Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rodzina, bliscy, przyjaciele, koledzy oraz mieszkańcy miasta Mielca i powiatu mieleckiego pożegnali zmarłego w dniu 24 stycznia śp. Stanisława Kagana. Odszedł z ziemskiego świata człowiek wyjątkowy, bezgranicznie oddany rodzinie, ojczyźnie - Polsce i ziemi mieleckiej, ale też Kościołowi i drugiemu człowiekowi. Patriota, społecznik, opozycjonista, samorządowiec, członek Ruchu Oporu Niezależnego Zrzeszenia Studentów w stanie wojennym, współtwórca MIVA Polska, radny Rady Powiatu Mieleckiego od 2006 r., kierownik Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Mielcu w latach 2016-2024, odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudę i Medalem ˝Niezłomnym w słowie˝ przez Niezależne Zrzeszenie Studentów. Śp. Stanisława Kagana znałem przez blisko pół wieku. Od zawsze był człowiekiem pełnym pasji i zaangażowania. To się w nim nigdy nie zmieniło. Od strajków studenckich i działalności w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów po objęcie wcześniej wymienionych zaszczytnych funkcji pozostawał skromnym człowiekiem, który pracę dla ojczyzny przedkładał nad zaszczyty. Zawsze aktywny, zawsze gotowy do działania. Zaangażowany w rozwój całego powiatu, zawsze starał się widzieć dalej, być o dwa kroki do przodu. Zgłaszał swoje pomysły i konsekwentnie zabiegał o ich realizację, np. o drugi most na rzece Wisłoce, ścieżki rowerowe, lepsze połączenie drogowe powiatu mieleckiego z autostradą A4 oraz centralną Polską i stolicą naszego kraju, Warszawą, rozwój turystyczny ziemi mieleckiej. Bardzo chciał pomagać ludziom i czynił to skutecznie. Był zaangażowany w pomoc polskim misjonarzom poprzez wsparcie organizacji festynów misyjnych w Wadowicach Górnych oraz w rozwój kół gospodyń wiejskich i ochotniczych straży pożarnych w powiecie mieleckim. Z podziwem patrzyłem, jak wspaniałym, kochającym, troskliwym był synem, bratem, mężem, ojcem i dziadkiem. W rodzinie znalazł prawdziwą miłość i szczęście. Rodzina była jego szczerą radością. Był także przyjacielem, na którego wsparcie zawsze można było liczyć. Maksymę: Bóg, honor, ojczyzna nosił wyrytą w swoim dobrym sercu i przez całe swoje życie wiernie jej hołdował. Spoczywaj w pokoju, Stasiu. Dobry Jezu, a nasz Panie, daj mu wieczne spoczywanie. Dziękuję, pani marszałek. Przebieg posiedzenia