Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo dziękuję. Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ten projekt cofa nasz wymiar sprawiedliwości o całe lata. Cofamy wymiar sprawiedliwości odbierając sądom i prokuratorom narzędzie skutecznego i szybkiego wymierzania sprawiedliwości. Przede wszystkim projekt ten niczego nie usprawnia, niczego nie przyspiesza. Jest to projekt prowadzący do chaosu, przewlekłości i bezradności państwa wobec przestępców. Konkrety. Przede wszystkim, proszę państwa, projekt ten likwiduje zmiany wprowadzone w ostatnich latach, które przyspieszały proces, likwiduje naradę wstępną i wyroki częściowe. To tak jakbyśmy powiedzieli, że wolimy, żeby proces mafijny trwał 10 lat, a nie 3 lata. Związana z tym jest apelacja od wyroku częściowego, którą dziś można przesyłać w formie elektronicznej, można przesyłać kopie akt. Zatem wracamy do wędrówki akt, dokładnie tak, jak za króla Ćwieczka. Będą wędrować całe akta, proces wobec pozostałych współoskarżonych będzie blokowany, likwidujemy naradę częściową. To koalicja 13 grudnia ją likwiduje, my wprowadziliśmy naradę częściową, proces częściowy, który otwierał drogę do możliwości skutecznego, szybkiego wymierzania sprawiedliwości wobec części oskarżonych i nieblokowania całego postępowania. Dalej. Proszę państwa, znosi się możliwość kontynuacji po zmianie składu sądu. Oznacza to, że jedna choroba sędziego cofa cały proces do samego początku. Setki spraw będą się znów toczyć w nieskończoność, a przestępcy będą się śmiać. To otwarcie drogi do obstrukcji procesowej. Skoro sądy nie będą mogły już odrzucać spóźnionych wniosków dowodowych, to apelacja po prostu zamieni się w nowy proces, w kolejną pierwszą instancję. Szanowni Państwo! Kolejna sprawa. Proces taki będzie procesem, który odbierze ofiarom tak naprawdę możliwość wpływu na postępowanie. Znów będzie można cofnąć wniosek o ściganie tylko do rozpoczęcia przewodu sądowego. Obecnie pokrzywdzony ma takie prawo, ale do zamknięcia przewodu sądowego. To daje możliwość ugody, pojednania, które często następuje w toku procesu. Prawo karne nie powinno wymuszać niechcianych procesów, pokrzywdzony powinien zachować realny wpływ na tok sprawy. Tymczasem to rozwiązanie ograniczy autonomię ofiary, utrudni stosowanie zasady oportunizmu procesowego, zwiększy liczbę niepotrzebnych spraw, obciąży nadmiernie sądy i będzie kolejną przyczyną tego, że sądy po prostu będą pracować jeszcze wolniej. Dalej. Proces taki odbierze pokrzywdzonemu drogę do skutecznego, szybkiego, subsydiarnego aktu oskarżenia. Dlaczego? Dlatego, że niestety likwidowane jest obecne rozwiązanie, które pozwala wnieść subsydiarny akt oskarżenia w razie niejednorodnych decyzji prokuratorskich o odmowie lub umorzeniu postępowania. Znów wracamy do rozwiązania niezwykle szkodliwego, które było wcześniej. Mianowicie taki subsydiarny akt oskarżenia był możliwy tylko wtedy, jeżeli prokurator najpierw odmówi, później po raz kolejny wyda jednorodną decyzję, taką samą jak poprzednio, czyli znów odmowa wszczęcia śledztwa albo dochodzenia. Szanowni Państwo! Kolejne zmiany. Likwidacja kasacji prokuratora generalnego w sprawach o zbrodnie, gdy kara jest rażąco łagodna. Innymi słowy, jeżeli za zgwałcenie czy za zabójstwo zapadnie absurdalnie niski wyrok, to państwo umyje ręce. Tak, to też jest bardzo szkodliwa zmiana, którą ten projekt wprowadza. Wreszcie, szanowni państwo, nie będzie gwarancji pełnej bezstronności, obiektywizmu, którą zapewnia dziś art. 37. Przypomnę, że ten przepis pozwala na przeniesienie sprawy przez Sąd Najwyższy z jednego sądu do innego. Często tym stymulatorem jest właśnie prokurator. To on może sygnalizować Sądowi Najwyższemu wątpliwości, co do bezstronności sądu właściwego. Nemo iudex in causa sua. Często trudno jest sądowi, który rozpoznaje sprawę, swoją stronniczość czy brak obiektywizmu wychwycić, zasygnalizować. To właśnie prokurator sygnalizuje dzisiaj tego typu wątpliwości. Państwo to likwidujecie. Tak że decyzja znów będzie zależała wyłącznie od samego sądu. Zatem problemy z bezstronnością, z obiektywizmem. To gigantyczny krok w kierunku braku transparentności. I wreszcie ujawnianie danych pokrzywdzonych i świadków. To jest wystawienie świadków na ryzyko szantażu, na niebezpieczeństwo utraty zdrowia, życia poprzez pokazanie ich zeznań podejrzanemu i jego obrońcy. Tak że będziemy głosować przeciwko temu projektowi. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
