Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Po pierwsze, bardzo dziękuję za tę ustawę. Ta ustawa jest potrzebna i bardzo się cieszę, że właściwie wszystkie siły polityczne w Polsce ją popierają. Właściwie wszyscy, bo jedyną partią, która zdecydowała się nie poprzeć tej ustawy, jest Konfederacja Korony Polskiej. I szczerze mówiąc, warto powiedzieć: cóż za zdziwienie. Chciałbym tutaj zwrócić się bezpośrednio do pana posła, który zabierał głos, do pana posła Zawiślaka. Wie pan, Rosja ma swoich pomocników, ma swoich żołnierzy. Po co im jeszcze do tego pan? Jaki jest powód? (Poseł Paweł Szrot: Insynuacje.) Naprawdę warto jednak powiedzieć sobie, zadać to pytanie - dotyczy to wszystkich tych, którzy dzisiaj popierają formację pana Brauna: jak wam nie wstyd stawać po stronie de facto Rosji w takim sporze, który dzisiaj przerodził się w wojnę i który dotyczy również bezpieczeństwa Polski? To jest po prostu wstyd. Trzeba sobie odpowiedzieć na to pytanie. Albo jesteśmy po jednej stronie, albo jesteśmy po drugiej stronie. Polska nie toczy wojny w oczywisty sposób. Ale czy ta wojna dotyczy nas? Oczywiście tak. Jeżeli pan uważa, że ta wojna nas nie dotyczy, to niech to pan powie 5 tys. żołnierzy, którzy stoją na granicy polskobiałoruskiej 24 godziny na dobę, broniąc nas przed zagrożeniem z Białorusi. Niech pan to powie tysiącom żołnierzy, którzy w cyberbezpieczeństwie bronią nas przed rosyjskimi atakami, a tych ataków jest 7 tys. rocznie. To są ludzie, którzy stoją na pierwszym froncie. Pan im powie w twarz, polskim żołnierzom, że nie ma dzisiaj zagrożenia, że to nas nie dotyczy? Wydaje mi się, że delikatnie mówiąc, stronę pan już wybrał. Cieszę się, że w tej sprawie możemy mówić jednym głosem, bo ta ustawa, która mówi o abolicji i o amnestii, ma fundamentalne znaczenie. W imię większej idei państwo decyduje się na abolicję, na powszechny akt łaski, na amnestię. Dzisiaj wszystkim tym, którzy są naszymi obywatelami i walczą po stronie wolności Ukrainy, chciałbym powiedzieć, że wtedy, kiedy zdecydujecie się na powrót, Polska na was czeka i jesteście bezpieczni. Jesteście bezpieczni pod względem prawnym i pod względem proceduralnym. Ta ustawa jest właśnie po to, żeby raz na zawsze tę sprawę załatwić. Pamiętam, jak kilka miesięcy temu miałem przyjemność być na spotkaniu w Gołdapi. Tam podszedł do mnie pewien człowiek, który, myślę, że dzisiaj naszą debatę śledzi, i powiedział, że jego syn został zatrzymany właśnie przez Żandarmerię Wojskową i że toczy się proces, który chyba zakończył się nawet skazaniem. Ta ustawa jest m.in. dla tego młodego człowieka, bo mamy w Polsce przykłady skazań, które wynikają z tego, że takiej ustawy do tej pory nie było. Szanowni Państwo! Polska od samego początku wspiera Ukrainę. I tutaj ponad wszelkimi - z tym jednym wyjątkiem - podziałami robimy to od samego początku. Duża to zasługa poprzedniego rządu. Chciałbym to jasno powiedzieć, że jeżeli chodzi o cały sprzęt czy ogromną część sprzętu pancernego, która trafiła na Ukrainę podczas tych pierwszych miesięcy wojny, było to decyzją rządu Prawa i Sprawiedliwości i ja tę decyzję absolutnie wspieram. Uważam, że trzeba mówić i nazywać jasno to, co jest dobre, a co jest złe, i że powinniśmy w sprawach bezpieczeństwa, mimo że brzmi to trywialnie, naprawdę po prostu mówić jednym głosem i też doceniać, że w sprawach tego bezpieczeństwa budujemy jednak pewnego rodzaju sztafetę państwową i że to od nas zależy, jak też nasi obywatele będą postrzegać w związku z tym kwestie bezpieczeństwa. Pomagamy Ukrainie jako państwo, ale pomogli też Polacy, pomagają cały czas. De facto miliony Ukraińców, którzy znaleźli się na naszej ziemi, mogło tutaj bezpiecznie czy może bezpiecznie przebywać dzięki wielkiemu sercu polskiego społeczeństwa. I jeżeli komuś chcielibyśmy dzisiaj przyznać Pokojową Nagrodę Nobla, to ta Pokojowa Nagroda Nobla powinna trafić do polskich obywateli, do całego polskiego społeczeństwa za to, co zrobiło w ciągu tych lat wojny, bo Polska po prostu zachowała się jak trzeba. Szanowni Państwo! Odpowiadając na pytania, które się tutaj pojawiały, po pierwsze, chciałbym powiedzieć, właściwie powiedziałem - dziękuję wszystkim klubom, ale też jest tutaj pan poseł Zapałowski. Dziękuję