Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Arkadiusz Sikora (tekst niewygłoszony): Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy mam zaszczyt przedstawić stanowisko odnośnie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy, druk nr 2006. Debatujemy dzisiaj nad projektem ustawy, który dotyka samego fundamentu demokracji: uczciwości i przejrzystości procesu wyborczego. To nie jest projekt kontrowersyjny. To nie jest projekt ideologiczny. To jest projekt, który odpowiada na realny problem, z którym zetknęli się obywatele oraz instytucje państwa w ostatnich latach. Wybory prezydenckie w 2025 r. unaoczniły nam, jak krucha może być wiarygodność wyników, jeśli zabraknie odpowiednich mechanizmów kontroli. Prokuratura Krajowa, analizując karty do głosowania w 250 komisjach, wykazała rozbieżności w 84 z nich, a więc w 1/3. W 16 komisjach błędy były na tyle poważne, że głosy oddane na kandydatów przypisano odwrotnie. To nie są sytuacje, które mogą być bagatelizowane. Takie ustalenia podważają publiczne zaufanie do wyniku wyborów i działają jak trucizna w krwiobiegu demokracji. Projekt, nad którym dziś procedujemy, proponuje rozwiązanie merytoryczne, profesjonalne i przemyślane: wprowadzenie funkcji sekretarza obwodowej komisji wyborczej, który nie jest reprezentantem komitetu, nie jest graczem politycznym, ale jest osobą neutralną, doświadczoną, posiadającą wykształcenie i kompetencje administracyjne. Jego zadaniem będzie współdziałanie z przewodniczącym komisji, koordynowanie pracy, pilnowanie właściwego liczenia kart i sporządzania protokołów, a także czuwanie nad przebiegiem głosowania. To właśnie profesjonalizacja i apolityczność są kluczem do tego, aby uniknąć powtórki z 2025 r. Druga ważna zmiana dotyczy zasad zgłaszania członków komisji wyborczych. Wracamy do rozwiązań, które obowiązywały przez wiele lat, a które powstrzymywały powstawanie tzw. komitetów widm. Wszyscy wiemy, jak duży problem stanowiły komitety rejestrowane wyłącznie po to, by wprowadzić swoich ludzi do komisji i pobrać diety, bez wystawiania choćby jednego kandydata. W ostatnich wyborach aż 43 tys. członków komisji pochodziło z komitetów, których kandydaci ostatecznie nie startowali. Czy można tak działać bez uszczerbku dla powagi procedury wyborczej? Nie można. Dzisiejszy projekt ten mechanizm likwiduje i przywraca komisjom reprezentatywność oraz rzetelność. Projekt ustawy został przygotowany z myślą o stabilności, przejrzystości i wiarygodności całego procesu wyborczego. Przewidziane koszty, związane głównie z wynagrodzeniem sekretarzy, są niewielkie na tle wydatków państwa, a zarazem są inwestycją w bezpieczeństwo ustrojowe. Profesjonalizacja pracy komisji to nie wydatek, ale to wzmocnienie instytucji, które stoją na straży demokracji. Co więcej, opinie prawne jednoznacznie potwierdzają, że projekt jest zgodny z konstytucją oraz prawem Unii Europejskiej. Wysoka Izbo! Nie ma silnej demokracji bez silnych, wiarygodnych wyborów. Nie ma prawa obywatela do decydowania o państwie, jeśli istnieją uzasadnione wątpliwości, czy jego głos został właściwie policzony. Naszą odpowiedzialnością jest stworzenie takich warunków, w których każdy wyborca będzie wiedział, że komisja pracuje rzetelnie, wyniki są wiarygodne, a państwo stoi na straży transparentności. Ta ustawa jest krokiem w kierunku profesjonalizacji, uczciwości i odbudowy zaufania społecznego. To projekt potrzebny, wyważony i odpowiedzialny. W imieniu klubu Lewicy deklaruję poparcie omawianego projektu ustawy. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia