanie odpowiedzieć. Tak więc, reasumując, brak w chwili obecnej materiałów procesowych wskazujących na powiązania tych dwóch spraw. Oczywiste jest, że korzystanie z tego rodzaju usług - to jest eufemistyczne określenie - może rodzić niebezpieczeństwo ewentualnego szantażowania osób, które zostaną w jakiś sposób nagrane w trakcie pobytu w tego rodzaju agencjach. Dziękuję. Przebieg posiedzenia