Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wysoki Sejmie! Trzeba by złożyć gratulacje posłowi sprawozdawcy, bo wbrew przewidywaniom projekt nie utknął na miesiące, a może nawet na lata w Sejmie. We wrześniu, kiedy rozpoczynaliśmy debatę nad tym projektem, sam mówiłem, że projekt może być niczym śliwka, która wisiała zbyt wysoko na drzewie, nikt jej nie dosięgał, pozostała przez pewien czas, jeszcze nawet cieszyła oko. Wysychała jednak, pierwszy przymrozek ją pomarszczył, ostatecznie spadła na ziemię i wszyscy o niej zapomnieli, obeszli się smakiem. Z tym projektem było jednak inaczej, zajęto się nim poważnie. Z tym że wynik konsultacji społecznych, to też do posła sprawozdawcy, jest jednoznaczny: tego poselskiego projektu wyborcy nie akceptują. Wyborcy zdecydowanie popierają dwukadencyjność. Od wielu lat głośno mówię o dwukadencyjności, także w Sejmie. Wiemy, że potrzebna byłaby zmiana konstytucji. Także taka, by poseł nie pełnił żadnych funkcji rządowych. Władza ustawodawcza nie powinna się przecież łączyć z władzą wykonawczą, poza premierem. Nie zmieniając konstytucji, można by wprowadzić jednak taki zwyczaj. I tego należałoby oczekiwać właśnie od obozu demokratycznego. Wróćmy jednak do projektu, o którym dyskutujemy. Propozycja zniesienia ograniczenia liczby kadencji organów wykonawczych jednostek samorządu terytorialnego budzi poważne wątpliwości natury ustrojowej i praktycznej. Powtarzam te słowa raz jeszcze. Ograniczenie takie zapobiega sytuacji, w której urząd wójta, burmistrza czy prezydenta miasta staje się de facto funkcją często dożywotnią. W wielu gminach i miastach obserwowane były przypadki wielokrotnego sprawowania urzędu przez te same osoby, co prowadziło do zjawiska zabetonowania lokalnej sceny politycznej i ograniczenia realnej konkurencji wyborczej. Wiem, i zapewne usłyszę to od wielu osób, nie wszędzie tak jest. I zgoda, bo są fantastyczni samorządowcy, którzy spisują się rewelacyjnie. Ale jednak dwukadencyjność otwiera przestrzeń dla nowych osób, nowych pomysłów i nowej energii w samorządach. Kadencyjność organów wykonawczych występuje w wielu systemach demokratycznych na świecie i, to też powtórzę, że w odniesieniu do najważniejszych urzędów, jak urząd prezydenta w Polsce czy w innych krajach. Proszę państwa, w związkach sportowych w naszym kraju też jest dwukadencyjność. Wprowadzenie tego rozwiązania na szczeblu samorządowym wpisuje się w standardy demokratycznego państwa prawa. Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Drodzy Posłowie! Walczymy o stabilność prawa, o pewność prawa. Zasada dwukadencyjności została wprowadzona stosunkowo niedawno, a jej cofanie w tak krótkim okresie podważyłoby zaufanie obywateli właśnie do prawa i stabilności reguł ustrojowych. Obywatele oraz kandydaci powinni mieć pewność, że reguły wyborcze są trwałe, a nie zmieniane w zależności od potrzeb politycznych. Proponowana zmiana, zmierzająca do zniesienia ograniczenia liczby kadencji w samorządach, prowadziłaby do osłabienia mechanizmów demokratycznych i antykorupcyjnych, a także do utrwalenia lokalnych monopoli politycznych. Utrzymanie zasady dwukadencyjności gwarantuje większą otwartość życia publicznego, sprzyja pluralizmowi i wzmacnia zaufanie obywateli do instytucji samorządowych. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia