Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! W imieniu Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie z prac nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustaw w celu usprawnienia mechanizmów wsparcia odbiorców energii elektrycznej i ciepła, druk nr 2026. Komisja rekomenduje przyjęcie projektu w całości, bez poprawek. To dokument przejrzysty, celowy i naprawdę potrzebny. Na początku powiedzmy jasno: ta nowelizacja rozwiązuje konkretny problem. Mianowicie wydłużenie terminu na złożenie informacji o otrzymanej pomocy przez mikro-, małe i średnie firmy do 30 czerwca 2026 r. jest rozwiązaniem prostym, logicznym i, co najważniejsze, ludzkim. Dotychczasowy termin minął zbyt szybko. Część przedsiębiorców po prostu nie zdążyła, a grozi im konieczność zwrotu pomocy tylko dlatego, że nie poradzili sobie z papierologią. Tak nie może wyglądać państwo, które ma wspierać rozwój gospodarki. Nowelizacja przywraca normalność w relacjach między przedsiębiorcą a państwem. Projekt daje też możliwość składania korekt, jeśli ktoś popełnił omyłkę, jeśli coś się nie zgadzało, jeśli pojawiły się błędy rachunkowe. To powinno być standardem w przyzwoitym państwie. Co więcej, uporządkowane zostają terminy związane z rozliczeniami prowadzonymi przez zarządcę rozliczeń, tak by cały system działał spójnie i bezpiecznie. Te korekty są techniczne, ale absolutnie konieczne. Ważną częścią projektu są również zmiany dotyczące bonu ciepłowniczego. Samorządy od miesięcy zgłaszały, że w wielu gminach w ogóle nie ma systemów ciepłowniczych albo ceny ciepła nie przekraczają ustawowego progu. W takich miejscach mieszkańcy nie mogą otrzymać bonu, ale w obecnym stanie prawnym gmina musi każdemu, kto złoży wniosek, wydać decyzję odmowną. To bezsensowne, kosztowne i uciążliwe zarówno dla ludzi, jak i urzędów. Nowelizacja pozwoli gminie poinformować mieszkańców, że bon po prostu im nie przysługuje, a wnioski złożone mimo tego można będzie pozostawić bez rozpatrzenia. To proste rozwiązanie, które odciąża samorządy i oszczędza ludziom niepotrzebnego zawodu. Dokument jest spójny, przejrzysty i zgodny z prawem Unii Europejskiej. Nie wymaga notyfikacji, nie zmienia limitów wydatków, nie rodzi kosztów dla budżetu. Porządkuje procedury i harmonizuje terminy, by cały mechanizm pomocowy działał płynnie. Z tego powodu komisja przyjęła go bez żadnych poprawek. Pozwólcie, Wysoka Izbo, że przejdę do szerszego kontekstu tego dokumentu. Otóż energetyka i polityka społeczna są ze sobą ściśle powiązane. To, co robi dziś rząd koalicji 15 października, to właśnie spojrzenie na energię i koszty życia w sposób całościowy, by Polki i Polacy nie ponosili nadmiernych obciążeń. Obniżamy inflację, stabilizujemy ceny energii, a nasze działania są coraz bardziej dla ludzi - bardziej praktyczne, bardziej przejrzyste, bardziej uczciwe. Kontrast z poprzednikami jest niestety bardzo wyraźny. Przez lata obserwowaliśmy decyzje, które trudno było logicznie wytłumaczyć. (Poseł Anna Paluch: Proszę się skupić na sprawozdaniu.) Wydano niemal 2 mld zł na elektrownię w Ostrołęce, po czym ją zburzono. 2 mld zł wyrzucono w błoto. Państwo, które tak traci pieniądze, nie może być traktowane poważnie przez swoich obywateli. Dziś naprawiamy te zaniedbania, dziś rządzimy odpowiedzialnie, racjonalnie i z troską o publiczne pieniądze. Ta nowelizacja, choć techniczna, doskonale wpisuje się w ten nowy kierunek. Jest prosta, zrozumiała, praktyczna. Ułatwia życie przedsiębiorcom, porządkuje procedury, zmniejsza biurokrację, a jednocześnie wzmacnia poczucie bezpieczeństwa obywateli. Dokładnie takie państwo chcemy budować, państwo, które nie rzuca kłód pod nogi, ale które wyciąga rękę i pomaga. Dlatego Komisja do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych wnosi, by Wysoki Sejm raczył uchwalić przedmiotowy projekt ustawy. To dobra zmiana, korzystna dla obywateli i dla gospodarki. Zakończę pytaniem, warto by dziś mocno wybrzmiało: Skoro możemy działać tak, by ludziom żyło się lżej, prościej i spokojniej, to po co mamy wracać do czasów, gdy publiczne środki marnowano, a przepisy tworzyło się tak, że nikt ich nie rozumiał? Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia