Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Na nic zdały się protesty wielu środowisk. Komisja Europejska w swoim szaleństwie związanym z tą umową nie zważa nawet na obowiązujące prawo, o czym najlepiej świadczy wyłączenie Parlamentu Europejskiego z głosowania w tej sprawie. Czego obawiają się europejscy biurokraci z przyjaciółką Tuska Ursulą von der Leyen na czele? Być może dyskusji, w której padłyby niewygodne fakty odnośnie do tej umowy, a jest ich wiele. Audyt Komisji Europejskiej z 2024 r. wykazał, że Brazylia nie gwarantuje wyeliminowania rakotwórczych hormonów wzrostu w hodowli bydła. Import takiej żywności podważa wiarygodność systemów bezpieczeństwa Unii Europejskiej. To jedno. Przecież rolnicy w Unii Europejskiej podlegają surowym wymogom środowiskowym i zdrowotnym, których nie stosuje się w krajach Mercosuru. Patrząc na skalę gospodarstw w Argentynie, można zobaczyć, że ekogospodarstwo ma od 3 tys. do 5 tys. ha. W Unii jest to średnio 37 ha. Stanowi to zagrożenie dla planu zwiększenia udziału areału rolnictwa ekologicznego w Unii Europejskiej do 25%. Najbardziej na umowie Unia Europejska - Mercosur stracą rolnicze sektory drobiu, wołowiny, cukru i miodu. Czy te wszystkie koszty gospodarcze, ekonomiczne, społeczne i zdrowotne mamy ponosić w imię rozwoju niemieckiego przemysłu? A gdzie interes polskich rolników? Gdzie zdrowie wszystkich Polaków? Gdzie działania premiera Tuska, ministra Krajewskiego, minister Sobierańskiej-Grendy? Czy państwa to nie rusza? Czy państwa to nie przeraża? Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek