Małgorzata Baranowska
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Małgorzata Baranowska: Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na samym wstępie chciałabym jasno podkreślić, że nie ma mowy w tej chwili o lawinowym wzroście bezrobocia w Polsce. Średnia stopa bezrobocia w ostatnich 9 miesiącach wynosiła 5,3%. A liczba zarejestrowanych bezrobotnych to 828 tys. osób. (Poseł Urszula Rusecka: 840.) To niewielki wzrost, o ok. 15 tys. osób w porównaniu z analogicznym okresem roku 2023. To nie jest jeszcze powód do alarmu, ale do uważnej poważnej analizy tej sytuacji. Największy wzrost dotyczy osób młodych, w tym absolwentów, tak jak pan poseł powiedział, do 30. roku życia. To naturalne, bo każdej jesieni, każdego roku po okresie wakacyjnym, kiedy młodzi ludzie kończą swoją edukację i pozostają przez okres wakacji na tych wakacjach, zaczynają się rejestrować w urzędach pracy. W tym roku aż 67,5 tys. osób poniżej 30. roku życia rozpoczęło udział w programach rynku pracy, dedykowanych właśnie dla nich. To 41% wszystkich aktywizowanych bezrobotnych, czyli znacznie więcej niż wynosił ich udział w ogólnej liczbie zarejestrowanych. Widzimy spadek aktywności pracodawców i mniejszą liczbę ofert pracy, zarówno w urzędach, jak i w Internecie. Od początku roku do września zgłoszono 553 tys. ofert pracy, tj. o 32% mniej niż w tym czasie rok wcześniej. To pokazuje, że przedsiębiorcy ostrożniej planują nowe zatrudnienia, ale nie oznacza to załamania rynku pracy. Zwracam też uwagę na temat zwolnień grupowych. Tak, monitorujemy te zwolnienia na bieżąco, ale przypomnę, że trend wzrostowy rozpoczął się w 2023 r., a więc przed powstaniem koalicji, a za rządów państwa z PiS-u. (Poseł Anna Paluch: Nieudolne tłumaczenie.) To wtedy liczba pracowników objętych zapowiedziami zwolnień wzrosła o 46%, a rok później - o kolejne 22%. Decyzje o restrukturyzacji zapadają z dużym wyprzedzeniem. Często są efektem automatyzacji, robotyzacji czy zmian strukturalnych, a niekiedy wcześniej podejmowanych decyzji zarządczych, np. takich jak w PKP Cargo czy Poczcie Polskiej. W tym roku pracodawcy zgłosili zamiar zwolnienia ok. 90 tys. osób, ale aż 65% z tych przypadków to wypowiedzenia zmieniające warunki pracy, które nie muszą prowadzić w ogóle do utraty pracy. Dla przykładu: w Poczcie Polskiej pierwotnie zapowiedziano 62 tys. wypowiedzeń, a faktycznie zwolniono niecałe 5 tys. osób. Reszta otrzymała wypowiedzenia zmieniające warunki. Skala realnych zwolnień maleje. W tym roku w ciągu 9 miesięcy grupowo zwolniono niecałe 23 tys. osób, co stanowi 1/4 wszystkich zapowiedzianych zwolnień. Dla porównania: w ubiegłym roku było to 66%, a w całym 2022 r. - ok. 88%. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej reaguje na te zjawiska z wyprzedzeniem. Na program aktywizacji osób zwolnionych z przyczyn leżących po stronie pracodawcy przeznaczyliśmy w tym roku 50 mln zł z rezerwy Funduszu Pracy. Środki te trafiają bezpośrednio do powiatowych urzędów pracy bez zbędnej zwłoki i bez zbędnych formalności. Do tej pory wsparcie przyznano m.in. urzędom w Strzyżowie, Tychach, Przeworsku, Rypinie, Kraśniku i Kętrzynie. Łącznie urzędy pracy zgłosiły zapotrzebowanie na kwotę 6200 tys. zł. Czyli w dalszym ciągu w tej chwili mamy do dyspozycji jeszcze ok. 44 mln zł. We wrześniu stopa bezrobocia według Eurostatu wynosiła 3,2% przy średnim unijnym wzroście wynoszącym ok. 6%. To daje nam czwarte miejsce w Unii Europejskiej, zaraz po Malcie, Czechach i Słowenii. Według prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego bezrobocie w Polsce utrzyma się na poziomie ok. 3% także w kolejnych latach. Nie ograniczamy się do obserwowania rynku pracy, ale działamy. Na aktywizację osób bezrobotnych i poszukujących pracy przeznaczono w tym roku ponad 3,1 mld zł z Funduszu Pracy. Dodatkowo z rezerwy ministra pracy przekazano 354 mln zł na działania wspierające zatrudnienie. W ramach rezerwy Funduszu Pracy przewidziano także specjalne środki, tj. 10 mln zł, na wsparcie osób z terenów dotkniętych klęskami żywiołowymi, 5 mln zł - na aktywizację cudzoziemców. Część środków już trafiła do powiatowych urzędów pracy, reszta pozostaje do wykorzystania w miarę potrzeb i w miarę wpływania wniosków, które będą składane przez urzędy pracy. To pokazuje, że reagujemy na zmiany z wyprzedzeniem i elastycznie dostosowujemy się do sytuacji. Rynek pracy w Polsce jest stabilny, a działania rządu skutecznie chronią pracowników. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- Głos z sali: Jak nie?