Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Sekcja Atletyki Głównego Komitetu Kultury Fizycznej, Sekcja Podnoszenia Ciężarów i Judo GKKF, Sekcja Podnoszenia Ciężarów tego komitetu, Polski Związek Podnoszenia Ciężarów i Kulturystyki i wreszcie od 1956 r. Polski Związek Podnoszenia Ciężarów. Jego pierwszym prezesem został Tadeusz Kochanowski (późniejszy współtwórca także Polskiego Związku Judo), który pełnił tę funkcję przez 3 lata. Wtedy, w 1959 r., na czele organizacji stanął Janusz Przedpełski i okazał się rekordzistą na tym stanowisku - kierował związkiem przez 47 lat. To za jego kadencji polskie ciężary święciły największe sukcesy międzynarodowe. Po nim funkcje sterników polskiej sztangi pełnili: Zygmunt Wasiela, Szymon Kołecki, Halina Pikuła, Mariusz Jędra, Waldemar Gospodarek i od grudnia ub.r. Zdzisław Żołopa. Polski sport ciężarowy przez lata był w gronie dyscyplin wnoszących znaczący wkład w olimpijski dorobek naszego kraju. Przedstawiciele tej dyscypliny wywalczyli ogółem 34 medale olimpijskie: 6 złotych, tyle samo srebrnych i 22 brązowe, co oznacza trzecie - po lekkoatletyce i boksie - miejsce w medalowym rankingu. Pierwszym polskim medalistą olimpijskim był w roku 1956 w Melbourne Marian Zieliński, a pierwszym naszym mistrzem igrzysk został 4 lata później Ireneusz Paliński. Po nim na najwyższym stopniu olimpijskiego podium stawali jeszcze: Waldemar Baszanowski (dwukrotnie) oraz Zygmunt Smalcerz, Szymon Kołecki, Agata Wróbel i Adrian Zieliński. Ostatni jak dotąd białoczerwony krążek to brąz wywalczony w Londynie w roku 2012 przez Bartłomieja Bonka. Do tego trzeba doliczyć dziesiątki medali zdobytych przez naszych reprezentantów i reprezentantki na mistrzostwach świata i Europy. Z okazji jubileuszu 13 grudnia w stolicy odbyła się okolicznościowa gala, podczas której podsumowano 100-letni dorobek polskich ciężarów. Zgromadziła liczne grono zawodników i zawodniczek, trenerów i działaczy oddanych tej dyscyplinie. Spośród żyjących naszych mistrzów olimpijskich zabrakło na tym spotkaniu jedynie borykającej się w kłopotami zdrowotnymi Agaty Wróbel. Jej absencję niejako zrekompensowała obecność naszej pierwszej mistrzyni świata - Aleksandry Klejnowskiej-Krzywańskiej. Grupa kilkudziesięciorga sztangistów i ich szkoleniowych opiekunów została uhonorowana na gali statuetkami ˝Herosów sztangi˝. W ciepłych słowach o osiągnięciach polskiej sztangi mówili szefowie światowej i europejskiej federacji, szef PKOl, a okolicznościowe listy przekazali prezydent Karol Nawrocki oraz minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki. W życzeniach kierowanych do związku jubilata przejawiało się z jednej strony zaniepokojenie słabszymi ostatnio wynikami białoczerwonych (na igrzyskach olimpijskich w Paryżu wystąpiła tylko jedna nasza reprezentantka), a z drugiej strony nadzieja pokładana w utalentowanej młodzieży, która z powodzeniem rywalizuje w kategoriach młodzieżowej i juniorskiej. A we wrześniu przyszłego roku w Lublinie czekają nas mistrzostwa Europy właśnie w tych kategoriach. Przebieg posiedzenia
