Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
W imieniu Klubu Parlamentarnego Polska 2050 przedstawiam nasz projekt ustawy o zmianie ustawy o broni i amunicji, druk nr nr 1931. To projekt dotyczący kwestii fundamentalnej: bezpieczeństwa publicznego, ochrony życia i zdrowia obywateli, a także odpowiedzialnego korzystania z broni palnej przez osoby cywilne. Pozwolę sobie przypomnieć, że na początku tego roku podobny projekt był już przeze mnie, przez nas składany. Wtedy jednak pojawiły się zarzuty, że proponowane przepisy dotyczą tylko myśliwych, że są zbyt jednostronne, że powinny objąć szerszą grupę użytkowników broni. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, który jest lekarzem, zadeklarował, że PSL może poprzeć ten projekt, ale nie może on zobowiązywać tylko myśliwych. Dlatego poszliśmy szerzej. Dzisiejszy projekt obejmuje tych, którzy korzystają z broni regularnie, w sposób niosący potencjalne ryzyko: osoby posiadające broń do ochrony osobistej, osoby posiadające broń do ochrony osób i mienia, myśliwych, sportowców i szkoleniowców. Wysoka Izbo! Ten projekt wywołał olbrzymie zainteresowanie społeczeństwa, na jedną z największych skal w historii konsultacji publicznych prowadzonych na stronie Sejmu. Wzięło w nich udział aż 20 890 osób. To absolutny rekord. Bardzo serdecznie dziękuję za każdy głos w konsultacjach. Co więcej, ponad 61% uczestników opowiedziało się za wprowadzeniem obowiązkowych badań okresowych lekarskich i psychologicznych dla posiadaczy broni. Społeczeństwo oczekuje zmian, społeczeństwo chce większego bezpieczeństwa. Społeczeństwo rozumie, że posiadanie broni to odpowiedzialność. Broń w rękach cywili jest narzędziem wymagającym najwyższych standardów bezpieczeństwa. Obecnie standardy te nie są spełnione. Jedni użytkownicy muszą odnawiać badania co 5 lat, inni, mimo częstszego korzystania z broni, nie muszą odnawiać ich wcale. Te różnice są nielogiczne, nieracjonalne i nieuzasadnione. Wiedza medyczna pokazuje, że nasz stan zdrowia się zmienia, więc dlaczego część osób jest zobowiązana do takich badań, a reszta nie? Ponadto prawo nie uwzględnia tego, że po ukończeniu 70. roku życia naturalnie spada zdolność do koncentracji, szybkiej reakcji czy oceny sytuacji. Obecnie przepisy nie przewidują dla takich osób większej ostrożności. Nowelizacja ma to zmienić. Proponujemy obowiązek odnawiania badań lekarskich i psychologicznych co 5 lat dla wszystkich posiadaczy broni w celach: ochrony osobistej, ochrony osób i mienia, łowieckich, sportowych i szkoleniowych, po ukończeniu 70. roku życia - badania co 2 lata, jasne i czytelne przepisy przejściowe, które pozwolą obywatelom spokojnie dostosować się do nowych obowiązków. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ta ustawa jest potrzebna, bo zagrożenia są realne. Pozwolę sobie przytoczyć kilka przykładów obrazujących przypadki, kiedy posiadacz broni ranił lub pozbawił życia drugiego człowieka. Najczęściej w takiej sytuacji słyszymy, że pomylił człowieka z dzikiem. W listopadzie 2021 r. w gminie Rokitno 57-letni myśliwy śmiertelnie postrzelił kolegę. We wrześniu 2021 r. w Załakowie 60-letni myśliwy postrzelił 14-letniego chłopca, biorąc go oczywiście za dzika. Na Lubelszczyźnie w ostatnich miesiącach doszło do dwóch śmiertelnych postrzeleń podczas polowań. W jednym przypadku zginął 60-letni mężczyzna stojący na oświetlonej drodze przed swoim domem, w drugim przypadku myśliwy postrzelił śmiertelnie swojego 68-letniego kolegę. W obu przypadkach sprawcy tłumaczyli się tym, że widzieli dzika. Czy naprawdę sprawdzenie wzroku u posiadacza broni nie byłoby zasadne? Proszę państwa, od lat słyszymy, że w Polsce wszystko jest w tym zakresie w porządku, jeśli chodzi o bezpieczeństwo korzystania z broni, natomiast fakty mówią co innego. Przywołam historię z 2020 r., która powinna być dla nas sygnałem alarmowym. 16-letni Imanali Nurakan z Kazachstanu stał pod jabłonią przy szkolnym sadzie. Został zastrzelony przez myśliwego, emerytowanego policjanta, objętego Niebieską Kartą. Dla tych, którzy nie wiedzą, dodam, że jest to karta zakładana osobom, które stosują przemoc domową. Myśliwy tłumaczył się tak samo, jak zawsze tłumaczą się inni: pomyliłem z dzikiem. Proszę państwa, czy ktoś kiedyś widział dzika, który zrywa jabłka z drzewa? Imanali być może by żył, gdyby istniał obowiązek regularnych badań, gdyby u posiadacza broni lekarz stwierdził zaburzenia, które wykluczają go z jej posiadania, np. zachowania agresywne. Żyłby, gdyby państwo nie udawało, że wszystko jest w porządku. Natomiast to nie jest jedyny tragiczny przypadek. W lipcu 2020 r. w Krzemieniewie leśniczy Jacek M. zastrzelił z legalnie posiadanej broni myśliwskiej swoją żonę, a następnie popełnił samobójstwo. Kilka miesięcy przed śmiercią Jacek M. próbował odebrać sobie życie, zamykając się w samochodzie z butlą gazową. Uratowali go koledzy z pracy. Po tym incydencie trafił do szpitala na leczenie. Nie stracił dostępu do broni. Broń wcześniej przekazał koledze z koła łowieckiego, co policja uznała za skuteczne pozbycie się broni, ale ta broń z powrotem trafiła do Jacka M. Przytaczam to w kontekście stwierdzeń, że badania nie są potrzebne, bo myśliwi wzajemnie się kontrolują. Czy naprawdę bezpieczeństwo rodzin ma zależeć od tego, czy ktoś zdąży przepisać broń przed kryzysem psychicznym? W 2010 r. nad Jeziorem Rościńskim myśliwy po awanturze z kolegą postanowił pójść do domu po broń, by następnie oddać śmiertelny strzał w plecy swojego kolegi. Sam także odebrał sobie życie. Bez broni byłaby sprzeczka, z bronią są dwa pogrzeby. Pod Jarocinem syn znalazł w ambonie myśliwskiej martwego ojca. To również samobójstwo, nikt nie kontrolował wcześniej stanu psychicznego samobójcy. We Włocławku 62-letni mężczyzna zabił żonę, teściową i niepełnosprawnego syna, a na końcu siebie. Tragedia czworga dzieci, które zostały osierocone, dokonana z legalnie posiadanej broni. I wreszcie Namysłów: mężczyzna posiadający legalną broń sportową zastrzelił swoją matkę, ojca i brata. Związał dzieci partnerki brata, terroryzował rodzinę przez 14 godzin. Na koniec odebrał sobie życie. Tym dzieciom zgotował prawdziwy horror. Zabił dlatego, że w Polsce do posiadania tego typu broni wystarczy niekaralność. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt jest zgodny z prawem Unii Europejskiej. Dyrektywa (UE) 2021/555 nakłada obowiązek dokonywania w okresach 5-letnich przeglądów przesłanek posiadania broni oraz monitorowania kondycji psychofizycznej użytkowników broni. (Poseł Andrzej Tomasz Zapałowski: Przeglądów, przeglądów.) Nasza propozycja w pełni realizuje ten standard. Ten projekt nikomu nie odbiera prawa do broni. Nie uderza ani w tradycję łowiecką, ani w sport strzelecki, ani w ochroniarzy. Ten projekt ma na celu tylko jedno: żeby korzystanie z broni było bezpieczniejsze. To jest propozycja popierana przez obywateli, zgodna z prawem europejskim, odpowiedzialna społecznie i konieczna w świetle faktów oraz tragedii, które naprawdę się wydarzyły. Jeśli po tych wszystkich historiach, a jest ich zdecydowanie więcej, nadal nic nie zrobimy, to następnym razem, kiedy padnie strzał, odpowiedzialność będzie również po naszej stronie.Nie możemy pozwolić, by kolejne rodziny płaciły za polityczną bierność swoim życiem, dlatego apeluję o skierowanie druku nr 1931 do dalszych prac i o merytoryczną, odpowiedzialną debatę. Podczas komisji będziemy mogli wysłuchać głosu strony społecznej oraz ekspertów i rozpatrzyć ewentualne poprawki. Dziękuję. Przebieg posiedzenia