Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Od wielu, wielu lat w Unii Europejskiej funkcjonuje wspólna polityka rolna. Jest to jedna z najważniejszych polityk w Unii Europejskiej, która ma spowodować osiągnięcie celów, czyli m.in. zapewnić dochodowość rolnikom, którzy produkują w swoich gospodarstwach żywność. Wspólna polityka rolna, aby zrealizować ten cel, wymaga zaangażowania środków finansowych. Stąd właśnie od wielu lat jest wysoki budżet na wsparcie działań w ramach owej polityki. Jest to też jeden z instrumentów oddziaływania na procesy zachodzące w rolnictwie i każdy kraj członkowski ma pod tym względem pewną dowolność przyznawania określonego wsparcia po to, żeby realizować też cele własnej polityki rolnej, w konkretnym kraju. Jest również takie założenie, żeby jak największa liczba tych środków trafiała bezpośrednio do rolników jako podstawowych beneficjentów wspólnej polityki rolnej, jako tych podmiotów, które zapewniają europejskim konsumentom bezpieczeństwo żywnościowe. Rolnictwo w wielu krajach ma znaczącą pozycję w produkcji krajowej brutto, gospodarstwa rolne są udziałowcami ich PKB. Wiemy też, że wspólna polityka rolna wywołuje emocje, także polityczne. Wielu polityków europejskich mówi, że ona powinna zostać zreformowana, powinny zostać ograniczone środki finansowe na wspólną politykę rolną, w aktualnej sytuacji. Jesteśmy w trakcie dyskusji na temat jej nowego kształtu, zarówno w zakresie wysokości, jak i tego, czy będzie ona dwufilarowa, czy będzie połączona ze środkami przeznaczonymi na rozwój obszarów wiejskich, czy środki będą wybitniej tylko dedykowane samym producentom rolnym. Mówiąc krótko, należy się spodziewać, że liczba środków, które będą do dyspozycji poszczególnych krajów członkowskich na wsparcie gospodarstw rolnych, producentów rolnych, inwestycji, także przez nich prowadzonych, otoczenie rolnictwa, jakim jest przetwórstwo, handel, dystrybucja nie będą rosły, tylko raczej będą malały. Z tego powodu jest potrzeba, żeby racjonalnie tymi środkami gospodarować, aby trafiały one w jak największej liczbie do tych, którzy ową żywność produkują, przetwarzają, którzy są zainteresowani tym, aby zabezpieczyć interesy konsumentów pod względem bezpieczeństwa żywności, aby jak najmniej tych środków się marnotrawiło albo trafiało na inne działania. Pamiętamy też, że przez wiele lat, także w tej Izbie, dyskutowaliśmy i używaliśmy sformułowania tzw. rolnika z Marszałkowskiej, który niekoniecznie jest producentem rolnym, ale tylko właścicielem ziemi. Negowaliśmy tym pojęciem działania takich, którzy nie zajmują się bezpośrednio produkcją rolną, tylko posiadaniem gospodarstwa i czerpaniem zysków z tytułu dopłat wynikających z określonej powierzchni. To wywołuje i wywoływało określone emocje wśród rolników. Do dnia dzisiejszego rolnicy uważają, że jest to niesprawiedliwe, aby pieniądze w ramach wspólnej polityki rolnej i budżetów krajowych wspólnej polityki rolnej trafiały nie do nich, tylko do kogoś zupełnie innego. Stąd pojawił się pomysł stworzenia definicji ˝aktywnego rolnika˝, czyli takiego, który tak naprawdę jest producentem rolnym, nie tylko właścicielem gruntu. Chodzi o to, aby do tego aktywnego rolnika skierować owe środki finansowe w jak największej ilości, aby tych środków jak najwięcej trafiło do najważniejszych beneficjentów, podmiotów, jakimi są rolnicy, zakładając, że ich liczba jest ograniczona i nie będzie się cały czas rozrastać. Stąd pytania do pana ministra, do ministerstwa rolnictwa, wynikające z zapowiedzi skierowania do Sejmu ustawy o ˝Aktywnym rolniku˝. Pytania dotyczące, czy te interesy i oczekiwania rolników w tym projekcie są spełnione i jak ten projekt de facto będzie pod tym względem wyglądał, a więc: Kto będzie tak naprawdę tym aktywnym rolnikiem, tym, któremu dopłaty, pomoc jest najbardziej potrzebna? Jakie wreszcie będą kryteria zakwalifikowania się do definicji ˝aktywnego rolnika˝? Jakie wymagania trzeba będzie spełnić, żeby znaleźć się w gronie tzw. aktywnych rolników? Jakie przywileje będzie otrzymywał ów aktywny rolnik, jeżeli już zostanie nim uznany? I czy będą to tylko przywileje dające możliwość otrzymania wsparcia finansowego? Czy być może pojawią się też przywileje w innych dziedzinach dla rolnika aktywnego, aby w kolejce do pewnych decyzji, np. dotyczących obrotu ziemią, był preferowany jako ten aktywny rolnik? I jakie zmiany w sposobie wsparcia są przewidywane w związku z definicją aktywnego rolnika? Czy będzie waloryzacja kwot, czy zróżnicowanie od powierzchni gospodarstwa? Mówiąc krótko, bardzo proszę w imieniu naszego klubu, Polskiego Stronnictwa Ludowego - Trzecia Droga, o to, aby pan minister przedstawił Wysokiej Izbie precyzyjne założenia programu ˝Aktywny rolnik˝. Dziękuję bardzo. (Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!) Przebieg posiedzenia