Pełna wypowiedź
10 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
o rynku kryptoaktywów (druki nr 2048 i 2059). Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki: Szanowna Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Należy najpierw zastanowić się - oczywiście za chwilę Wysoka Izba podejmie tę decyzję - czy odrzucić weto prezydenta. Wierzę głęboko, że tak się nie stanie. Należy zastanowić się, dlaczego w ogóle dzisiaj głosujemy nad tym pierwszym wetem. Szanowni Państwo! Po pierwsze, kiedy projekt ustawy wpływał do Sejmu, nie było mowy o ruskich agentach i mafiach. Kiedy było pierwsze czytanie, nie było to podnoszone. Kiedy było drugie czytanie, też nikt o tym nie mówił. Śledziłem protokoły komisji, także tam nie było żadnych informacji, że ta ustawa ma temu właśnie przeciwdziałać. Później były głosowania, następnie - Senat. I tam także nie było żadnych informacji o tym, że dotyczy to tak poważnych spraw, o jakich tutaj w części jawnej mówił pan premier. Co więcej, szanowni państwo, jeszcze 2 dni temu dochodziły do mnie informacje, że zajmiecie się państwo wetem dotyczącym tzw. ustawy łańcuchowej, chociaż lepiej ją nazywać ustawą kojcową. I nagle wczoraj, przed godz. 14, kiedy byłem na szczycie u pana premiera - telefon z kancelarii, bo jest pilne posiedzenie komisji finansów dotyczące tej ustawy. Nigdy o tym nikt nie wspominał. Następnie bardzo szybka informacja: kolejnego dnia - niejawne posiedzenie Sejmu. Po co to wszystko? Jest tylko jeden cel. I państwo doskonale o tym wiecie. Po to, żeby przykryć wszystko to, co nie udaje się rządowi Donalda Tuska. Po to, żeby przykryć szczyt pana prezydenta Nawrockiego, który dzisiaj odbywał się w Pałacu Prezydenckim. Chodzi tu też o zwołany na szybko przez pana premiera na wczoraj ten drugi szczyt. Po to, żeby nie mówić o ochronie zdrowia, która jest w dramatycznym stanie, która, tak jak mówiłem wczoraj, nie jest już tylko chora - ona nie jest na SOR, ona jest w głębokiej zapaści na OIOM. O tym nie chcecie dyskutować, dlatego wrzucacie tematy zastępcze. Taka jest prawda. I dzisiaj przez cały dzień, zamiast mówienia o ochronie zdrowia, o faktycznym bezpieczeństwie, polskiej armii, stosunkach międzynarodowych, jest bicie piany pod przykryciem przekazywania niejawnych informacji, tylko po to, żeby uderzyć w pana prezydenta Nawrockiego, prawą stronę sceny politycznej i prawicowe media. Taki jest jedyny cel dzisiejszego posiedzenia i dzisiejszych występów. Następna rzecz. Szanowni państwo, myślę, że pan premier Tusk, jego nieobecność, skoro to jest tak doniosła sprawa, tak ważny problem, tak doniosły dla bezpieczeństwa Polski i Polaków... W tym momencie już pana premiera nie ma, pana ministra sprawiedliwości nie ma, ministra spraw wewnętrznych nie ma, koordynatora służb specjalnych nie ma. Tak bardzo przejęli się bezpieczeństwem Polaków, że postanowili już pójść i odpocząć. Więcej pracy. Jeszcze jedno. Szanowni państwo, myślę, że Donald Tusk już doskonale wie, że przegra to głosowanie. Dlatego go dzisiaj już tutaj nie ma. Zostawił was samych. Wy będziecie krzyczeć w jego imieniu, zadawać pytania, atakować prezydenta i prawą stronę sceny politycznej, a on już wie, wie, że przegrał. Szanowni Państwo! Teraz przejdę do konkretnych pytań. Wystąpił tutaj minister sprawiedliwości, który chyba nie ustalił zeznań z premierem. Gdyby ustalił te zeznania, to nie chwaliłby się tym, że ma setki zabezpieczeń, czyli są instrumenty w prawie karnym, w procedurze karnej, w ustawie o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy. Sam minister sprawiedliwości Żurek mówił o tym z tej mównicy. Tak, dokonujemy dziesiątek, setek zabezpieczeń. Tak, podejmujemy postępowania. Więc to sytuacja typu: albo - albo. Albo jest tak, że służby działają, że prokuratura działa, że Policja działa, że polscy obywatele w jakiejś przynajmniej mierze mogą czuć się bezpieczni, chociaż ja mam tu dużą wątpliwość, albo jest tak, jak mówił pan premier. Muszą wybrać, muszą się zdecydować, być może teraz uzgadniają te zeznania. Nie wiem. No właśnie - domysły, cały czas domysły, insynuacje i właściwie żadnych faktów. Kolejna rzecz. Myślę, że też dla państwa była przygotowana pewna akcja polityczna przeciwko panu prezydentowi Nawrockiemu. Kiedy w tym miejscu, w którym dzisiaj stoję, stał minister spraw zagranicznych wicepremier Radosław Sikorski, próbował atakować on prezydenta Nawrockiego za rzekomą antyeuropejskość. Pan prezydent Nawrocki jest za silną Europą ojczyzn i silną Polską w tej Europie ojczyzn. To przekłamanie się wam nie uda. To było tylko i wyłącznie wprowadzenie. Do czego? Do wizyty na Węgrzech, tzn. do tego, żeby powiedzieć, chcieliście to powiedzieć, że pan prezydent Nawrocki jest prorosyjski, bo się spotka z tym, albo się nie spotka z tym. To jednak nie wypaliło. Więc na szybko znaleźliście kolejny sposób na to, żeby próbować znowu grać tą antyrosyjską kartą. I to się, szanowni państwo, uspokoję was, proszę - bez emocji, także wam nie uda, aczkolwiek z Węgrami będziemy współpracować, tak jak z każdym innym państwem, w tych obszarach, gdzie mamy wspólne interesy, chociażby jeżeli chodzi o blokowanie zielonego szaleństwa, blokowanie lewicowych ideologii, blokowanie warunkowości budżetu Unii Europejskiej itd., itd. A z innymi, np. z Francją, będziemy współpracować, jeżeli chodzi o zablokowanie umowy z Mercosur, bo wy tego przez wiele miesięcy nie potrafiliście zrobić. Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, to tak, ono jest dzisiaj niezwykle istotne. To jest właściwie fundament. Jest takie powiedzenie, że bezpieczeństwo nie jest wszystkim, ale wszystko bez bezpieczeństwa jest niczym. Ale bezpieczeństwo musi mieć ramy konstytucyjne. Nie można pod płaszczykiem dbania o bezpieczeństwo wprowadzać zapisów, które łamią prawa obywatelskie, które łamią zasadę prowadzenia działalności, które wyciągają możliwości karania i ścigania spod kontroli sądu. Tego nie wolno po prostu robić. W normalnej demokracji tego się nie robi, ale w demokracji walczącej pewnie są takie zakusy. (Poseł Mirosław Suchoń: To jest hipokryzja, hipokryzja.) Szanowni Państwo! Kolejna rzecz: Dlaczego nie ma prokuratora? W polskim systemie prawnym występują instytucje blokady różnego rodzaju rachunków: bankowego, rachunku papierów wartościowych. Np. w art. 106a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r., w art. 86 ustawy z dnia 1 marca 2018 r. - uwaga - o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy. Tylko z tego trzeba korzystać, a nie zajmować się rąbaniem drewna, jedzeniem żurku, grzybami i wszystkimi innymi zadaniami. Odnotować także należy, że tego rodzaju instytucje ingerują w prawo własności i inne prawa majątkowe. A więc art. 64. Czego art. 64, szanowni państwo? Konstytucji. Zasada wolności prowadzenia działalności gospodarczej - art. 22 konstytucji. Dotyka to również problematyki prawa do sądu i efektywnej kontroli sądowej - art. 45 ust. 1 konstytucji. Nie wystarczy, szanowni państwo, krzyczeć: konstytucja, konstytucja, tylko trzeba ją stosować, także w ustawach. W występujących na gruncie ustawy o AML i ustawy o nadzorze nad rynkami kapitałowymi rozwiązaniach generalny inspektor informacji finansowej oraz przewodniczący KNF, czyli organy administracji, nie posiadają kompetencji do przedłużenia blokady rachunku na dalszy czas oznaczony. Kompetencje w tym zakresie zostały powierzone - uwaga, powinniście się ucieszyć, szanowni państwo - prokuratorowi. Nawet tego w tej ustawie nie zrobiliście. Prokurator obowiązany jest do zbadania zasadności blokady i jej przedłużenia przed wydaniem postanowienia w tym zakresie, tak aby został poddany kontroli sądowej. Czyli w polskim porządku prawnym, w polskich ustawach są rozwiązania, tylko trzeba z nich korzystać. Trzeba pracować, trzeba uruchamiać służby, a nie zajmować się tylko wendetą polityczną. Szanowni Państwo! Tutaj padały różne argumenty, bardzo niemerytoryczne. Zwrócę się do pana posła Frysztaka. Imponujący wzrost, ale wprost proporcjonalny brak logiki. Brak elementarnej logiki. Niestety, panie pośle, muszę powiedzieć, że też wprost proporcjonalne były brak kultury osobistej, kiedy pan występował z tego miejsca, jak również brak merytorycznego przygotowania. Nie wystarczy krzyczeć, nie wystarczy zamydlać sytuacji, warto coś czasami przeczytać. (Poseł Konrad Frysztak: Na nic więcej cię nie stać, tylko na wycieczki do wzrostu cię stać. Słabiutkie.) Nie, ale ja podziwiam, ja mówię, że to jest imponujący wzrost. Wicemarszałek Monika Wielichowska: Panie pośle, Frysztak... (Poseł Konrad Frysztak: Elementarny brak zasad kultury, ale to w pałacu akurat...) To nie jest rozmowa na teraz. Bardzo proszę kontynuować, panie ministrze. Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki: Dziękuję, pani marszałek. Pani poseł Bodnar powiedziała: te weta, straszne weta. Jak rozumiem, przejęzyczyła się pani poseł: zablokował cierpienie dzieci przy próbie ataku na lex Kamilek. Pan prezydent zablokował cierpienie dzieci. Mówi o tym sama fundacja. Mówi o tym wybrana przez was rzeczniczka praw dziecka. Tak, pan prezydent tym wetem zablokował. Czasami jak się pomylicie, to wychodzi, że mówicie prawdę. Oczywiście było mnóstwo insynuacji, np. pani posłanka mówiła o szemranych kontaktach. Rozumiem, że to się wpisuje w niektóre wątki pana premiera. Ja nie wiem, jakie pan premier ma znajomości, jakie miał, z kim się zadaje i nie będę sprowadzał tej dyskusji do tego poziomu, bo to jest niegodne. To jest po prostu niegodne. Pan poseł Giertych pytał mnie o człowieka o imieniu Kral. Nazwisku. Znam Hannę Kral. Nie znam innej... (Poseł Sławomir Nitras: Osobiście?) Nie, z twórczości, zresztą znakomitej. Natomiast nie widzę pana Giertycha, więc odpowiadam właściwie... O, jest pan Roman Giertych. Właściwie chyba na wszystkie pana pytania mogę odpowiedzieć przecząco. Nawet jeżeli chodzi o pana prezesa Sakiewicza - też w tym czasie nie rozmawiałem i nie spotykałem się. Może pan uruchomić prokuratora Żurka, sprawdzić bilingi. Bardzo proszę, jestem do państwa dyspozycji. Oprócz różnego rodzaju przekłamań, insynuacji, ataków i próby budowania grozy wokół tej ustawy... Szanowni Państwo! Ponawiam propozycję prezydenta Rzeczypospolitej pana Karola Nawrockiego, żeby w bardzo krótkim czasie, ponad podziałem politycznym, z uwzględnieniem działalności gospodarczej, start-upów, innowacyjności, ale przede wszystkim - tu się zgadzam - bezpieczeństwa naszych obywateli, bezpieczeństwa państwa polskiego, podjąć energiczną inicjatywę ustawodawczą, którą na pewno podejmie pan prezydent. Jednak pan prezydent będzie też oczekiwał, że parlament, a przede wszystkim koalicja rządząca krócej niż po roku wykrzesze z siebie nową ustawę. Pojawiał się tu argument, który słyszeliśmy też z ust pana prokuratora Żurka, który jest już parę miesięcy prokuratorem generalnym i ministrem sprawiedliwości. Mówił on: wystarczą 2 tygodnie, żeby zrobić jakieś machlojki na rynku kryptowalut. Gdyby iść tym torem rozumowania, to trzeba by było przypisać państwu - ja tego nie robię, ale posługuję się sposobem rozumowania prokuratora Żurka, które faktycznie ciężko czasami zrozumieć - że państwo daliście na tego rodzaju procesy nie 2 tygodnie, nie 2 miesiące, tylko cały rok. Rozumiem, że w takim układzie można byłoby powiedzieć, że państwo jako koalicja rządząca byliście przez rok ślepi i głusi na zagrożenia, jakie są związane z rynkiem kryptowalut, bo tyle dokładnie zajęło wam napisanie tej ponad stustronicowej ustawy. Czy w ten sposób mamy prowadzić poważną dyskusję na temat ważnych spraw Polaków? Moim zdaniem nie. Zrobiliście państwo hucpę polityczną, próbując uderzyć w prezydenta, uderzyć w środowiska prawicowe i prawicowe media. Nic z tego nie wyszło. Pan premier... Nie mogę mówić o części niejawnej, chociaż pan minister Żurek w tym miejscu, wydaje się, jest wysokie prawdopodobieństwo, że popełnił przestępstwo. Na stronach Sejmu już ta część wypowiedzi, jak wskazują niektórzy posłowie, została wycięta. Rozumiem, że zadziałają służby. Art. 241, przypominam, panie prokuratorze Żurek. (Wypowiedź poza mikrofonem) Art. 241. Było to przy publiczności. Nie wystarczy wyciąć na YouTube, nie wystarczy udać, że tej wypowiedzi nie było, bo wszyscy ją słyszeliśmy. (Poseł Przemysław Wipler: I jeszcze kłamał.) Takiego właśnie macie prokuratora generalnego. Człowieka, który przychodzi i uczestniczy w części niejawnej, a później z dezynwolturą mówi o tym, co tam się działo. Szanowni Państwo! Jeszcze raz: jestem przekonany, że Wysoka Izba stanie po stronie rozsądku, że polscy patrioci, bez względu na to, z której strony sceny politycznej się wywodzą, będą głosować w interesie Polski, w interesie Polaków, że weto pana prezydenta się utrzyma, a ten wniosek po prostu przepadnie. I będzie to kolejna porażka, przede wszystkim Donalda Tuska, który tę całą rozgrywkę w ostatnich godzinach przygotowywał. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia