Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo dziękuję. Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Budujemy, nie gadamy - tak mówi dzisiejsza koalicja rządząca. Rzeczywiście najszybciej budujecie największy w historii Polski dług i największe deficyty. Budujecie tak na dobrą sprawę kulę u nogi polskim finansom publicznym, a w konsekwencji zbudujecie gilotynę dla państwa polskiego. A państwa, które są niewypłacalne, zawsze będą słabe. Ale to, co istotne, proszę państwa, w zakresie szczególnie tego obszaru, o którym mam się wypowiadać, a więc finansów samorządowych dotyczących tego budżetu, to chwalicie się tym, że zreformowaliście finanse samorządowe, a prawda jest taka... To wystąpienie, które zostało przywołane, będzie chyba historyczne dla polskich samorządów. Mówię o wystąpieniu pana prezydenta Bytomia w parlamencie, który mówił jednoznacznie, że zabijacie waszą zmianą takie miasta jak choćby Bytom, które mają tę kulę u nogi już przytwierdzoną. Państwo budujecie możliwości rozwojowe dla największych polskich miast - to, co robiliście za pierwszych waszych rządów. Jeżeli Warszawa ma dostać więcej, 1600 mln czy 1700 mln zł, po waszej reformie, a takie miasta jak moje, myślę tutaj o mieście Radom, które będzie realnie miało mniejszy dochód jak, proszę państwa, wzrost PKB w państwie polskim, to pokazuje, że miasta średniej wielkości i mniejsze w Polsce zapłacą tę cenę waszych zmian. To, co jest dzisiaj bardzo istotne, to pamięć o tym, że dokonaliście wycięcia jednoznacznego programów inwestycyjnych dla Polski lokalnej i programów strategicznych. Nie ma na tej sali pana ministra, który wie bardzo dobrze, że ta dyskusja, którą prowadzimy od kilku godzin, jest jałowa. Ta dyskusja na dobrą sprawę nie do końca ma sens, bo mówi o stworzeniu dokumentu, który nie ma pokrycia w rzeczywistości. Nie ma pokrycia w rzeczywistości od kilku lat, bo jeżeli wracamy dzisiaj choćby do tego, co się dzieje w tym roku, brak kilkudziesięciu miliardów złotych po stronie dochodowej, rosnące wydatki, dosłownie za pewnie kilka dni dowiemy się, że kolejne wydatki będą wycinane albo będą przenoszone na kolejny rok, to powoduje to, że dyskutujemy bardziej nad fikcją literacką niż nad realnie dokumentem finansowym, który ma pokrycie w rzeczywistości. Do tego nas niestety przyzwyczailiście. Powoduje to, proszę państwa, że trudno złapać zarówno tę stronę dochodową, jak i stronę wydatkową. I dziwna rzecz, niewytłumaczalna dla większości Polaków. Mówicie z jednej strony o rosnącej gospodarce, o tym, że rozwijamy się w sposób wyjątkowo silny, a z drugiej strony coś rośnie, nie obniżyliście przy tym, powtórzę po raz kolejny, podatków w żaden sposób, wręcz będziecie je podnosić, a baza podatkowa nam zaczyna spadać. Jak to jest, że z jednej strony nasze państwo się rozwija, nasza gospodarka się rozwija, a z drugiej strony brakuje nam w każdym obszarze pieniędzy. To jest rzecz karygodna. To przeniesie się bardzo mocno na element, który omawiamy od kilku dni, związany z polityką zdrowotną. Dzisiaj brakuje nam, proszę państwa, 14 mld zł z tego, co media donoszą, w tym roku, dwadzieścia parę w przyszłym. No i ostatnie kilkadziesiąt godzin przyniosło informacje o tym, że kolejne 10 300 mln zł będzie nam brakowało w służbie zdrowia. Dlaczego o tym mówię? Bo duża część polskiej służby zdrowia to samorządy, a szczególnie szpitale powiatowe. Tutaj zwracam się do moich kolegów burmistrzów, prezydentów, starostów, tych, którzy mają takie szpitale: proszę państwa, duża część finansowania tych jednostek zostanie przeniesiona jeszcze na was. (Poseł Krystyna Skowrońska: Ale to wasza ustawa.) Większość polskiego leczenia odbywa się właśnie w szpitalach powiatowych i tam tych miliardów, dziesiątek miliardów będzie brakowało. A wy - jestem przekonany, bo znam was bardzo wielu - będziecie robić wszystko, żeby za wszelką cenę to utrzymać. Tym samym samorządy zapłacą po raz kolejny rachunek za rządy Platformy Obywatelskiej i jej koalicjantów. Dziękuję. (Poseł Krystyna Skowrońska: Według ustawy PiS-u.) Przebieg posiedzenia