Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szpital w Gdańsku zabija poczęte dzieci zastrzykiem z chlorku potasu w serduszko, dokładnie tak samo jak robi to Powiatowy Zespół Szpitali w Oleśnicy. W odpowiedzi na zapytanie o informację publiczną sformułowane przez Fundację Życie i Rodzina pod adresem gdańskiego szpitala spółka Copernicus prowadząca Szpital św. Wojciecha na Zaspie powiadomiła, że zabija się tam dzieci nienarodzone, w tym poprzez aborcję na podstawie tzw. przesłanki psychiatrycznej. Część z nich przed samym przerwaniem ciąży dostaje w serce zastrzyk z chlorku potasu. Te maluchy giną więc w takich samych okrutnych męczarniach jak 9-miesięczny Felek w Oleśnicy. W Copernicusie tylko w ciągu 3 miesięcy, od lipca do września 2025 r., zabito dwoje dzieci w 25. tygodniu, a więc już w 7. miesiącu życia płodowego. Na liście ofiar aborcji znalazły się też maluchy w 8., 14., 17., 20. i 21. tygodniu ciąży, zatem wszystkie oprócz jednej zaraportowane aborcje przeprowadzono po zakończeniu pierwszego trymestru. Ale dlaczego te dzieci straciły życie? Aż pięcioro z nich zabito pod pretekstem zagrożenia zdrowia psychicznego matki. Zdecydowana większość z siedmiu wykonanych aborcji, bo aż pięć, została przeprowadzona ze względu na stan psychiczny matek. Szpital podaje jako rozpoznanie zaburzenia adaptacyjne lub ostrą reakcję na ciężki stres. Co to w praktyce oznacza? Wicemarszałek Piotr Zgorzelski: Dziękuję bardzo. Poseł Roman Fritz: Trudności w przystosowaniu się do nowej sytuacji i dyskomfort psychiczny. Wicemarszałek Piotr Zgorzelski: Pan poseł Włodzimierz Skalik... Poseł Roman Fritz: Dr Mengele ma obecnie używanie w państwach i ogromne pole do opisu. Dziękuję. (Poseł Włodzimierz Skalik: Hańba!) Przebieg posiedzenia
- Dzwonek
