Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Panowie Posłowie! Państwo z Ministerstwa! Każda inicjatywa, która wzmacnia prestiż służb mundurowych oraz pokazuje, że państwo docenia ludzi stojących na straży bezpieczeństwa, porządku i życia obywateli, zasługuje na uznanie. Trudno polemizować z diagnozą, że żołnierze, policjanci, strażacy, funkcjonariusze Straży Granicznej itd. potrzebują stabilnego wsparcia. Ich rodziny często ponoszą realny ciężar tej służby. Kierunek, czyli wzmocnienie prestiżu i zachęcenie do wstępowania w szeregi służb, jest jak najbardziej słuszny. Natomiast nieco wątpliwości budzi forma tego wsparcia, ponieważ projekt tak naprawdę stworzy system drobnych ulg, zniżek i preferencji, czyli to będzie takie rozwiązanie mocno rozproszone, administracyjnie rozbudowane, przypominające trochę korporacyjne benefity. Pytanie, czy to tak naprawdę wzmocni prestiż bycia wewnątrz służb. Może powinniśmy pójść w stronę wynagrodzeń, warunków służby, modernizacji wyposażenia i stabilnej ścieżki kariery? To pytanie pozostawiam oczywiście otwarte. Druga kwestia, bardzo ważna społecznie, to to, że taka konstrukcja może zrodzić poczucie niesprawiedliwości w innych grupach zawodowych, które również pełnią kluczowe funkcje dla państwa. Sędziowie np. dbają o sprawiedliwość, nauczyciele kształcą i wychowują kolejne pokolenia, pielęgniarki dbają o zdrowie Polaków. Każda z tych grup mogłaby zadać pytanie, dlaczego jedni otrzymują specjalny pakiet przywilejów, a inni, choć równie istotni dla funkcjonowania państwa, już nie. W związku z tym państwo musi być bardzo ostrożne, aby nie stworzyć wrażenia, że jedne środowiska są wyróżniane zestawem drobnych benefitów, a inne pozostają poza systemem, bo to prowadzi do fragmentaryzowania polityki publicznej i nakręcania spirali oczekiwań. Skoro oni dostali kartę, to my też chcemy swoją. Co do samego projektu, to powiem, że bardzo mi się podoba to, że projekt mocno akcentuje rolę rodziny, jeżeli chodzi o mundurowych. To ważne, bo służba to nie tylko ta osoba, która nosi mundur, ale również jej rodzina, która dźwiga konsekwencje służby, czyli rozłąkę, ryzyko, czasami bardzo poważne, i częste zmiany miejsca pełnienia obowiązków. Karta obejmuje małżonków, dzieci, a w niektórych przypadkach nawet rodziny mundurowych zmarłych, poległych czy zaginionych. To buduje faktyczne poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Gdyby projekt miał iść w takim kształcie, to wydaje się to zasadne. Pierwsze, co przychodzi do głowy, to to, dlaczego część służb mundurowych jest ujęta w tym projekcie, a części nie ma. Tutaj widzimy, że mamy np. Straż Marszałkowską, która nosi mundury. Mamy trzyliterowe służby, które są w Polsce. Mamy też członków rodzin zmarłych lub poległych żołnierzy, np. nie tak dawno tragicznie poległego sierż. Mateusza Sitka. Mamy rodziny ponad 120 żołnierzy, którzy polegli podczas działań poza granicami państwa. Mamy rodziców żołnierzy i weteranów. To ich wysiłek wychowawczy zaowocował służbą wojskową synów i córek dla państwa polskiego. Mamy wysłużonych byłych żołnierzy zawodowych. Mamy funkcjonariuszy, którzy po zakończeniu służby pobierają emeryturę policyjną, oraz ich małżonków i dzieci na utrzymaniu. Mamy też wspomnianą tutaj Służbę Celno-Skarbową i wiele innych służb, które nie są wymienione w tym projekcie. Konkludując, Wysoka Izbo, powiem, że Konfederacja jest bardzo za tym, aby podnosić prestiż służby dla narodu polskiego. Jednak mamy pewne drobne wątpliwości co do formuły. Czy takie zachęty wpłyną na to, że ci, którzy służą, będą się czuć bardziej docenieni przez państwo, czy wpłyną na to bardziej te rzeczy, o których wspomniałem w pierwszej części swojego wystąpienia? Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia