Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Projekt ustawy, nad którym procedujemy, jest jedną z największych kompleksowych reform postępowania karnego, jeśli nie największą, od momentu wprowadzenia Kodeksu postępowania karnego w 1997 r. Wielu z nas, siedzących tutaj, na sali plenarnej parlamentarzystów na co dzień zajmuje się tematyką wymiaru sprawiedliwości. Zakładam, że duża grupa naszych koleżanek, kolegów spotykała się od lat z postulatami, które ukierunkowane były na wyeliminowanie rosnących przez lata patologii różnego rodzaju w procedurze karnej i w obszarze prawa karnego. Ile razy słyszeliśmy na różnego rodzaju wystąpieniach, konferencjach, w różnego rodzaju gremiach tu, w parlamencie, że musimy coś zrobić z zasadami tymczasowego aresztowania, zresztą dzisiejsze wystąpienia tylko to potwierdziły. Wszystkie kluby parlamentarne, tak jak biorą udział w tej debacie, apelują o to, żeby ucywilizować te zasady, żebyśmy zerwali z przepisami, które dają możliwość stosowania tzw. aresztów wydobywczych, odcinania ludzi od kontaktu z obrońcą, od kontaktów z rodziną, od kontaktów ze światem tylko po to, żeby wymusić pewnego rodzaju zachowania. Już nie chcę znęcać się nad politykami Prawa i Sprawiedliwości i wspominać czasów, w których to stosowanie tymczasowego aresztu praktycznie się podwoiło, powodując chyba największą w historii skalę zjawiska i dyskusję na temat w ogóle zasadności i nadużywania tego środka zapobiegawczego, jedynego izolacyjnego środka zapobiegawczego. Ale ile razy też kierowane do nas były apele: zróbcie coś z tym, że prokurator na sali sądowej ma większą władzę od sądu. Przecież wielokrotnie sąd musi pytać o zgodę prokuratora, żeby podjąć pewnego rodzaju rozstrzygnięcia. Czy to jest normalny system? Przez lata politycy Prawa i Sprawiedliwości budowali system, który był korzystny z ich punktu widzenia, bo zarządzali prokuraturą, bo zarządzali służbami specjalnymi. Nie mieli problemu z wprowadzeniem przepisów, które pozwalały na wykorzystywanie w postępowaniach karnych dowodów, które zostały zebrane z naruszeniem prawa, w drodze przestępstwa. Nie mieli z tym problemu. Nie mieli problemu z tym, żeby wprowadzać wszechwładzę prokuratora: czy na etapie postępowania prokuratorskiego, czy nawet na etapie postępowania sądowego. I lawina tych problemów rosła. Co więcej, przecież to w ostatnich dniach obrońcy państwa kolegów występują na konferencjach prasowych i mówią: chcemy mieć szerszy dostęp do materiałów postępowania. Prokurator kieruje wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania, a my nic nie wiemy. Żądamy dostępu, bo dzisiaj go nie mamy. I o tym jest ta nowelizacja - o odpowiedziach na te wszystkie patologie, a dokładnie o tym, żeby nie było nadużywania stosowania tymczasowego aresztowania, żeby podejrzany i jego obrońcy mieli dostęp do materiałów, żeby zapewnić podejrzanemu realizację pełnego prawa do obrony. Chodzi o to, żebyśmy już nie mieli tych nagłówków w mediach, o których mówił pan poseł Tomczykiewicz, że osoba małoletnia czy nieletnia, która została pozbawiona możliwości obrony swoich praw, targnęła się na życie, bo aparat państwowy po prostu tak dalece wpłynął na jej psychikę. Mówimy właśnie o tym, że materiał, który został zdobyty z naruszeniem prawa, w drodze przestępstwa nie może służyć wymiarowi sprawiedliwości w normalnym postępowaniu sądowym do tego, żeby udowodnić sprawcy winę. Aparat państwowy musi działać na podstawie i w granicach prawa: czy to służby specjalne, czy prokuratura, czy sąd, czy parlamentarzyści, czy ktokolwiek inny. W granicach i na podstawie prawa. Nie można z przestępstwa wyprowadzać korzyści. I o tym jest ta nowelizacja - o pełnej implementacji dyrektywy obrończej. Chodzi o to, żeby od pierwszych czynności ukierunkowanych na ściganie konkretnej osoby przysługiwało jej normalne prawo do obrony, żeby nikt już więcej nie był zakładnikiem formalnego postanowienia o postawieniu zarzutów, które prokurator może sobie wystawić, kiedy tylko będzie miał na to ochotę. On może podejmować czynności ukierunkowane, tak żeby takiej osobie te zarzuty postawić, dokonać przeszukania, dokonać zatrzymania, ale postanowienie on sobie może wydać 2 tygodnie albo miesiąc później. A tymczasem człowiek jest pozbawiony prawa do obrony. Sami krytykujecie te rozwiązania, ale jak przychodzi do poparcia konkretnej nowelizacji, to pan poseł Warchoł mówi, że to jest chaos, że to jest niesystemowe, że to się nie sprawdzi, że to jest nielogiczne. Na litość boską, zdecydujcie się. Czy chcecie naprawić te patologie w systemie prawa karnego czy chcecie po prostu zostawić to tak, żeby było tak, jak jest? Chcecie, żeby obrońcy pana kolegi nadal nie mieli dostępu do akt postępowania i występowali na konferencjach prasowych z różnymi postulatami? (Poseł Marcin Warchoł: Ale to wasi prokuratorzy im to blokują.) Czy nadal chcemy, żeby materiały można było zdobywać w drodze przestępstwa i wprowadzać do postępowania karnego i przewodu sądowego? Czy naprawdę chcemy pozostawiać osoby poniżej 18. roku życia bez możliwości pełnej obrony w zderzeniu z prokuratorem? Naprawdę tego chcemy? Czy nie chcemy eliminować różnych kolejnych patologii w procedurze karnej, o których mówimy przecież od lat? Nie wspomnę już, że są tu też rozwiązania bardzo praktyczne, drobne, które może nie elektryzują tak debaty publicznej, ale są też korzystne z punktu widzenia obywateli, pełnomocników czy uczestników postępowania. Jest szereg rozwiązań dotyczących terminów składania apelacji czy chociażby wydłużenia terminu przedawnienia roszczeń za nadużycia związane z bezprawnym zatrzymaniem czy aresztowaniem. Przecież wydłużenie tego okresu przedawnienia z roku do 3 lat jest korzystne dla obywateli. Naprawdę chcecie ich tego wszystkiego pozbawić? Chodzi tu nawet o taką drobną rzecz, jaką jest w tym projekcie podwyższenie należności dla świadka, który staje w postępowaniu karnym. Chciałbym w tym miejscu podziękować panu posłowi Tumanowiczowi za słowa poparcia, ale przede wszystkim za pracę w podkomisji i komisji, bo do tej pory prace nad tym projektem były jednymi z dłuższych w tej kadencji z tego też powodu, że pracowaliśmy nad rozwiązaniami proponowanymi przez wszystkie kluby parlamentarne. Chciałbym podziękować za deklarację poparcia tego projektu, ponieważ jest to próba wyjścia poza polityczny spór, który dominuje w Sejmie. To jest oczywiste, że różnimy się politycznie, ale są takie momenty i są takie projekty, pod którymi możemy podpisać się wspólnie, które realizują postulaty, z którymi wspólnie szliśmy do wyborów w 2023 r. Dotyczy to chociażby wyeliminowania patologii w zakresie tymczasowego aresztowania. Wydawało się, że tak niekonfliktowe przepisy, jak przepisy dotyczące zapewnienia pełnego prawa do obrony, wyrównania szans w postępowaniu karnym pomiędzy stronami, z zachowaniem równowagi pomiędzy prokuratorem, obrońcą a sądem, nie będą nas w tym wszystkim dzieliły. Widać jednak, że politycy Prawa i Sprawiedliwości chcą bronić systemu, który tworzyli przez lata, czemu w końcu się nie dziwię. Państwo z takiego modelu czynicie swój sztandar polityczny i rozumiem tę twardą postawę. Proszę to jednak później wytłumaczyć kolegom i ich obrońcom, jak wspomniałem, którzy potem krytykują medialnie rozwiązania i przepisy, które dzisiaj obowiązują. Antidotum na tę sytuację jest właśnie ten projekt ustawy. Proszę później wyjść i im powiedzieć, że państwo nie popieracie większego dostępu obrońcy do akt postępowania, że to się po prostu nie należy, podejrzanemu nic się nie należy, że nadal chcecie, żeby funkcjonowały sądy kapturowe i że to jest rozwiązanie, które powinno dominować. Nie, tak nie jest i co do tego fundamentalnie nie będziemy się zgadzać. Mam nadzieję, że do czasu jutrzejszego głosowania wsłuchają się państwo jeszcze w argumenty, które padały podczas dzisiejszej dyskusji. Może uda się zmienić państwa przekonanie do tej nowelizacji, bo zasługuje ona na poparcie nie z punktu widzenia jednego czy drugiego interesu politycznego, ale z punktu widzenia każdego obywatela, który może co jakiś czas zderzyć się z aparatem państwowym. Każdy musi mieć w tym momencie absolutnie takie same prawa, a przede wszystkim pełne prawo do obrony w procesie. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia