Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Jesteście hienami. Na krzywdzie tej kobiety robicie ohydne politykierstwo. W tej sprawie... (Wypowiedzi poza mikrofonem) Zaraz będzie o was, zaraz będzie, za chwilę. Zaraz będzie o was, a teraz posłuchajcie. Panie marszałku, żeby było absolutnie jasne. W tej sprawie reakcja polskiej Policji była natychmiastowa. Natychmiastowa. W ciągu 12 godzin (Wesołość na sali) ten gość trafił do aresztu i siedzi za kratkami. Został on zawieszony w czynnościach służbowych i uruchomiono proces wydalania tego człowieka z polskiej Policji. Bo nie ma w polskiej Policji miejsca dla osób, które dopuszczają się tak ohydnych czynów. Tym się różnimy od was, że my w takich sprawach reagujemy. Reagujemy twardo i natychmiast. Nie tuszujemy niczego, tak jak wyście to robili. W tej sprawie wdrożone zostały dodatkowo, oprócz tych decyzji, które już zostały podjęte, trzy postępowania kontrolne. Pierwsze: postępowanie przeprowadzone przez Komendę Stołeczną Policji, dotyczące tego, co zdarzyło się, jeżeli chodzi o tę imprezę, libację, jak ją nazywacie. Drugie: postępowanie sprawdzające, jeżeli chodzi o komendanta głównego Policji. I trzecie: od razu uruchomiony został inspektor nadzoru wewnętrznego w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. I w tej sprawie będą dalsze dymisje, żeby było jasne (Poruszenie na sali), bo my nie będziemy niczego tuszować. (Poseł Joanna Borowiak: Pan powinien podać się do dymisji.) Słuchajcie teraz trochę. A teraz trochę o tuszowaniu spraw. Wy macie czelność mówić coś o tuszowaniu spraw? Wy macie czelność? (Poruszenie na sali) (Poseł Joanna Borowiak: Pan ma czelność?) Panie Błaszczak! Co było w żandarmerii? Co było, jeżeli chodzi o kwestię tuszowania granatnika i kompromitacji waszego komendanta głównego Policji? (Poruszenie na sali) Jak się zachowywaliście w sprawie śmierci Igora Stachowiaka? (Poseł Dorota Niedziela: Siadaj, Błaszczak!) Gdzie byłyście, drogie panie? Gdzie byłyście wtedy? Co robiłyście w tej sprawie? Człowieka zamordowano na komisariacie, a wy tuszowaliście tę sprawę. Nawet postępowań sprawdzających nie wdrażaliście. Taka jest brutalna prawda. Więc naprawdę w tej sprawie przestańcie się w imię jakiejś elementarnej odpowiedzialności zachowywać jak takie polityczne hieny. To jest bardzo wrażliwa sprawa. W takich sprawach ta policjantka, która została zgwałcona, potrzebuje pomocy, potrzebuje wsparcia... (Poseł Joanna Borowiak: Właśnie.)...i to dostaje. Nie potrzebuje waszego szczucia, nie potrzebuje waszego politykierstwa. Opamiętajcie się, naprawdę, opamiętajcie się. (Poseł Barbara Bartuś: A czym pan się zajmuje? Niech pan się opamięta.) Przebieg posiedzenia