Jurand Drop
Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
i Panowie Posłowie! Wiele pytań się powtarzało, dlatego postaram się nie odpowiadać na każde pytanie każdemu z państwa je zadających, tylko troszkę to zebrać. Po pierwsze, było trochę pytań o postać elektroniczną. Postać elektroniczna jest to dokument zapisany cyfrowo jako plik PDF. Nie chodzi więc o formę elektroniczną wymagającą kwalifikowanego podpisu elektronicznego ani o mającą szersze znaczenie formę dokumentową. Jest to zdefiniowane w kontekście tej ustawy i jest to dosyć dobrze określone. Pojawiały się pytania o samo wyrażenie ˝na piśmie˝. Dochodzimy do sedna sprawy, którą ta ustawa rozstrzyga. Niektóre przepisy ubezpieczeniowe wymagają obecnie przesłania informacji na piśmie. Była tutaj wątpliwość interpretacyjna, bo można to rozumieć również jako obowiązek przesłania podpisanego listu. To była jedna interpretacja, skrajna i odrzucana, natomiast chodziło o to, żeby było to przesłane w postaci, w formie pisemnej. To było niejasne, co stanowiło barierę w prowadzeniu działalności ubezpieczeniowej. Zakłady ubezpieczeń chciały bez wątpliwości prawnych przesyłać wymagane prawem informacje, za zgodą i na życzenie klienta, również w postaci elektronicznej. To był z kolei głos ze strony konsumentów. Wyrażał to również rzecznik finansowy. Z punktu widzenia konsumentów czy też klientów firm ubezpieczeniowych... Oni by chcieli łatwej komunikacji. Wyjaśniamy, że mają taką możliwość. Wobec tego odpowiem na pytanie pana posła Krystiana: organizacje konsumenckie były za, rzecznik finansowy to popierał. Sprawa spamu albo jeszcze wcześniejsza sprawa - sprawa osób, które są starsze, które słabiej się orientują w świecie cyfrowym. I znowu cały sens zmiany jest taki, że jest ona opcjonalna, można się nie zgodzić. Parę pytań dotyczyło tego, czy wystarczy zaznaczyć kratkę. Było np. takie pytanie, czy to będzie robione hurtowo. Tak się nie da, ponieważ konsument będzie musiał podać adres e-mailowy. To już jest wysiłek tego konsumenta, on musi wpisać tego e-maila. W przypadku rozmaitych innych zgód w tych umowach ubezpieczeniowych rzeczywiście jest kratka, kratka, kratka i to jest uważane za sposób wyrażenia zgody, a tutaj musimy wpisać adres e-mailowy i jest to opcjonalne. Firmy ubezpieczeniowe raczej nie będą... Po to mamy rzecznika finansowego, po to mamy prawa konsumenckie. Akurat firmy ubezpieczeniowe są bardzo wrażliwe na tym punkcie, nie chcą się podłożyć, mówiąc w skrócie. Prawdę mówiąc, ta forma pisemna też była problematyczna. Firmy były bardzo ostrożne i nie chciały tego stosować, bo to jest ryzyko. Widzimy w zachowaniu firm ubezpieczeniowych, że one nie chcą ryzykować i raczej nie będzie takich sytuacji, że będą zmuszać w jakiś nieuczciwy sposób klientów do tej zgody. Tak jak mówiłem, mamy do tego rzecznika finansowego, mamy do tego prawa konsumenckie, mamy do tego rozwinięty system prawny. Akurat tu raczej firmy nie będą się podkładać. Mamy pytania pana posła Krystiana. Jeśli chodzi o minimalne standardy bezpieczeństwa danych, to w samej tej ustawie oczywiście nic nie zmieniamy w tym zakresie. Natomiast trochę wracamy do czegoś, co mieliśmy w tym roku. Robiliśmy wdrożenie dyrektywy i rozporządzenia DORA, które dotyczyły cyberbezpieczeństwa w sektorze finansowym. Tam są ogólne i szczegółowe zasady dla całego sektora finansowego. Tu właśnie są szczegółowe. Minimalne standardy bezpieczeństwa danych są tam określone. W tej ustawie nie ma żadnej potrzeby tego zmieniać. Było także pytanie o trwały nośnik. To wiele razy się powtarzało. Pojęcie trwałego nośnika jest bardzo dobrze zdefiniowane. Jest zdefiniowane w ustawach konsumenckich. Odniesienie do tych ustaw jest w ustawie o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej. Znowu tutaj nic nie zmieniamy. To rzecz, która jest dosyć dobrze zdefiniowana. W konsultacjach nie było w tej kwestii wątpliwości. To było pytanie pana posła Tumanowicza o trwały nośnik. Teraz pytanie pana posła Wilka o ciężar dowodowy. Ciężar dowodowy jest w tym momencie jak list. Sądy będą stosowały w tej chwili formę pisemną w postaci elektronicznej tak samo jak list papierowy. Będą traktowały to jako dowód, jeśli będą powstawały spory. Drugie pytanie było o zmuszanie. Na to już odpowiedziałem. Pytanie pana posła Dorywalskiego o sankcje za niedoręczenie. Po pierwsze problem przy niedoręczeniu to jest problem samego zakładu ubezpieczeniowego. Jeśli pismo jest niedoręczone, to zakład ubezpieczeniowy ma problem. I tutaj pojawiło się pytanie, co się dzieje, jeśli osoba zmienia adres e-mailowy. To jest analogiczne do tego, jeśli ktoś ma adres, pod którym jest zameldowany albo który podaje firmie ubezpieczeniowej, i zmienia ten adres. Musi poinformować zakład, że w innym kierunku musi przesyłać korespondencję. Wobec czego oczywiście tak samo jest z adresem e-mailowym. To jest dużo łatwiejsze. Wystarczy wysłać e-mail z informacją, że teraz jest inny adres, czy w systemach, których używają firmy, zmienić swój adres e-mailowy. Pani Anna Kwiecień sugerowała, że zyski są tylko dla ubezpieczycieli. Dla ubezpieczycieli oczywiście zawsze jest taniej, natomiast klienci chcą wygody, wobec czego chcą wygodnego użytkowania i chcieli tej możliwości przesyłania e-mailem. Rozważaliśmy też m.in., czy nie zrobić jakiejś specjalnej platformy, na którą by były przesyłane te informacje, albo firmy ubezpieczeniowe by nią były. To jest dodatkowe niepotrzebne obciążenie dla klientów. Sposób przesłania e-mailem jest uważany właśnie za najbardziej wygodny dla klientów. Jeśli chodzi o sprawy spamu, to monitorujemy to i monitoruje rzecznik finansowy, monitoruje KNF. To nie jest problem, który byłby dostrzegalny. To nie jest problem, który jest rzeczywisty. Problem ze spamem jest taki, że są filtry spamowe, które do spamu wrzucają. Różne osoby korzystają z różnych systemów, ale te systemy są tak dostosowane, że nie odnotowaliśmy jakichś skarg w tym zakresie. I w tym wypadku znowu nie zmieniamy tego, co jest w różnych innych sytuacjach wykorzystywane. O osobach starszych już mówiłem, że zawsze mogą wybrać i nie podać adresu e-mailowego. Tak samo jest z pytaniem pana posła Sachajki o hurtowy sposób wyrażania zgody. To jest niemożliwe, ponieważ musi być podany np. adres e-mail. Terminów na likwidację szkód w jakikolwiek sposób nie zmieniamy w tej ustawie. Są takie, jakie były. Pani poseł Szczurek-Żelazko już odpowiadałem, że zgoda musi być wyrażona za pomocą podania adresu e-mailowego. Pan poseł Krajewski pytał o zmianę ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, o plany. (Poseł Jarosław Krajewski: Zmiany ustaw.) Mamy w planach tę zmianę, ponieważ wchodzi w życie dyrektywa Solvency II i musimy dostosować do tego naszą ustawę, także dyrektywa, która przewiduje resolution dla sektora ubezpieczeniowego, czyli kontrolowaną upadłość i kontrolowane sytuacje, kiedy zakład jest w tarapatach. W przyszłym roku będziemy zmieniać tę ustawę. Pani posłanka Kulpa pyta o standardy cyberbezpieczeństwa. Już wspomniałem o wdrożeniu DORA i ustawie o cyberbezpieczeństwie w sektorze finansowym. Skargi na bieżąco są monitorowane przez rzecznika finansowego, KNF. Pan poseł Lorek pytał o okres przejściowy. Przewidujemy dla tej ustawy okres przejściowy trwający 30 dni. Przede wszystkim jest to jednak dobrowolne. Wobec tego sama instytucja okresu przejściowego jest tutaj nieadekwatna, ponieważ można nie przejść. Raczej spodziewamy się działań w drugą stronę, spodziewamy się, że klienci będą chcieli jak najszybciej otrzymywać informacje za pomocą e-maila, za pomocą PDF-ów. Żeby jeszcze poprzeć to, co powiedziałem o spamie, dodam, że zgodnie z ogólnodostępnymi informacjami o skargach na działalność zakładów ubezpieczeń po czterech kwartałach 2024 r., to są najnowsze dane, jakie mamy, publikowane przez rzecznika finansowego, klienci nie zgłaszają zastrzeżeń co do sposobu komunikacji z ubezpieczycielem. Poczta elektroniczna jest w tym celu wykorzystywana od lat. W przypadku zakupu polisy ubezpieczeniowej przez Internet jest ona przesyłana drogą mailową. Takie rozwiązanie nie powoduje komplikacji, nie odnotowano w tym zakresie żadnych skarg. Obawy dotyczące skierowania wiadomości elektronicznej do spamu nie są podnoszone przez podmioty sektora bankowego, które stosują ten środek komunikacji, a akurat te podmioty byłyby bardzo czułe na tym punkcie, ponieważ miałyby ciągłe sprawy. Klienci mówiliby: nie wiedzieliśmy, bo wpadło do spamu. Nie jest to sygnalizowane. Decyzja UOKiK-u z 2018 r. mówi, że za adres poczty elektronicznej, który spełnia cechy trwałego nośnika informacji, należy rozumieć taki adres e-mailowy, który jest wykorzystywany przez konsumentów w codziennych czynnościach i służy do komunikowania się z innymi osobami, podmiotami trzecimi. Takie rozwiązanie funkcjonuje w sektorze od lat, nie wzbudza wątpliwości. Myślę, że jest to korzystna zmiana. Nie zmieniamy dużo, natomiast w przyszłym roku z pewnością będziemy pracować nad ustawą o ubezpieczycielach i reasekuracji. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia