Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Król jest nagi. Żadnej pandemii nie było. A jeżeli była, to pandemia strachu, kłamstwa i głupoty. Dowodem na jej nieistnienie jest ucięcie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki absurdalnych i ze wszech miar szkodliwych tzw. obostrzeń dokładnie w dniu 24 lutego 2022 r., kiedy to nasz kraj otworzył swoje granice na oścież przed milionami osób bez masek, bez testów, bez kwarantann i bez specyfików Big Pharmy zwanych szczepionkami na COVID. Emanacja nastąpiła 14 kwietnia 2020 r., kiedy na lotnisku Okęcie wylądował największy transportowiec świata, AN-225 Mrija, który wiózł na swoim pokładzie 80 t nieatestowanych tzw. maseczek z polipropylenu z Chin. Witali go na lotnisku państwo premierowie; był tam pan Morawiecki, był pan Sasin, była cała świta. Koszt, z grubsza licząc, to 5 mln dolarów. Ta sama rzecz mogła być transportowana zwykłymi tirami za 100 razy mniej, czyli za 50 tys. dolarów. Nawalanka medialno-polityczna, jakiej Polacy zostali poddani w latach 2020-2022, przechodzi ludzkie pojęcie. Przybliżenie patologii przedstawiał Parlamentarny Zespół ds. Nadużyć i Naruszeń Prawa w związku z COVID-19 pod przewodnictwem posła Grzegorza Brauna obradujący na kilkunastu sesjach w latach 2021-2022. Na jednej z owych sesji wysłuchaliśmy relacji pani inspektor zachodniopomorskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli. Dowiedzieliśmy się wówczas konkretnie o swoistym eldorado, jakie spłynęło na przedstawicieli zawodów medycznych. Można by rzec: Pandemio, trwaj! Lekarz rekordzista pobierał tzw. dodatek COVID-owy, poza pozostałymi składnikami pensji, w wysokości 15 tys. zł miesięcznie. Za co? Za udzielanie teleporad przez 45 minut tygodniowo. Zbrodnie finansowe, rzecz jasna, nie zostały i prawdopodobnie nie zostaną już rozliczone, ale mieliśmy wtedy niestety również do czynienia z niezliczonymi tragediami ludzkimi, których wymiar w postaci ćwierci miliona nadmiarowych zgonów dźwięczy nam stale w uszach, a świadomość braku reakcji większości sił politycznych w Polsce sprawia, że i tu musimy czekać na objęcie rządów przez propolskie siły polityczne, gdyż wymaga tego elementarna ludzka sprawiedliwość. Wskutek decyzji rządów Morawieckiego z ministrami Szumowskim i Niedzielskim zamknięto Polakom dostęp do systemu opieki zdrowotnej, której symbolem już na zawsze stanie się walenie kijem w parapet zamkniętej na cztery spusty przychodni. Nagminnie łamano konstytucję, zwłaszcza art. 8, art. 30, art. 31, art. 32, art. 39, art. 40, art. 41, art. 49 i art. 52. Totalny brak odpowiedzialności. Ostatnie dwa zdania, panie marszałku, można? Wicemarszałek Szymon Hołownia: Tylko pojedyncze bym prosił. Poseł Roman Fritz: Polaków prześladowano na niespotykaną skalę, a tych, którzy zachowywali się racjonalnie, nie ulegając zbiorowej psychozie, karano w sposób urągający jakimkolwiek zasadom cywilizacyjnym. Przykład: poseł Grzegorz Braun, ukarany przez władzę Sejmu IX kadencji kwotą ok. 300 tys. zł... To jest śmieszne, panie pośle?...potrącaną z uposażenia poselskiego za niezakładanie kawałka polipropylenu na uszy. To się nie mieści w głowie. I ten fundusz COVID-owy jeszcze istnieje? Precz z tym oszustwem. Konfederacja Korony Polskiej jest za tym projektem. Dziękuję. Przebieg posiedzenia