Sebastian Gajewski
Pełna wypowiedź
8 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Sebastian Gajewski: Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Mam przyjemność przedstawić Wysokiej Izbie projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw. Jest to projekt ustawy, który stoi na dwóch filarach. Pierwszy filar to reforma orzecznictwa lekarskiego w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Drugi filar to reforma zwolnień lekarskich. Zacznę od reformy orzecznictwa lekarskiego w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Jeśli chodzi o orzecznictwo lekarskie w ZUS-ie, to rocznie jest 1140 tys. orzeczeń - w sprawach ubezpieczeniowych, np. rent z tytułu niezdolności do pracy, w sprawach pozaubezpieczeniowych, świadczeniowych, w sprawach rent socjalnych czy wreszcie w sprawach nieświadczeniowych i pozaubezpieczeniowych, jak chociażby orzecznictwo w sprawie zdolności czy niezdolności do wykonywania niektórych zawodów, np. zawodu sędziego czy notariusza. Orzecznictwo lekarskie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych jest w kryzysie od wielu lat. Mierzymy się z takimi dwoma zasadniczymi problemami. Pierwszym są olbrzymie braki kadrowe. Dzisiaj na 900 etatów lekarzy orzeczników i członków komisji lekarskich w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych mamy nieobsadzonych ok. 400 etatów, mamy 43% nieobsadzonych etatów. Kadra orzecznicza jest kadrą wiekową. Ponad 60% lekarzy orzeczników ma więcej niż 60 lat, a aż 18% lekarzy orzeczników ma więcej niż 70 lat. Wśród kadry orzeczniczej zakładu mamy także lekarzy powyżej 80 r. życia. Jednocześnie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych mierzymy się z przewlekłością postępowań orzeczniczych. Ona oczywiście jest zróżnicowana w zależności od oddziału, ale jeśli chodzi o dane z ostatnich miesięcy, to np. w Ostrowie Wielkopolskim na orzeczenie czeka się średnio 68 dni, w Rzeszowie czeka się 59 dni, a jeśli chodzi o dane z zeszłego roku, to np. na orzeczenie w oddziale w Biłgoraju czeka się blisko 100 dni, w Poznaniu - 73 dni, w Krakowie - 65 dni. Te dane pokazują, że mamy problem i ten problem musimy rozwiązać. Zakład Ubezpieczeń Społecznych robi wszystko, aby problemy te rozwiązywać na bieżąco, środkami pozalegislacyjnymi, ale potrzebna jest interwencja ustawodawcy. Co chcemy zaproponować w tej reformie orzecznictwa lekarskiego? Po pierwsze, chcemy zmniejszyć zapotrzebowanie na lekarzy w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, dlatego proponujemy likwidację komisji lekarskich. Chcemy, żeby w II instancji orzecznictwo było realizowane przez lekarzy jednoosobowo, jak ma to miejsce dzisiaj w I instancji, ale z zastrzeżeniem, że w II instancji ma orzekać lekarz, którego specjalizacja odpowiada wiodącej chorobie lub urazowi osoby orzekanej. Po drugie, chcemy dostosować zasady zatrudniania i zasady wynagradzania lekarzy w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych do realiów medycznego rynku pracy. Mówimy tu zarówno o zasadach wynagradzania, bo chcemy doprowadzić do podwyżki wynagrodzeń lekarzy orzeczników, tak żeby praca w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych była w minimalnym stopniu finansowo atrakcyjna dla lekarzy na dzisiejszym medycznym rynku pracy, jak i o dostosowaniu zasad zatrudniania do tych realiów. Pamiętajmy, że większość lekarzy w Polsce jest zatrudniona w ramach stosunków cywilnoprawnych, w ramach własnej działalności gospodarczej, a tylko niewielka część na podstawie umów o pracę. Dzisiaj w zakładzie lekarze mogą być zatrudniani wyłącznie na podstawie umowy o pracę. My proponujemy także inne elastyczne formy zatrudniania w zależności od wyboru lekarza orzecznika, który będzie chciał podjąć pracę w zakładzie. Proponujemy również odciążenie lekarzy orzeczników od czynności biurokratycznych. Wprowadzamy możliwość wsparcia czynności lekarza przez asystenta, też według jego wyboru, na podstawie wyników pilotaży, które były przeprowadzane w wybranych oddziałach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Chcemy zwiększyć możliwości zatrudniania lekarzy, oferując pracę w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych także lekarzom, którzy mają mniejszy staż pracy, którzy nie są lekarzami specjalistami, ale są w trakcie szkolenia specjalizacyjnego i mają odpowiedni staż pracy. Wreszcie chcemy usunąć pozakadrowe przyczyny przewlekłości postępowania przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych w sprawach z zakresu orzecznictwa lekarskiego. To nie tylko braki kadrowe, nie tylko regulacje proceduralne, lecz także kwestie związane z uzupełnianiem, gromadzeniem dokumentacji medycznej. Tu wprowadzamy jasne przepisy, które będą wprowadzały po stronie podmiotów leczniczych obowiązek dostarczania tej dokumentacji do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w terminie, według wyboru albo papierowo, albo elektronicznie. W ramach reformy orzecznictwa lekarskiego chcemy doprowadzić też do ujednolicenia i skoncentrowania w jednym miejscu i w jednej ustawie regulacji prawnych, które dotyczą postępowań orzeczniczych. Dzisiaj, jak państwo doskonale wiecie, Zakład Ubezpieczeń Społecznych wykonuje nie tylko zadania związane z ubezpieczeniami społecznymi, lecz także olbrzymi katalog zadań, które dotyczą spraw pozaubezpieczeniowych, w tym także spraw pozaświadczeniowych. W dzisiejszym stanie prawnym wszystkie regulacje dotyczące orzecznictwa lekarskiego są odrębnie zawarte w każdej ustawie, która przewiduje konieczność wydania orzeczenia lekarskiego przez lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Te regulacje trzeba ujednolicić, skoncentrować w jednym miejscu, wprowadzić jednolite, wystandaryzowane procedury. Mamy przekonanie, że wprowadzenie reformy orzecznictwa lekarskiego w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, po pierwsze, jest konieczne, a po drugie, umożliwi w ciągu kilkunastu najbliższych miesięcy rozwiązanie tych najbardziej palących problemów, z którymi mierzy się zakład w obszarze orzecznictwa lekarskiego: uzupełnienie braków kadrowych i przyspieszenie postępowań orzeczniczych. II filar tego projektu ustawy to reforma zwolnień lekarskich. Problemem, który identyfikujemy, jest zbyt rygorystyczna i kwestionowana od lat przez sądy konstrukcja przesłanek utraty prawa do zasiłku chorobowego i wynagrodzenia chorobowego. Dzisiaj jest tak, że przepis prawa mówi, że w trakcie zwolnienia lekarskiego nie wolno wykonywać pracy zarobkowej i nie wolno podejmować aktywności niezgodnej z celem zwolnienia. I to jest dla nas wszystkich jasne. Problem polega jednak na tym, że przepisy prawa nie definiują, czym jest praca zarobkowa, nie definiują, czym jest aktywność niezgodna z celem zwolnienia, a dodatkowo nie przewidują żadnych wyjątków. Zakład Ubezpieczeń Społecznych w związku z tym, jak pokazuje dotychczasowa praktyka sądowa, stwierdza utratę prawa do zasiłku chorobowego nawet w przypadkach podjęcia incydentalnej kilkuminutowej pracy zarobkowej bądź podjęcia marginalnych incydentalnych czynności, które są niezgodne z celem zwolnienia. I tak np., jak wskazuje dotychczasowa praktyka sądowa, stwierdzano utratę prawa do zasiłku chorobowego z powodu zaniesienia obiadu mężowi do miejsca oddalonego o 200 m od mieszkania, podróży samolotem, udziału we własnym ślubie w Urzędzie Stanu Cywilnego, ale bez udziału w weselu, podpisania jednej umowy, podpisania jednej faktury za paliwo, podpisania dokumentacji pracowniczej dostarczonej do łóżka chorego przez jego żonę czy złożenia wniosku przez Internet i podpisania go podpisem elektronicznym, jak również np. jednorazowego zalogowania się do systemu teleinformatycznego udostępnionego przez pracodawcę i pozostawania w tym systemie przez kilka minut. Chcemy skończyć z tymi absurdami i chcemy dostosować regulację dotyczącą utraty prawa do zasiłku chorobowego, wykorzystywania zwolnienia lekarskiego do wymogów płynących z orzecznictwa sądowego, ale przede wszystkim wymogów płynących z doświadczenia życiowego i zdrowego rozsądku. Dlatego, po pierwsze, definiujemy, czym jest praca zarobkowa, tak żeby nie budziło to wątpliwości, definiujemy, czym jest aktywność niezgodna z celem zwolnienia, i co ważne, wreszcie w ślad za orzecznictwem sądu wiążemy aktywność niezgodną z celem zwolnienia z tym, że ma to być czynność, która negatywnie odbija się na leczeniu albo na rekonwalescencji. Do tej pory te kwestie nie były jasne. Ponieważ życie dostarcza różnych scenariuszy i pokazuje od lat to rzecznictwo sądowe, wprowadzamy wyjątki od tych zakazów: od zakazu pracy zarobkowej, od zakazu podejmowania aktywności niezgodnej z celem zwolnienia. Te wyjątki to czynność incydentalna podyktowana istotnymi okolicznościami, czyli taka czynność, którą trzeba było podjąć w trakcie zwolnienia, mimo że rzeczywiście jest incydentalną marginalną pracą zarobkową lub incydentalną marginalną czynnością, która jest niezgodna z celem zwolnienia. To jeden wyjątek. A drugi to czynności dnia codziennego. Mamy przekonanie, że nikt nie powinien tracić zasiłku chorobowego czy wynagrodzenia chorobowego z tego powodu, że poszedł do sklepu, do apteki, do lekarza, na spacer, odprowadził dziecko do szkoły albo podjął jakąś czynność związaną z jego pracą, np. z prowadzoną działalnością gospodarczą i podpisał jedną fakturę czy w przypadku lekarki, która wypisała receptę swojemu dziecku, przebywając na zwolnieniu. To jest czynność incydentalna, za którą dzisiaj można stracić prawo do zasiłku chorobowego, a wedle nowych przepisów takiej możliwości już nie będzie. I drugi obszar reformy zwolnień lekarskich to kontrola prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich. Wiemy, że zwolnienia lekarskie podlegają dwóm rodzajom kontroli. Po pierwsze, jest to kontrola orzekania o czasowej niezdolności do pracy. Tę kontrolę wykonują lekarze orzecznicy wobec zaświadczeń lekarskich wydawanych przez lekarzy, czyli po prostu badają, czy w rzeczywistości był powód do wypisania zwolnienia. Ale druga kontrola jest wykonywana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych i płatników składek, czyli naszych pracodawców. I ona polega na sprawdzeniu tego, czy w trakcie zwolnienia chorujemy czy wykonujemy inne czynności. Oczywiście te kontrole są konieczne do tego, żeby eliminować nadużycia, chociaż na szczęście tych nadużyć wcale nie jest tak dużo. Chcemy zająć się kontrolą prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich. Ona dzisiaj odbywa się na podstawie przepisów, które zostały ustanowione 26 lat temu, w innej rzeczywistości społecznej, gospodarczej, rynku pracy i technicznej. Nie chronią one odpowiednio kontrolowanego, dlatego wprowadzamy zasadę ochrony prywatności kontrolowanego, zakaz zakłócania leczenia i rekonwalescencji, zasadę adekwatności kontroli do celu tej kontroli. Wprowadzamy obowiązek sporządzania protokołu z tej kontroli i możliwości zgłaszania do tego protokołu zastrzeżeń w każdym przypadku. Ułatwiamy też kontrolę po stronie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i płatnika, np. umożliwiając kontrolerowi zweryfikowanie tożsamości osoby kontrolowanej, tak żeby nigdy nie było wątpliwości, czy w rzeczywistości ta osoba, z którą spotyka się kontroler w trakcie kontroli prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego, to ta, która przebywa na zwolnieniu i która w trakcie zwolnienia ma chorować, poddawać się leczeniu i rekonwalescencji, a nie robić inne rzeczy. Ustawa, którą przedkładamy Wysokiej Izbie, jest obszerna. Ten projekt to reforma orzecznictwa lekarskiego w ZUS i reforma zwolnień lekarskich, ale zawiera on także szereg innych, drobnych rozwiązań dotyczących sfery działania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i orzecznictwa lekarskiego. Tych drobnych zmian jest sporo, mają różny ciężar gatunkowy, ale myślę, że wszystkie są ważne. Po latach wprowadzamy np. możliwość odwołania się od odmowy skierowania na rehabilitację leczniczą. To drobny temat, który wyszedł przy okazji moich comiesięcznych dyżurów, na które przychodzą obywatele, obywatelki w sprawach emerytalnych i opowiadają, co ich boli. Kilkukrotnie zetknąłem się wtedy z sytuacją, w której osoba, której odmówiono skierowania na rehabilitację leczniczą przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, pytała: Co mogę zrobić? Czy mogę iść do sądu? Czy mogę się odwołać? Dotychczasowe przepisy tego nie przewidywały, a my taką możliwość przewidujemy. Staramy się więc rozwiązać przy tej okazji także pewne drobne problemy związane z działalnością Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, przede wszystkim z obszarem orzecznictwa lekarskiego. Wysoka Izbo! Bardzo serdecznie proszę o poparcie tego projektu, skierowanie tego projektu do prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz życzliwe podejście do niego, bo jest naprawdę ważny, potrzebny, a przede wszystkim trzeba, żeby szybko wszedł w życie. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Oklaski
