Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Broniewskiego 23 nie jest zwykłą reorganizacją. To polityczna decyzja podjęta wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew rodzicom, wbrew mieszkańcom i przede wszystkim wbrew dzieciom. Dzieci, rodzice i nauczyciele sprzeciwiają się, bo decyzja o przeniesieniu ich placówki do nowej lokalizacji jest nielogiczna, nieuzasadniona i co najważniejsze, szkodliwa dla ich dzieci. Nowa lokalizacja to trudniejsza, dłuższa i niebezpieczniejsza droga, a sam budynek przy ul. Piłsudskiego 47 już dziś jest na granicy przepełnienia. Ryzyko systemu dwuzmianowego jest więc realne, a to by oznaczało destabilizację życia wielu rodzin. Miasto zasłania się tym, że nie ma na koszty remontu, a remont, który umożliwiłby utrzymanie obecnej lokalizacji, kosztowałby jedynie 2 mln zł. To mniej niż połowa miejskiego budżetu na luksusowe limuzyny dla urzędników. To jest absurd. A wszystko to dlatego, że obecną lokalizację przewidziano dla innej placówki edukacyjnej, która obecnie mieści się w atrakcyjnej dewelopersko dzielnicy i ma stamtąd zniknąć. Czy to jest zbieg okoliczności? Decyzje w postaci uchwały intencyjnej zapadły bez konsultacji z kimkolwiek, za zamkniętymi drzwiami. Ostatnie spotkanie odbyło się również za zamkniętymi drzwiami szkoły, bez obecności dziennikarzy, a później okazało się, że były to oficjalne konsultacje społeczne. Rodzice złożyli petycje, zebrali podpisy, przedstawili argumenty. Dziś oczekują jednej rzeczy: zrozumienia ich postulatów, zadbania o dzieci, jawności procesu. Tymczasem im więcej zadają pytań, tym więcej jest wątpliwości. Mieszkańcy mówią wprost: każdy, kto spojrzy na mapę, widzi, że chodzi o atrakcyjną dewelopersko lokalizację przy ul. Kamienickiej 11a. Idealne miejsce na apartamenty kosztem rodziców, dzieci, bezpieczeństwa i jakości nauczania. I wesołych świąt wszystkim. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek
