Tomasz Lewandowski
Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pozwólcie państwo, że w pierwszych słowach bardzo podziękuję wszystkim paniom i panom posłom za duży wkład w dyskusję na temat mieszkalnictwa, na temat roli spółdzielni mieszkaniowych w rozwoju mieszkalnictwa. Z dużą pokorą i otwartością podchodzę do wszystkich głosów, opinii wypowiadanych zarówno w trakcie posiedzenia komisji, jak i w trakcie dzisiejszej debaty. Pozwólcie państwo, że powiem dwa słowa wstępu o tym projekcie i o tym, jaka była motywacja rządu, by podjąć pilny projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Powiem także, co zamierzamy w dalszych krokach zrobić, i odniosę się oczywiście do wszystkich pytań. W Polsce mamy w tej chwili ok. 2 mln mieszkań spółdzielczych. To jest ogromny majątek, miliony Polaków mieszkają w 3,5 tys. spółdzielni mieszkaniowych. Na przestrzeni ostatnich lat, w wypowiedziach państwa posłów także to wybrzmiewało, zauważaliśmy wiele sytuacji, nie obawiam się użyć słowa: patologicznych, w których te czy inne grupy interesów próbowały przejąć kontrolę nad tym ogromnym majątkiem, nad spółdzielniami. Z jednej strony były to niezadowolone grupy jakichś spółdzielców, z drugiej strony oczywiście zarządy nie pozostawały w tym zakresie bierne i także uzbrajały się w pełnomocnictwa po to, żeby nie pozwolić przejąć spółdzielni. Na skutek tego doszło do sytuacji, że święto spółdzielczości mieszkaniowej, jakim jest walne zgromadzenie, przeradzało się w wojnę pełnomocników, zamiast być miejscem ważnej dyskusji na temat funkcjonowania spółdzielni. To z całą pewnością patologizowało życie spółdzielni mieszkaniowych i powodowało także upadek zaufania spółdzielców do samych zarządów, więc była pilna potrzeba interwencji legislacyjnej. Oczywiście nie jest i nigdy nie było wolą administracji rządowej ograniczanie komukolwiek dostępu do reprezentacji poprzez pełnomocników, ale mieliśmy do czynienia z sytuacjami, które nie miały na celu prezentacji właściwej woli mocodawcy, tylko tak na dobrą sprawę instrumentalne wykorzystanie pełnomocnictw, które były i przez jedną, i przez drugą grupę, czyli i przez grupy spółdzielców, i przez reprezentację zarządów spółdzielni, zbierane in blanco, często wydawane jakimś pracownikom i osobom zupełnie postronnym, ściąganym naprędce na walne zgromadzenia, często za wynagrodzeniem. Te osoby, absolutnie nie rozumiejąc tego, co się wokół nich dzieje, co się dzieje na walnym zgromadzeniu, głosowały tak, jak od nich tego oczekiwała osoba doręczająca pełnomocnictwa in blanco, nierzadko płacąca za to. Trzeba było szybkiego działania, ponieważ działania rządu, które w tej chwili podejmujemy, są skierowane na wyposażenie spółdzielni mieszkaniowych w ogromny majątek, w ogromne możliwości, instrumenty, i finansowe, i gruntowe, które mają uczynić ze spółdzielni mieszkaniowych najpoważniejszego partnera rządu w realizacji polityki mieszkaniowej państwa. Zatem te patologiczne sytuacje trzeba było wykluczyć. Stąd propozycja pierwotna, daleko idąca, mówiąca o tym, że w głosowaniach, tych osobowych głosowaniach, przy wyborze, a także odwołaniu rady nadzorczej czy zarządów spółdzielcy powinni działać osobiście. Naprawdę z dużą pokorą wsłuchuję się we wszystkie głosy państwa posłów, którzy zwracają uwagę na to, że może to być za daleko idące ograniczenie, ale zadam pytanie i pozostawię jej w próżni. Myślę, że wielu z państwa posłów jest właścicielami mieszkania. Czy naprawdę dochodzi do takiej sytuacji, w której nie możecie uczestniczyć w dorocznym spotkaniu wspólnoty, i w związku z tym przebieracie państwo nogami i się zastanawiacie, kogo ustanowić pełnomocnikiem, żeby was reprezentował na tym spotkaniu wspólnoty? Takie sytuacje, szanowni państwo, się nie zdarzają. Ci pełnomocnicy nie dostają bardzo konkretnego mandatu i wskazania od mocodawcy, w jaki sposób mają się zachować, ale to są osoby, które dostają pełnomocnictwo in blanco, pod którym się podpisują, i w zdecydowanej większości nie mają pojęcia, co się na tym walnym zgromadzeniu dzieje. Zatem tego typu sytuacjom chcemy przeciwdziałać. I chciałbym państwa też uspokoić, bo kilka głosów dotyczyło tego, że w projekcie ustawy zmieniającej ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych, która uzyskała już wpis do wykazu prac rządu, która jeszcze w tym tygodniu... której przepisy zostały skierowane do publicznych i międzyresortowych konsultacji, zakładamy taką możliwość, żeby spółdzielcy w statucie i w regulaminie określili sposób podejmowania decyzji w formule zdalnego komunikowania. Nie chcemy ingerować też za daleko w to, jak to powinno wyglądać. W swojej mądrości niech spółdzielcy sami to zrobią, niech wprowadzą takie zasady, które także w przyszłości uniemożliwią nadużywanie tego typu środków do przejmowania spółdzielni. Kilka pytań dotyczyło oceny tego, jak dzisiaj spółdzielnie są zarządzane i co w związku z tym planuje w tym obszarze zrobić minister finansów i gospodarki. Otóż jedna z ustaw, którą przygotowaliśmy, którą przed chwilą wspomniałem, wprowadza pełną transparentność zarządzania spółdzielniami mieszkaniowymi. Spółdzielnie będą miały obowiązek publikowania na swoich stronach umów, infromacji o przedmiocie tych umów, wartości wynagrodzenia. Transparentność jest tarczą, więc wyszliśmy z założenia, że jeżeli wszyscy spółdzielcy za pomocą dostępu przez stronę www będą mieli informację o tym, na co spółdzielnia, na co zarząd spółdzielni wydaje pieniądze, to też mniej będzie napięć między spółdzielcami a zarządami spółdzielni. Wprowadzamy szereg rozwiązań w tym projekcie, które usprawnią zarządzanie spółdzielnią, które przywrócą spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu, przywrócą fundusz lokatorski, które pozwolą dalej rozwijać się spółdzielniom, a nie będą czyniły ze spółdzielni producenta wspólnot mieszkaniowych, tak jak dotychczasowe przepisy. Kolejny projekt ustawy - to jest ustawa o regulacji praw do gruntów spółdzielczych, który także uzyskał już wpis do wykazu prac rządu - pozwala uregulować prawo do gruntu pod budynkami, na których posadowione są budynki spółdzielcze. Dotyczy to ponad 100 tys. mieszkań, głównie w Warszawie. Przywraca spółdzielniom prawo, żeby w trybie administracyjnym wystąpiła o ustanowienie użytkowania wieczystego i bezpłatnego przeniesienia praw własności budynku na tych gruntach. A więc dajemy spółdzielniom możliwość uregulowania stanu prawnego gruntów, a także wyposażamy te spółdzielnie w dodatkowe grunty, bo będziemy chcieli, żeby spółdzielnie mogły występować o ustanowienie użytkowania wieczystego na gruntach, które faktycznie posiadają, a nie tych, które są potrzebne do gospodarczego wykorzystania czy korzystania z danego budynku. To da naprawdę ogromną przestrzeń i możliwość inwestycyjną samym spółdzielniom, ale - co ważne - spółdzielnie będą mogły tutaj inwestować tylko i wyłącznie w formule mieszkań pod najem, a więc albo w systemie takim SIM-owsko-TBS-owskim, albo w systemie lokatorskim. Zwróciliście państwo uwagę czy wątpliwość budziła likwidacja tych przepisów COVID-owych. Tutaj spieszę poinformować, że nie było wolą ministra utrudnianie życia spółdzielcom, którzy mogli do tej pory, jak to jeden z panów posłów powiedział, głosować zdalnie. Otóż ta instytucja była nadużywana. COVID-u szczęśliwie już od wielu lat nie mamy, a w części spółdzielni cały czas ten COVID był, cały czas zbierano głosy na walnych zgromadzeniach w trybie pisemnym, co pewnie dla części spółdzielców było wygodne, ale przede wszystkim było wygodne dla zarządów spółdzielni, bo ten tryb zbierania głosów na walnych zgromadzeniach uniemożliwiał jakiekolwiek modyfikacje porządku obrad, uniemożliwiał odwołanie zarządu. W związku z tym ten stan pandemii, który kiedyś był fatalny dla całego społeczeństwa, okazał się ozdrowieńczy dla części zarządów spółdzielni mieszkaniowych. Te przepisy po prostu były nadużywane, stąd propozycja ich wykreślenia i zrezygnowanie z możliwości korzystania z tych przepisów. Były pytania o przepisy, które mają ułatwić wyodrębnianie na własność lokali. Tu też spieszę z wyjaśnieniem. Otóż w sposób jednoznaczny rozstrzygamy, w jakim trybie - czy procesowym, czy nieprocesowym - będzie odbywało się właśnie wyodrębnienie na własność lokalu i w jakim trybie - czy procesowym, czy nieprocesowym - spółdzielca będzie mógł tego wyodrębnienia dochodzić. Jeżeli spółdzielnia z tych czy z innych powodów po prostu będzie powstrzymywała się przed złożeniem oświadczenia o wyodrębnieniu na własność i przeniesieniu własności lokalu, spółdzielca będzie mógł w trybie procesowym wystąpić z pozwem i domagać się wydania wyroku, który będzie zastępował oświadczenie spółdzielni. Jeżeli natomiast do wyodrębnienia na własność lokalu będzie potrzebne dokonanie pewnych czynności faktycznych, a więc zazwyczaj jakichś prac remontowych, jakichś prac skierowanych właśnie na wyodrębnienie tego lokalu, i to prac, które może wykonać tylko i wyłącznie spółdzielnia, to w postępowaniu procesowym sąd nie ma możliwości ani nie ma środków, którymi dysponuje w sytuacji postępowania nieprocesowego. Stąd cała reszta tych czynności skierowanych na wyodrębnienie lokalu, przede wszystkim zobowiązanie spółdzielni do podjęcia czynności faktycznej, będzie odbywała się w trybie nieprocesowym. A więc nie mówimy tu o samym ułatwieniu czy promowaniu sprzedaży mieszkań spółdzielczych, ale mówimy o wyczyszczeniu sytuacji, co do których nie ma wątpliwości, że spółdzielca powinien mieć możliwość wyodrębnienia na własność. Stąd porównywanie tej kwestii z kwestią, o której rano mówiliśmy, z projektem poselskim Lewicy, który ogranicza możliwość zbywania mieszkań komunalnych z bonifikatą. To są absolutnie dwie niezależne kwestie. W końcu pojawiły się także pytania o przejmowanie, jak to jeden z państwa posłów powiedział, działek okalających budynki wspólnot. Szanowni państwo, w obecnym stanie prawnym pojawiały się wątpliwości dotyczące tego, czy zarząd wspólnoty może występować o przeniesienie działek przylegających do budynków, czy musi mieć do tego właściwe pełnomocnictwo, do jakiego majątku następuje to nabycie działek. W tym projekcie to rozstrzygamy. Dajemy umocowanie zarządom wspólnot do tego, żeby reprezentowali wszystkich członków wspólnoty. Jednoznacznie rozstrzygamy, że oświadczenia składane przez zarząd wspólnoty będą skutecznie przenosiły udział we własności nabywanej działki wprost do majątku członków wspólnoty. Wydaje mi się, że w tych czterech bardzo precyzyjnie opisanych przez projekt ustawy kwestiach wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom i spółdzielców, i członków wspólnot mieszkaniowych. Jeszcze raz bardzo dziękuję za całą dyskusję i dziękuję za wsparcie dla projektu. Przebieg posiedzenia
- Oklaski