Sebastian Gajewski
Pełna wypowiedź
10 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Sebastian Gajewski: Szanowny Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Hasło deregulacji to: znosimy bariery, upraszczamy życie. To hasło ma szczególne znaczenie w sferze ubezpieczeń społecznych, tam gdzie w różnych sytuacjach życiowych przysługują nam z mocy prawa świadczenia za opłacone wcześniej składki. Dlaczego to znaczenie jest szczególne w sferze ubezpieczeń społecznych? Bo już kilkadziesiąt lat temu w nauce prawa ubezpieczeń społecznych dostrzeżono, że barierą dostępu do świadczeń mogą być nie tylko wąskie przesłanki ich nabywania, ale także regulacje proceduralne, które wprowadzają warunki dokumentowania uprawnień do świadczeń i określają procedury, które trzeba przeprowadzić, aby przyznać świadczenie. Jeśli są one skomplikowane, nadmiernie obciążają ubezpieczonego czy świadczeniobiorcę, wówczas okazuje się, że nabyte z mocy prawa prawo do świadczeń bywa niezrealizowane, bo ciężko, bo długo, bo potrzeba dokumentów i papierów. Dlatego przygotowaliśmy ten projekt ustawy. To projekt deregulacyjny, który ma dwa zasadnicze cele. Pierwszy cel to elektronizacja wszczęcia postępowania w sprawie przyznania i wypłaty zasiłków z ubezpieczenia chorobowego, a drugi cel to zmniejszenie obciążeń biurokratycznych po stronie ubezpieczonych i płatników składek w zakresie wnioskowania o zasiłki i dokumentowania prawa do nich. Ten projekt dotyka trzech obszarów związanych z postępowaniem w sprawie przyznania i wypłaty zasiłków z ubezpieczenia chorobowego: zasiłku macierzyńskiego, zasiłku opiekuńczego, zasiłku chorobowego czy zasiłku wyrównawczego. To po pierwsze, postać, w której składany jest wniosek o zasiłki - czy ona być papierowa, czy elektroniczna, a jeśli elektroniczna, to podpisana w jaki sposób; po drugie, to postać, w której składane są załączniki do wniosków o zasiłki; wreszcie po trzecie, to zasady komunikacji w sprawach o zasiłki między płatnikiem składek a Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Bo trzeba podkreślić, że w postępowaniu w sprawach przyznawania i wypłaty zasiłków płatnicy składek występują w różnych rolach. Czasem w przypadku większych płatników, tych, którzy zgłaszają więcej niż 20 ubezpieczonych w ubezpieczeniu chorobowym, płatnik przyznaje i wypłaca zasiłek, a wniosek jest kierowany bezpośrednio do płatnika przez pracownika, przez ubezpieczonego. Czasem płatnik wprawdzie nie przyznaje zasiłku, robi to ZUS, ale płatnik przyjmuje wnioski od ubezpieczonego. Wreszcie są takie sytuacje, kiedy wnioski są kierowane bezpośrednio do ZUS i sam ZUS przyznaje świadczenie. Odnosimy się do tych trzech sytuacji, adekwatnie do każdej z nich staramy się zmniejszyć bariery biurokratyczne, wzmocnić cyfryzację, uprościć procedury. Bo o co chodzi w tym projekcie? Po pierwsze, chodzi o cyfryzację, bo dopuszczamy więcej form komunikacji elektronicznej między ubezpieczonym, płatnikiem składek i Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, niż dzisiaj jest to przewidziane. Po drugie, chodzi o zaufanie, bo ufamy obywatelom i w społeczeństwie, państwie opartym na zaufaniu, gdzie obywatel ufa państwu, a państwo ufa obywatelowi, naprawdę nie musi być tak, że każdy dokument złożony w wersji elektronicznej wymaga kwalifikowanego podpisu elektronicznego, podpisu osobistego lub zaufanego, a to, co robimy w sferze elektronicznej, musi być potem potwierdzane przez postać papierową. Wreszcie chodzi o prostsze procedury, bo tego, co zrobi ubezpieczony płatnik w elektronice, nie będzie potem trzeba potwierdzać dokumentem papierowym. Bardzo dziękuję za wszystkie pytania, które zostały zadane, zarówno te, które dotyczyły procedowanej przez Wysoką Izbę ustawy, jak i te, które procedowanej ustawy nie dotyczyły, ale dotyczą innych zagadnień niezwykle istotnych z punktu widzenia sfery ubezpieczeń społecznych, za którą mam przyjemność w ministerstwie odpowiadać. Po pierwsze, część z państwa bardzo mocno pochylała się nad zagadnieniem bezrobocia i stopą bezrobocia w Polsce. Załamywali ręce pani posłanka Urszula Rusecka i pan poseł Rychlik. Zdaję sobie sprawę, że stopa bezrobocia w grudniu 2025 r. to 5,7%. (Poseł Bożena Borys-Szopa: A styczeń?) Można powiedzieć, że bezrobocie może być niższe. Bezrobocie naturalne, czyli takie, które występuje w każdej gospodarce, wynosi ok. 3-4%, więc jesteśmy delikatnie, ale delikatnie ponad bezrobociem naturalnym. Problem polega na tym, pani poseł - zwracam się do pani poseł Urszuli Ruseckiej - że wyższe bezrobocie było w grudniu 2016 r., w grudniu 2017 r., w grudniu 2018 r., w grudniu 2021 r. i w grudniu 2020 r. (Poseł Urszula Rusecka: A z jakiego poziomu startowaliśmy?) To znaczy, że przez większą część okresu rządów państwa partii bezrobocie w grudniu było wyższe. Nie wiem, czy wtedy również - mam nadzieję, że tak, poszukam w Internecie, bo Internet nie zapomina - tak pani z mównicy załamywała ręce, np. nad bezrobociem o stopie 8,2% czy 6,8% w 2020 r. (Poseł Urszula Rusecka: Oczywiście po rządach platformy.) W 2020 r. państwo byli już po 4 latach własnych rządów, więc nie. (Poseł Urszula Rusecka: Pandemia.) Wiem, że dla was zawsze wytłumaczeniem jest jak nie Platforma Obywatelska, to pandemia, jak nie pandemia, to przemarsz wojsk, ale trzymajmy się faktów, bo one są takie, jakie są. Oczywiście monitorujemy sytuację na rynku pracy w każdym miesiącu, gdyż to są ważne informacje. Z ważnych informacji dotyczących bezrobocia podzielę się z panią też informacją o tym, że spadła nam rok do roku o 15% liczba zwolnień grupowych. Mówię o danych z grudnia 2025 r. To jest naprawdę dobra informacja dla rynku pracy. Jeśli chodzi o drugi wątek niedotyczący procedowanej ustawy, ale niezwykle istotny, sprawę kobiet w ciąży, matek, które rodzą dzieci, ubiegają się albo o zasiłki chorobowe w trakcie ciąży, albo o zasiłki macierzyńskie - bardzo dziękuję pani poseł Marcie Stożek, pani posłance Klaudii Jachirze za poruszenie tego wątku, bo to jest ważny wątek - monitoruję dane z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dotyczące przyznawania świadczeń z ubezpieczenia chorobowego dla kobiet w ciąży i chcę powiedzieć, że również, tak, jestem tymi danymi zaniepokojony. Dane te niestety kształtują się w podobny sposób, jak kształtowały się w latach poprzednich, także przed naszymi rządami. W bardzo wielu przypadkach, w których kobiety w ciąży ubiegają się o zasiłki chorobowe lub zasiłki macierzyńskie, Zakład Ubezpieczeń Społecznych wszczyna postępowanie wyjaśniające, które służy weryfikacji tego, czy dana osoba w rzeczywistości podlega ubezpieczeniu chorobowemu, bo oczywiście przesłanką nabycia prawa do świadczenia z ubezpieczenia chorobowego jest to, że ktoś temu ubezpieczeniu podlega. W mojej ocenie i w ocenie ministerstwa tych przypadków jest absolutnie za dużo. Dlatego w grudniu tego roku skierowałem wystąpienie do prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w tej sprawie, do przewodniczącego Rady Nadzorczej ZUS z wnioskiem o uczynienie tej sprawy przedmiotem posiedzenia Rady Nadzorczej ZUS. Zaprosiłem, razem z panią minister Dziemianowicz, panią ministrą Gajewską, do ministerstwa kierownictwo Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, razem z dyrektorami departamentów odpowiedzialnymi za tę sferę. Wdrożyłem również comiesięczny monitoring danych dotyczących weryfikacji podlegania ubezpieczeniom społecznym przez kobiety w ciąży, dlatego że rzeczywiście w tej grupie procent kobiet w ciąży, które podlegają weryfikacji, jest większy niż w innych obszarach. Oczywiście wszędzie są nadużycia - wszędzie są nadużycia - i zawsze Zakład Ubezpieczeń Społecznych, państwo muszą nadużycia wykrywać, ale każda grupa musi być traktowana równo, a ciąża nigdy nie może być powodem tego, że kobieta jest weryfikowana bardziej niż osoba, która nie jest w ciąży. Dla nas w ministerstwie to jest jasne. Staramy się to monitorować. Wprawdzie ustawa zakazuje nam wydawania wiążących wytycznych i poleceń ZUS-owi, ale staramy się ten temat zaadresować. Dziękuję wszystkim posłom zarówno koalicji, jak i opozycji za poruszenie tego tematu, bo on jest bardzo istotny. Trzeci wątek, który bardzo intensywnie pojawiał się w pytaniach i za który dziękuję, dotyczy sprawy wykorzystywania w postępowaniach prowadzonych w sferze zasiłków, dotyczących świadczeń z ubezpieczenia chorobowego, danych, które Zakład Ubezpieczeń Społecznych już ma. Ta ustawa wprawdzie dotyczy drobnych rozwiązań proceduralnych, ale ze względu na zmiany wprowadzone w tej ustawie będziemy musieli wydać nowe rozporządzenie dokumentacyjne, które określa warunki dokumentowania praw do świadczeń z ubezpieczenia chorobowego, np. zasiłku chorobowego czy zasiłku macierzyńskiego. Mamy w ministerstwie ideę - tu patrzę na moich współpracowników - aby w tych wszystkich przypadkach, kiedy dzisiaj przepis rozporządzenia dokumentowego mówi: przynieś taki dokument, a dane są dostępne dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i ZUS może zgodnie z prawem pozyskać te dane, zwolnić z obowiązku doręczania tego załącznika, dokumentu i nakazać ZUS-owi pozyskiwanie tych danych z urzędu. Odnoszę się tu w szczególności do pytania pana posła Krzysztofa Habury dotyczącego danych z aktów stanu cywilnego. Już dzisiaj Zakład Ubezpieczeń Społecznych, zgodnie z ustawą - Prawo o aktach stanu cywilnego, ma prawo te dane pozyskiwać, przetwarzać, w związku z czym na poziomie rozporządzenia dokumentacyjnego będziemy chcieli te kwestie zaadresować. Jeżeli chodzi o sprawy związane z faktyczną dostępnością usług, o których rozmawiamy, to podstawowym kanałem komunikacji elektronicznej ubezpieczonego i płatnika składek z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych jest Platforma Usług Elektronicznych. W tym kontekście chcę bardzo podziękować za uwagi, które skierowała pani posłanka Agnieszka Buczyńska, dlatego że zgadzam się z tą oceną Platformy Usług Elektronicznych. Z jednej strony jest to niezwykle użyteczne narzędzie, dzięki któremu możemy załatwić mnóstwo spraw w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, z drugiej strony jest to narzędzie nieintuicyjne, którego interfejs odbiega od dzisiejszych standardów, wyobrażeń, oczekiwań, i jest to narzędzie, przy użyciu którego trudno jest się poruszać, jeżeli ktoś na co dzień z tego narzędzia nie korzysta. Dlatego w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych prowadzone są daleko idące, zaawansowane i kompleksowe prace nad przekształceniem Platformy Usług Elektronicznych w portal eZUS, aplikację, która będzie bardziej intuicyjna i bardziej dostosowana do dzisiejszych oczekiwań społecznych. W tym procesie bierze udział Ministerstwo Cyfryzacji, jak również my w ministerstwie rodziny staramy się ten proces wspierać, bo też to dostrzegam nie tylko jako minister odpowiedzialny za ubezpieczenia społeczne, ale też jako użytkownik Platformy Usług Elektronicznych. Na chwilę zatrzymam się na pytaniu pana posła Wilka dotyczącym elektronizacji wydawania decyzji. Pierwsza sprawa, jeżeli chodzi o kwestie zasiłkowe: w większości spraw nie wydaje się decyzji administracyjnych. Jeżeli ZUS przyznaje komuś zasiłek chorobowy, to po złożeniu wniosku, jeśli jest on okej, ZUS przyznaje zasiłek w formie wypłaty, natomiast nie wydaje decyzji administracyjnej. Jeżeli ktoś z jakichś powodów chce wydania decyzji albo chce dochodzić swoich praw na drodze sądowej, ma prawo zażądać wydania decyzji. Oczywiście wydaje się decyzje odmowne. Jeżeli natomiast chodzi o automatyzację wydawania decyzji, to skala decyzji, które są wydawane w różnych sprawach w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych automatycznie, jest największa na tle instytucji zabezpieczenia społecznego w całej Unii Europejskiej. Olbrzymia liczba decyzji wydawana jest u nas bez udziału człowieka, automatycznie przez system. To jest coś, czym zawsze się chwalę na różnych spotkaniach ministrów Unii Europejskiej. W małym stopniu dotyczy to sfery zasiłkowej, bo w sprawach mniej typowych decyzje raczej wydaje się... Ale np. w sferze emerytalno-rentowej wszystkie decyzje waloryzacyjne są wydawane z automatu. Te kilkanaście milionów decyzji wydaje automat, automat je kopertuje, automat je wysyła. Wszyscy możemy być naprawdę bardzo dumni z poziomu automatyzacji w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Jeżeli chodzi o pytanie pana posła Kmity dotyczące KRUS-u, to odpowiem, że tak, to także jest zasługa pani prof. Gertrudy Uścińskiej, którą niezwykle lubię i szanuję. Zawsze współpracujemy z Kasą Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, zwłaszcza że w obszarze emerytalno-rentowym kasa musi stosować nasze przepisy. To jest kategoria z ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników pod tytułem: przepisy emerytalne. To są przepisy ustawy emerytalnej, z rozporządzenia proceduralnego dotyczącego tej ustawy. Natomiast w sferze zasiłków nie, dlatego że w przypadku ubezpieczenia społecznego rolników zasiłki przysługują na innych zasadach - zasiłek chorobowy przysługuje dopiero po 30 dniach niezdolności do pracy. Zawsze przyznaje go i wypłaca Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Po prostu uprawnienia w kwestii ubezpieczenia chorobowego są tam kompletnie inaczej skonstruowane, opierają się na innych zasadach. Ubezpieczenie społeczne rolników ma swoje przepisy, ale co do zasady zawsze jesteśmy z KRUS-em w kontakcie. Badamy, czy KRUS ma np. możliwość zastosowania przepisów, które przewidują daleko idącą elektronizację. Elektronizacja jest tam mniej zaawansowana niż w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Jeżeli chodzi o pytania dotyczące popularyzacji tych nowych rozwiązań, to przypominam, że zgodnie z ustawą systemową, ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych ustawowym zadaniem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest popularyzacja wiedzy o ubezpieczeniach społecznych. W grudniu Wysoki Sejm uchwalił ustawę, z której wynika, że zadanie to obejmuje już nie tylko popularyzację wiedzy o ubezpieczeniach, ale także informowanie o zabezpieczeniu społecznym i zadaniach ZUS-u. Zakład będzie zatem prowadził taką działalność informacyjną. Oczywiście zawsze do dyspozycji są nasi wspaniali pracownicy na salach obsługi klienta. Jeżeli chodzi o tę ustawę, to są obecni na stanowisku zasiłkowym, które jest na każdej sali obsługi klienta. Tam pełna informacja zostanie udzielona każdemu, nawet wykluczonemu cyfrowo. Na koniec jeszcze odpowiem na pytanie pana posła Marcina Józefaciuka, które skłoniło mnie do pewnej refleksji. Nie składam zobowiązań, poza takim, że zastanowię się nad tą sprawą, bo zgadzam się z panem, że język się liczy. Zgadzam się z panem, że sytuacja, w której za urlop ojcowski przysługuje zasiłek macierzyński, może być dla niektórych świadczeniobiorców niekomfortowa. Zastanowimy się, czy ten wording, ten język ustawy chorobowej zawsze jest adekwatny do istoty świadczenia, które się przyznaje. Bardzo serdecznie dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek