Sławomir Pałka
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Było kilka wątków. Obecnie mamy 230 wakatów na stanowiska asystentów. To trochę mniej, niż mówili pan poseł Ast i pan poseł Ćwik, ale mniej więcej jest 230 tych wakatów i będziemy je zapełniać na bieżąco w ramach konkursów. Natomiast jeżeli wejdą w życie przepisy, które zostały zaproponowane przez komisję, to te konkursy będą mogły być skierowane również do studentów, którzy ukończyli trzeci rok prawa. Zacznę od tego, że w imieniu Rady Ministrów oświadczam, że rząd popiera ten projekt. Odnosząc się do pewnych obaw państwa posłów, chcę powiedzieć, że istotą naboru nie tylko młodszych, ale także asystentów sędziów jest konkurs. A więc ten konkurs nam wyjaśni, czy osoba ubiegająca się o pracę w charakterze asystenta jest przygotowana, czy nie jest przygotowana. W ten sposób adresujemy, jak się wydaje, te obawy dotyczące tego, czy student po trzecim roku prawa jest odpowiednio przygotowany do wykonywania zadań młodszego asystenta. Konkurs to pokaże. Jeżeli konkurs będzie odpowiednio przygotowany, to się dowiemy, czy dany kandydat nadaje się do pracy, czy się nie nadaje. Jeśli chodzi o obawy związane z czasem pracy, bo są to osoby, które studiują, to od organizacji wewnątrz sądu i od samoświadomości kandydata będzie zależało, czy on jest w stanie sobie poradzić z obowiązkami, które chce na siebie wziąć. Nie rozumiem, skąd bierze się obawa, że młodszych asystentów do pracy będą przygotowywać asystenci. To jest nieporozumienie. Nadzór nad pracą asystenta sprawują prezes sądu i sędzia. Ewentualnie jakichś wskazówek w tym zakresie może udzielać właśnie prezes jako pracodawca i sędzia, z którym pracuje młodszy asystent. Zbyt daleko posunięte są obawy, że obowiązek szkolenia byłby nałożony na już pracujących asystentów. My przygotowujemy dla asystentów nowo zatrudnionych i młodszych asystentów szkolenia on-line’owe, webinarowe. Mamy oprócz tego oczywiście Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury, która może przeprowadzać pewne szkolenia i je przeprowadza. Wobec tego przygotowanie do pracy nie będzie zrzucone na barki danej osoby, jeżeli to nie będzie w zakresie jej obowiązków. Asystenci już pracujący w sądzie oczywiście nie mają obowiązku uczyć innych. Pojawiło się pytanie, czy w ten sposób merytoryczna jakość pracy sądów się nie obniży. Asystent nie odpowiada za jakość pracy sądu. Za jakość pracy sądu odpowiada sędzia. Asystent przygotowuje pewne rzeczy, pomaga w pracy sędziemu, ale to sędzia bierze odpowiedzialność i za wynik tej pracy, i za jej jakość. A więc nie widzę tu powodu do obaw. Po prostu asystenci, czy to młodszy asystent, czy asystent, czy starszy asystent, zawsze pracują pod nadzorem i na odpowiedzialność sędziego. Jeśli chodzi o to, czy to jest tańsza alternatywa dla asystentów i starszych asystentów, to nie wydaje mi się, by tak było. Sądom przecież zależy przede wszystkim na jakości tych pracowników. Jakiekolwiek oszczędności byłyby przeciwskuteczne w tym sensie, że rzeczywiście osoby pracujące z taką osobą, z takim asystentem byłyby z tej współpracy niezadowolone. A więc nie widzę tu ryzyka, że ktoś szukałby tańszego pracownika zamiast lepszego. Tak jak powiedziałem, jesteśmy na poziomie 230 wakatów na dzisiaj na stanowiskach asystenckich, co oznacza, że to nie będzie jakaś rzesza osób, które po trzecim roku studiów mogłyby aplikować i uzyskać etat. Można wręcz powiedzieć, że przy na razie tak niewielkiej liczbie wakatów mogłyby je tak naprawdę objąć najlepsze osoby spośród studentów. Było pytanie, czy ustalenie wynagrodzeń w widełkach nie jest obarczone pewną uznaniowością. Mogę powiedzieć, że widełki są standardowe w służbie publicznej, to nie jest nic nowego. Ewentualne podwyższanie wynagrodzeń jest w zupełności zależne od możliwości budżetu. Jeśli chodzi o obawy dotyczące tego, co stanie się z młodszymi asystentami, kiedy skończą studia, to przepisy przewidują, że wtedy automatycznie następuje zmiana zatrudnienia na stanowisko asystenta. Więc tu mamy pełną stabilność zatrudnienia dla osób, które będą chciały kontynuować pracę, przygodę z wymiarem sprawiedliwości. Planujemy, że widełki tych wynagrodzeń będą na poziomie między 5,5 tys. a 6,5 tys. zł. Pytanie dotyczące tego, czy będą to studenci uczelni prywatnych, czy zagranicznych. Na to odpowiadam, że tu nie ma rozróżnienia, czyli zarówno studenci po trzecim roku studiów publicznych, jak i prywatnych, jak i też na równoważnych studiach zagranicznych będą mogli ubiegać się w konkursie, jeszcze raz przypomnę, który wygrają osoby najlepsze. Z mojej strony to wszystko. Jeszcze raz dziękuję państwu, bo jak rozumiem, nawet pomimo pewnych uwag i obaw, które starałem się zaadresować, projekt ma poparcie większości Sejmu. Szczególnie też dziękuję klubowi Prawa i Sprawiedliwości, który również ten projekt popiera. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- Oklaski
