Hanna Majszczyk
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wysoki Sejmie! Panie i Panowie Posłowie! Odniosę się do wypowiedzi ogólnych, ponieważ tak naprawdę poza ostatnią wypowiedzią pana posła Kuźmiuka, który odnosił się do niedoborów w zakresie dochodów, ta debata miała charakter ogólny, więc dotyczyła co do zasady różnych kwestii, niekoniecznie związanych akurat z realizacją budżetu za 3 kwartały roku 2025. Niemniej może powiem kilka zdań również w tym zakresie. Przede wszystkim, jak już z niektórych wypowiedzi wynikało, poziom długu, który rośnie, to jest poziom będący wynikiem zaszytych w różnych ustawach procentowych wzrostów różnych wydatków w każdym roku. Są wydatki na zdrowie, o których państwo wielokrotnie wspominali. Pragnę zauważyć, że w roku 2025 wydatki z budżetu państwa, nie mówię o NFZ, wzrosły o 27 mld rok do roku, nie licząc tego, że w roku 2025 dodatkowo już przeznaczono z budżetu państwa prawie 8 mld zł na te cele. Na rok 2026 jest wzrost o kolejne 25 mld zł. A więc na przestrzeni tych 2 lat jest ponad 50-miliardowy wzrost. Rosną wydatki na obronę narodową, ale też na różne programy społeczne, które zostały wdrożone. Państwo mówiliście wiele o inwestycjach. Ciągle zapomina się o tym, jak z roku na rok rosną w sposób istotny wydatki na mieszkalnictwo. To są wydatki kierowane do samorządów. Fundusz Dopłat jest przede wszystkim zasilany tymi wzrostami. Był wzrost w roku 2025 i na rok 2026 planowany jest wzrost wydatków o 2 mld zł. To również pójdzie do gmin. Mówiliście państwo o nierealizowanych dochodach. Już w samej końcówce, bo czas mi się kończył, zwracałam uwagę na jedną kwestię - na nierównomierne rozłożenie w czasie. Nie mówiłam, że są świetnie realizowane dochody, bo w budżecie na rok 2026, w przewidywanym wykonaniu tego roku, wskazaliśmy, jak słusznie pan poseł zauważył, że szacujemy, że będą to wpływy o ok. 30 mld niższe. Nie pamiętam dokładnej końcówki... (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: 30!)...ale gdzieś w tych granicach. Schodząc już praktycznie z mównicy, wskazywałam na tę nierównomierność rozłożenia w czasie. Tak naprawdę 1/3 chociażby dochodów z PIT-u realizowana jest w IV kwartale każdego roku. To jest też wskazanie na to, że te 50 mld, o których pan poseł wspominał, na pewno nie może być w ten sposób liczone, bo musimy tę nierównomierność rozkładania się różnych wpływów z dochodów brać pod uwagę. I nie ma żadnego zagrożenia, że mamy jakiś niedobór 50 mld zł. Dodatkowo, o ile pamiętam, pan poseł Gontarz wspominał o tym, że spadają nam dochody z CIT-u. Posłużył się pan poseł przykładem roku 2023. Może bardzo dobrze, że akurat ten temat został wywołany, bo chciałabym zwrócić uwagę, dlaczego akurat tak wysokie dochody z CIT-u w roku 2023 były. Otóż dlatego, że inflacja producencka w roku 2022 była na poziomie 25%. Tak wzrosły za rok 2022 ceny producenckie. Dlatego rozliczenie CIT-u, które było dokonywane w roku następnym, czyli w roku 2023, było tak wysokie. Natomiast na koniec II półrocza bieżącego roku mamy deflację cen producenckich na poziomie 1,2%. Pomimo tego, że mówicie państwo o zadłużaniu, mamy stały wzrost PKB. Niektórzy z państwa już o tym mówili. Od 0,1 czy 0,2 w roku 2023 w każdym kolejnym roku jest przewidywany wzrost PKB, na poziomie 3,4-3,7 rośnie on z każdym rokiem. Natomiast jeśli chodzi o niedobór, pytacie państwo, gdzie są te pieniądze. Muszę tutaj odwołać się do tego, że to jest ściśle związane również ze wskaźnikami makroekonomicznymi, które zostały zredukowane nie tylko przez Ministerstwo Finansów przy przewidywanym wykonaniu, które zostało przedstawione w projekcie budżetu na rok 2026, ale również na podstawie rynkowych prognoz. Nasze prognozy, które były brane do wyliczeń budżetowych, mieściły się w konsensusie rynkowym, więc trudno mówić o jakiejś złej prognozie, która została przyjęta przy planowaniu. Ale, co istotne, mówiliście państwo o tym, jak ten budżet wpływa na obywateli, chociażby te parametry makroekonomiczne. Szczególnie inflacja bardzo pozytywnie wpływa - niekorzystnie dla budżetu, ale pozytywnie na ceny. Mamy inflację, która jest utrzymywana na poziomie trzy i kilka dziesiątych punktu procentowego. 3,7 na koniec tego roku, ale 3,6 w roku 2024, a planowana na rok 2026 - na poziomie 3%. To jest wartość sama w sobie, ponieważ to zapewnia realność dochodów. O realnych dochodach, wynagrodzeniach wspominał chyba pan poseł Lorek, który mówił, że spadają realne dochody. Otóż one rosną. Na koniec II półrocza nastąpił realny wzrost wynagrodzeń na poziomie 4,5%. Planowano 4,4% w całym roku, więc nie ma tu mowy o spadku realnych wynagrodzeń. Mówiłam już tutaj o wydatkach na zdrowie. Wcześniej, w swojej pierwszej wypowiedzi mówiłam o tym, że olbrzymie wydatki wiążą się ze spłatą zobowiązań zaciągniętych w latach poprzednich, a także o dodatkowym zasilaniu Narodowego Funduszu Zdrowia. Wszyscy państwo dokładnie wiecie, że to nie jest tylko kwestia zasilania z budżetu państwa, ale również reform, które powinny być przeprowadzone w ramach całego systemu zdrowia. O tym też kiedyś wspominałam. Zostało zlikwidowane czasowe ograniczenie funkcjonowania ustawy o wynagrodzeniu minimalnym. Ta ustawa została przekształcona w ustawę bez ograniczenia czasowego. Co za tym idzie, wzrost przychodów Narodowego Funduszu Zdrowia ze składki zdrowotnej w dużej, wręcz powiedziałabym, że zdecydowanej, części jest przeznaczany właśnie na realizację postanowień tej ustawy. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- Głos z sali: 3,7.
- Oklaski