Mikołaj Dorożała
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowny Panie Pośle! W tej odpowiedzi, którą pan otrzymał, są wszystkie dane. Rozmawialiśmy o tym zresztą na posiedzeniu komisji środowiska. Może przypomnę kilka faktów, bo pamiętam jedną z dyskusji podczas posiedzenia komisji ochrony środowiska, w której pan poseł powiedział o tym, że mimo że wilk będzie chroniony, to pan poseł i tak zamierza do wilka strzelać. To jest nagrane. Pamiętam tę wypowiedź. (Poseł Andrzej Tomasz Zapałowski: Nie że ja będę strzelać, tylko że będę działać w tej kwestii, by był odstrzeliwany.) Domyślam się, że pan poseł dalej brnie w takim kierunku, żeby straszyć wilkiem. (Wesołość na sali) Dlaczego nie ma tych danych? Szanowny panie pośle, z prostej przyczyny, dlatego że w całej Europie od 2002 r. do 2020 r. nie zanotowano ani jednego przypadku zagryzienia człowieka czy w ogóle ataku wilka na człowieka. W Polsce od II wojny światowej nie było przypadku, żeby wilk zagryzł człowieka. (Poseł Marek Jakubiak: To jest nagminne.) Były odnotowane dwa przypadki pogryzienia przez wilki, które były wcześniej zhabituowane, co oznacza, że wilki te zostały częściowo wychowane przez człowieka, i później były dwa przypadki pogryzienia. Są udokumentowane w literaturze naukowej dwa przypadki mówiące o tym, co się wydarzyło w Polsce po II wojnie światowej. Wilki nie atakują ludzi. Wilki trzymają się z daleka od ludzi. To jest ich głęboka inteligencja wypracowana przez tysiące lat kontaktu z człowiekiem. Mamy dzisiaj, szanowni państwo, taką dyskusję, która w zasadzie... No chyba jedyna rzecz, która może jakoś pomóc, to są argumenty naukowe pokazujące, jaka jest w ogóle skala występowania wilków w Polsce czy Europie i jakie są faktyczne sytuacje, które mogą powodować zagrożenia. My wielokrotnie, zresztą pewnie pan poseł też na tę interpelację dostał odpowiedź, pokazywaliśmy, jaka jest skala ataków wilków, jeśli chodzi o zwierzęta hodowlane. To jest zero, przecinek i zero po przecinku. To jest absolutny margines. My mamy dane, szanowni państwo, które pokazują, że mamy poważny problem z atakami dzikich psów na ludzi. Słynny przypadek sprzed 2 miesięcy pod Zieloną Górą, prawda? Takich przypadków, szanowni państwo, są tysiące, bo mówimy tutaj o zdarzeniach... Dane zresztą też to pokazują. W 2023 r. ponad 26 tys. pogryzień przez psy, w 2019 r. ponad 33 tys., później to jest między 20 a 30 tys. pogryzień przez dzikie bezpańskie psy. Zdarzają się też zagryzienia śmiertelne, tak jak właśnie w tej sytuacji pod Zieloną Górą, natomiast nie ma odnotowanych przypadków, aby wilk zagryzł człowieka. Szanowni Państwo! W kontekście bezpieczeństwa, o którym pan poseł też wspominał, oczywiście tutaj ustawa to reguluje, są konkretne zapisy dotyczące bezpieczeństwa publicznego w ustawie o samorządzie gminnym. Natomiast regionalne dyrekcje ochrony środowiska wydają zgody i decyzje dotyczące konkretnych zidentyfikowanych osobników, które gdzieś tam wtargnęły czy zostały zidentyfikowane jako, powiedzmy, uciążliwe. Takie zgody na płoszenie czy eliminację są wydawane, więc mimo tego systemu ochrony wilka, który w Polsce funkcjonuje, bardzo dobrze funkcjonuje, takie zgody są wydawane. My nawet, pan poseł był na pewno na tym posiedzeniu komisji, przedstawialiśmy dane dotyczące wniosków o odszkodowania, które wpływają do regionalnych dyrekcji ochrony środowiska w różnych województwach. W województwie świętokrzyskim nie było ani jednego wniosku w pierwszej połowie roku. W województwie lubelskim, jeśli dobrze pamiętam, było siedem czy osiem, na Podkarpaciu dwadzieścia kilka. To pokazuje, że problemy miejscowo występują, np. gdzieś są zagryzione jakieś owce czy są podobne zdarzenia - my też zaproponowaliśmy taką zmianę ustawową, która dałaby perspektywę odszkodowania za mienie trwałe, np. jak jest jakieś ogrodzenie zniszczone - natomiast ten problem naprawdę jest miejscowy i tam trzeba reagować. Od tego są regionalne dyrekcje ochrony środowiska. Panie pośle, wydaje mi się, że też pan pewnie otrzymał te dane. W 2023 r. 36 decyzji na 104 osobniki, w tym 55 hybryd, stan realizacji - 16 osobników. W 2021 r. 21 decyzji na 61 osobników. Te decyzje - nawet w 2024 r. 106 decyzji dotyczących płoszenia wilków - zwykle dotyczą osobników zdiagnozowanych w perspektywie, powiedzmy, kilku miesięcy. Te decyzje są lokalnie wydawane, również decyzje o odstrzale, w sytuacji gdy jakiś osobnik zostaje zidentyfikowany jako ten bardziej uciążliwy. A więc ten system działa. Cała ta dyskusja tak naprawdę sprowadza się do tego, że musimy wielokrotnie powtarzać, że ten system działa, że zgody są wydawane, że odszkodowania są wypłacane, że wilki nie stanowią realnego zagrożenia, tym bardziej dla człowieka, a problemy występują jedynie miejscowo. Jeśli pan poseł sobie życzy, oczywiście możemy przygotować dodatkową odpowiedź. Tam zresztą pokazywaliśmy też konkretne dane. Natomiast pan podawał jakieś przykłady, które nie mają żadnego oparcia w żadnych badaniach, w żadnych danych. Mówił pan tutaj zresztą o tym, że ktoś, kogo pan znał... My nie jesteśmy w stanie do takiego punktu widzenia się ustosunkować. Możemy się oprzeć na merytorycznych danych, które mamy z regionów. To, co pan otrzymał w odpowiedzi na interpelację, panie pośle, to jest m.in. to, co w jakiejś części postarałem się też tutaj jeszcze raz przed Wysoką Izbą przytoczyć. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek