Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Minister! Jeśli pani minister jeszcze z nami jest... (Poseł Łukasz Horbatowski: Jest pani minister.) Wicemarszałek Krzysztof Bosak: Jest pani minister. Poseł Bartłomiej Wróblewski: Dziękuję. Wysoka Izbo! Klub Prawo i Sprawiedliwość, w imieniu którego przedstawiam to sprawozdanie, popiera uelastycznienie przyznawania stypendiów na uczelniach, ale w przypadku tej zmiany nie popieramy ani jej formy, ani jej treści. Co do formy: projekt jest, drogie panie i panowie posłowie, rodzajem legislacyjnego wynaturzenia. To już kolejna pseudoderegulacyjna ustawa, która, po pierwsze, nie dereguluje, a reguluje, a po drugie, to wyłącznie jedną drobną kwestię. Całkiem niedawno zmienialiśmy ustawę o szkolnictwie wyższym, dokonując także jednej drobnej zmiany. Ostatnio kilkukrotnie w podobny sposób zmienialiśmy ustawę - Prawo farmaceutyczne czy Kodeks postępowania cywilnego. Mamy więc inflację ustaw nazywanych deregulacyjnymi. Mówię ˝inflację˝, bo tych ustaw jest bardzo wiele, ˝nazywanych deregulacyjnymi˝, bo w gruncie rzeczy, jak wcześniej powiedziałem, są to ustawy pseudoderegulacyjne, które regulują, inaczej regulują, nadregulowują jakąś materię. Szanowni państwo, ustawa o szkolnictwie wyższym ma 470 artykułów. Większość z nich ma kilka ustępów, czasami jest ich kilkanaście. W propozycji, którą teraz analizujemy, nad którą dyskutujemy, w tych 470 artykułach zmieniamy brzmienie jednego ustępu. To samo w sobie jest kuriozalne, że ustawa poświęcona jest tak drobnej kwestii. Zwraca na to uwagę Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego, która napisała, że dotychczas przedstawione projekty deregulacji w sferze prawnej sektora szkolnictwa wyższego i nauki mają niewielki i systemowo mało istotny charakter, nie odpowiadają one znacznie większym oczekiwaniom. Jeśli chodzi o treść, to celem projektowanej zmiany miało być uelastycznienie reguł dotyczących gospodarowania środkami dotacji na świadczenia dla studentów przez uczelnie. Istniejący mechanizm ograniczenia nakładów na stypendia rektora, co trzeba przyznać, jest rzeczywiście niepraktyczny, ale to samo można powiedzieć o nowej propozycji ministerstwa. Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich zaopiniowała ten projekt negatywnie. Według KRASP-u proponowane przepisy, po pierwsze, wyłącznie modyfikują mechanizm limitujący wysokość środków finansowych, które uczelnia może wydatkować na stypendia rektora. Po drugie, nie mają charakteru deregulacyjnego i nie uelastyczniają reguł dotyczących gospodarowania środkami dotacji na świadczenia dla studentów. Po trzecie, nie wpłyną na poprawę efektywności wykorzystania środków funduszy stypendialnych przez uczelnie. W gruncie rzeczy zostanie obniżona wysokość stypendiów rektora. Dziś to jest 45-48%, a teraz na sztywno będzie to 45%. Forum administracji akademickiej i samorządy studenckie przekonują, że ta ustawa de facto, zgodnie z tym, co mówi KRASP, zmniejszy kwotę na stypendia dla rektora. Ich propozycja jest taka, aby wprowadzić minimalną kwotę na stypendia socjalne i uelastycznić ten mechanizm dotyczący stypendiów rektorskich. Realną deregulacją, panie i panowie posłowie, jak słusznie wskazuje Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego, byłoby uchylenie w całości art. 414 ust. 3 jako zbędnego. Decyzje w sprawie stypendiów podejmowałby rektor w porozumieniu z samorządem - jak autonomia wyższych uczelni, to autonomia. Tu jednak zwyciężyły stare, etatystyczne przyzwyczajenia. Dlatego oceniamy ten projekt negatywnie i będziemy głosować przeciw. Bardzo dziękuję. (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska) Przebieg posiedzenia