za różnego rodzaju poprawki czy elementy, które tu się pojawiały. Staraliśmy się też służyć radą. To jest projekt poselski. Dziękuję panu posłowi Suskiemu. Dziękuję wszystkim, którzy w ten projekt byli zaangażowani. Myślę, że Sejm dzisiaj dokonuje naprawdę wielkiej rzeczy. Pan poseł pytał, czemu dopiero po 3 latach. Uważam, że zdecydowanie za późno. Daty, które dzisiaj zostały wybrane, zostały wybrane mądrze, ostatecznie. Ze strony pani poseł z klubu PiS-u padały nieprawdziwe informacje, ale one wynikały z tego, że posługiwała się starym tekstem ustawy. Nie ma tam żadnej daty, która odnosi się do końca roku 2026. Jest po prostu przedłużone vacatio legis, które jest okresem, w którym spodziewamy się zgłoszeń do ministra obrony narodowej w celu zamknięcia tych spraw formalnych. Wiele osób pytało o weryfikację. Szanowni państwo, po to istnieje Służba Wywiadu Wojskowego i Służba Kontrwywiadu Wojskowego, które dysponują swoimi źródłami, informacjami i mają możliwość je pozyskać, żebyśmy o to byli spokojni. Właśnie od tego są te służby. Pani poseł Gembicka pytała o skazania. Tak, mamy skazania. Te informacje przedstawiał minister sprawiedliwości. Pytała o weryfikację. Na ten temat już mówiłem. Pani poseł Wojciechowska pytała o ten czas. Tak jak powiedziałem, to wynika z dnia wejścia w życie ustawy, czasu, od kiedy ta ustawa obowiązuje. Czyli ustawa wchodzi w życie, ale vacatio legis jest odłożone w czasie o 3 miesiące. W związku z tym każdy polski obywatel będzie wiedział, że ustawa będzie uchwalona, jeżeli zyska podpis prezydenta. Wtedy będzie 3-miesięczny czas na zgłoszenie się do odpowiednich organów państwa. Pan poseł Orliński słusznie zauważył, że ta ustawa nie daje żadnych zachęt, nie zachęca, żeby być ochotnikiem albo nie być ochotnikiem. Ta ustawa w ogóle nie odnosi się do tego. Ona rozwiązuje pewien prawdziwy problem, który nastąpił, który wynikał z tego, że ludzie sami z siebie uznawali, że chcą być ochotnikami, chcą stanąć po stronie Ukrainy i bić się w imię większego dobra, które sami uznali. Natomiast z informacji, które mamy, te informacje też były często przekazywane publicznie, ci, którzy są w tzw. legionach międzynarodowych, nie składają przysięgi. W związku z tym ten temat uznaję za niebyły. Pamiętajmy też, że przysięga jest kwestią honorową, nie rodzi skutków prawnych po stronie polskich obywateli. Polski obywatel jest zobowiązany do służenia naszej ojczyźnie ze względu na zapisy w konstytucji i na moralny obowiązek, który wynika z tego, że jesteśmy Polakami. Pani poseł Jachira pytała, czy ludzie, ochotnicy po powrocie będą bezpieczni. Tak jak powiedziałem, będą bezpieczni. Każdy, kto zdecyduje się wrócić, poddać tej procedurze, będzie w oczywisty sposób zwolniony z wszelkiej odpowiedzialności. Natomiast absolutnie, jeżeli chodzi o drugą część, nie. Nie są przewidziane żadne inne elementy, które dotyczą np. nadania statusu weterana. Ci ludzie nie walczą pod auspicjami polskich Sił Zbrojnych, tylko pod auspicjami innej armii. W związku z tym, jeżeli chcieliby zyskiwać jakiś status, to na pewno nie dotyczy on polskich Sił Zbrojnych. Ta ustawa odnosi się tylko do abolicji, do amnestii i nie traktuje, nie dotyka żadnych przywilejów, żadnych elementów, które wynikają z tego, kto jak używa swojego życia w celu pomocy innym. To jest akt po prostu abolicji, amnestii i zamknięcia tej sprawy na zawsze. Dziękuję też pani marszałek Wielichowskiej za te słowa, które były skierowane do wszystkich nas bezpośrednio przed moim wystąpieniem. Myślę, że one są ważne. Naprawdę po prostu każdy z nas chyba we własnym sercu dawno temu wybrał, kto jest tutaj agresorem, a kto jest ofiarą. I to chyba też nie ulega specjalnej wątpliwości z punktu widzenia faktów. Ukrainę trzeba wspierać, dlatego że Ukraińcy dzisiaj też walczą o to, żeby Rosja nie była przy naszych granicach. Nie mówię tu oczywiście o obwodzie królewieckim, ale o całej granicy z Ukrainą. W naszym interesie, w interesie Polski jest to, żeby Ukraina była wolnym, demokratycznym, suwerennym i majętnym krajem, bo podobnie jak Polska kiedyś będzie mogła wybrać własną drogę. Jestem przekonany, że to będzie droga demokratyczna i droga na Zachód. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia