Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe - Trzecia Droga przedstawiam stanowisko wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych oraz niektórych innych ustaw. Troska o tych, którzy swoimi działaniami przyczynili się do odzyskania niepodległości i stworzenia nowoczesnej, współczesnej Rzeczypospolitej, to obowiązek tych, którzy dzisiaj tworzą prawo. W 2015 r. Sejm położył podwaliny pod współczesny system wspierania osób zasłużonych w walce na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości, uchwalając ustawę o działaczach opozycji antykomunistycznej. Wspomnieć tu muszę, że to nie pierwszy raz w historii naszego kraju, gdy decydowano się na uhonorowanie tych, którzy podejmowali walkę o niepodległość i niezależność. 2 sierpnia 1919 r. Sejm Ustawodawczy przyjął specjalną ustawę o stałej pensji dla weteranów powstań z 1831 r. i 1863 r. Przyznawała ona uczestnikom powstań, jak również pozostałym po nich wdowom niemającym zabezpieczonej starości prawo do dożywotnej pensji wypłacanej ze Skarbu Państwa. Ustawa ta została dość szybko znowelizowana ustawą z dnia 18 grudnia 1919 r. rozszerzającą jej stosowanie także na weteranów z 1848 r. - Wiosny Ludów. Dzisiaj także przedstawiany jest projekt nowelizujący pierwotne rozwiązania przyjęte 10 lat temu. Podobnie jak przed 100 laty przyczyną nowelizacji nie jest chęć zmiany przyjętych rozwiązań, a potrzeba udoskonalenia ustawy na podstawie doświadczeń z okresu jej stosowania. Przede wszystkim twórcom przedkładanych rozwiązań chodziło o usunięcie jak największej ilości wątpliwości interpretacyjnych. Bardzo istotne jest doprecyzowanie warunków, jakie należało spełnić przed laty, by dziś ubiegać się o szczególną opiekę ze strony państwa. Bez żadnych wątpliwości możemy się zgodzić z poprawkami umożliwiającymi nadawanie statusu działaczy opozycji antykomunistycznej członkom różnego rodzaju organizacji młodzieżowych działających w tym czasie w podziemiu. Jako członek regionu podziemnej struktury ˝Solidarności˝, Ruchu Młodej Polskiej, pamiętam młodzież z Federacji Młodzieży Walczącej, która bardzo aktywnie pracowała w kolportażu, wydawała ˝Monit˝, legendarne już pisemko, świetnie redagowane, organizowała happeningi, jak były strajki w 1988 r., obsługiwała nasze drukarnie, pracowała bardzo ciężko, uczestniczyła w kolportażu prasy, książek i znaczków, które też były wtedy takim papierem wartościowym. Wybaczcie, ale muszę przypomnieć pewne nazwiska z mojego gdańskiego regionu Federacji Młodzieży Walczącej, takie jak: Olek Buchocki, Darek Krawczyk, Bogusław Falkiewicz, człowiek petarda, Jacek Robert Kwiatek - Jacek to jest jego ksywka podziemna - który ciężko pracował w podziemiu, był drukarzem, redaktorem, grafikiem, był wszystkim, Jarosław Rybicki, brat Arama i Sławka Rybickich, Mariusz Wilczyński. Ruch Federacji Młodzieży Walczącej też dzielił się, jeśli chodzi o różne sprawy. Tak jak federacja młodzieży niepodległościowa - to była gdyńska struktura. Tam był Mariusz Roman, ksywka Powstaniec, ps. Powstaniec, i Andrzej Czaplicki. Powstał też Ruch Społeczeństwa Zaangażowanego, którego twórcą był członek federacji Błażej Dróżdż. Wymienię tylko część bardziej symbolicznych postaci, z którymi zresztą jako członek podziemnej struktury miałem kontakt, i to miałem kontakt stały. Jeśli chodzi o kolejny zespół poprawek, to muszę wprost stwierdzić, że bezdyskusyjne i pozbawione wątpliwości potwierdzenie, że dana osoba rzeczywiście działała na rzecz przywrócenia wolności i demokracji w naszym kraju i że nie ma na swym sumieniu współpracy z organami bezpieczeństwa, nie jest rzeczą prostą. Służba Bezpieczeństwa nie wahała się przed tworzeniem fałszywych dowodów, fałszowaniem różnego rodzaju oświadczeń i dokumentów. Dlatego wprowadzenie dwustopniowej procedury umożliwiającej weryfikację oświadczeń osób zainteresowanych przyznaniem przywilejów związanych z prowadzeniem walki o niepodległość daje możliwość jednorazowego potwierdzenia historii danej osoby, jej praw lub braku możliwości ubiegania się o nie. Zdaję sobie sprawę, że obecna praktyka umożliwia w pewnym ograniczonym zakresie polemikę z niektórymi decyzjami IPN-u. Uważam jednak, że zmuszanie do procedur określanych jako autolustracja nie jest właściwe. Wydaje się, że procedura analogiczna do autolustracji jest tu o wiele bardziej na miejscu. Wreszcie ostatni zasługujący na szczególną uwagę, choć jedynie symboliczny, element przedkładanej ustawy. Chodzi o możliwość umieszczania na grobie zmarłego działacza opozycji lub osoby represjonowanej politycznie stosownego znaku nagrobnego. Taki symbol byłby widocznym elementem szacunku dla osób ryzykujących swą wolność, karierę zawodową, a czasem i życie dla dobra suwerennej ojczyzny. Musimy zawsze pamiętać, że to nie bronią, a w wyniku papierowej rewolucji i dzięki powielaczowi Polska odzyskała wolność. To też był wielki sukces Polski, że Polska jest w tym miejscu, w którym się teraz znajduje. To była też zasługa okrągłego stołu, którego ja byłem w jakiś sposób przeciwnikiem. Ale nie doprowadził on do rozlewu krwi i dzięki temu mogliśmy się rozwijać i być w tym miejscu, w którym jesteśmy. Dziękuję. Przebieg posiedzenia