Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję. Szanowny Panie Marszałku! Państwo z Ministerstwa! Panie i Panowie Posłowie! KPO. Po doświadczeniach z przeszłości, po usłyszeniu czy wypowiedzeniu tych trzech magicznych literek człowieka dopadają pewne wątpliwości, czasem nawet obawy. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt ustawy o szczególnych zasadach realizacji inwestycji w zakresie bezpieczeństwa i obronności w ramach KPO jest przedstawiany jako wzmocnienie bezpieczeństwa państwa. W rzeczywistości to nie jest ustawa o obronności, tylko ustawa o centralizacji miliardów w jednej spółce, poza normalnymi regulacjami kontroli państwowej i rynkowej. Rząd proponuje utworzenie specjalnej spółki przy Banku Gospodarstwa Krajowego, do której trafią miliardy euro, a która będzie wyłączona z części prawa zamówień publicznych, z przepisów o ochronie konkurencji, z nadzoru finansowego typowego dla instytucji finansowych, zwolniona z podatku minimalnego CIT i wyjęta z konsolidacji ostrożnościowej BGK. Czyli tworzymy państwowy wehikuł inwestycyjny, który działa na uproszczonych zasadach i poza przejrzystością, jakiej wymaga się od każdej zwykłej spółki i każdej instytucji publicznej. Najważniejsze jest jednak to, że to nie są europejskie pieniądze w potocznym tego rozumieniu. To w ogromnej części jest pożyczka, którą Polska będzie musiała spłacić co do ostatniego eurocenta i z odsetkami. Nie jest to więc żadne finansowanie z Brukseli, jak próbuje się to przedstawić, tylko to zadłużenie Polski w imieniu przyszłych pokoleń na inwestycje, nad którymi Sejm nie będzie miał żadnej realnej kontroli. Rząd chce zadłużyć państwo na kilka miliardów euro i oddać decyzje inwestycyjne zarządom spółek, zastąpić kontrolę parlamentarną nadzorem politycznym oraz zrzucić ryzyko finansowe na budżet państwa. Jeśli inwestycje się nie udadzą, to zapłaci podatnik. Jeśli się udadzą, to politycy przetną wstążkę. To jest socjalizacja strat i upolitycznienie zysków. Dodatkowo tworzymy mechanizm bez konkurencyjności, bez realnej kontroli rynkowej, bez równego dostępu dla firm prywatnych, z arbitralnym wyborem zwycięzców i przegranych przez administrację. Wysoka Izbo! To nie jest rynek, tylko to jest kapitalizm polityczny. A to wszystko w momencie, gdy państwo ma rekordowe zadłużenie, deficyt publiczny puchnie, koszty obsługi długu rosną szybciej niż wydatki na wojsko. Zamiast uczciwie powiedzieć Polakom, że zaciągamy dług i będziemy spłacać go przez dekady, rząd sprzedaje narrację o funduszach europejskich. To jest manipulacja. Bezpieczeństwo narodowe nie może być parawanem dla rozmontowywania kontroli parlamentarnej, omijania procedur, ręcznego sterowania kapitałem i zadłużania kraju bez strategicznej debaty. Ten projekt, co trzeba powiedzieć uczciwie, będzie budował bezpieczeństwo, ale trzeba również uczciwie powiedzieć, że on zbuduje nowy system rozdawnictwa kapitałowego pod politycznym parasolem. Dlatego ta ustawa zwiększa ryzyko finansowe państwa, osłabia kontrolę parlamentarną, rozmywa odpowiedzialność i zadłuża Polskę pod hasłem europejskiej solidarności. Podkreślam, to nie jest pieniądz z Unii. To jest dług Polski, za który rachunek zapłacą obywatele. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia