Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wdrażając akt o usługach cyfrowych, zamykamy furtki wykorzystywane przez big techy. Kończymy z brakiem procedur, brakiem terminów, brakiem odpowiedzialności za nieusuwanie nielegalnych treści. Nasz projekt został szeroko skonsultowany ze stroną społeczną. Ministerstwo Cyfryzacji z otwartością przyjęło uwagi i z cierpliwością wyjaśniło wątpliwości. Moje pytanie kieruję więc nie do projektodawców, ale do oponentów: Przeciwko czemu państwo tak protestują? Przeciwko temu, żeby obywatele mogli w końcu mieć realne narzędzie do walki z bezprawiem w sieci? Czy waszym zdaniem to prywatna platforma, niepolska, kierująca się algorytmami, a nie prawem, ma decydować, co jest legalne, a co nie? Bo jeśli nie państwo, jeśli nie polski urząd wykonujący polskie prawo, to kto ma chronić naszych obywateli, zwłaszcza tych najbardziej wrażliwych - dzieci i seniorów? Kto, skoro nawet same big techy przyznają, że nie dźwigają tego wyzwania? Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek