Hanna Majszczyk
Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Panowie Posłowie! Dzisiejsza debata tak naprawdę jest debatą o całym budżecie, nie o stricte samej ustawie okołobudżetowej. Jest to oczywiście ustawa związana z budżetem, która w jakiś sposób daje możliwości elastycznego czy też innego zarządzania środkami publicznymi, które są zaplanowane w budżecie państwa. W zasadzie wszystkie pytania, które dotyczyły budżetu, były już przedmiotem debaty w pierwszym czytaniu i udzielaliśmy na nie odpowiedzi razem z kolegami i koleżankami z innych resortów. Jeśli chodzi o podstawowe kwestie, o których państwo tutaj mówiliście, postaram się przynajmniej w kilku tezach odnieść się do poruszanych tematów. Może zacznę od ostatniego pytania czy też tezy przedstawionej przez pana posła Patryka Wichra, który mówił o tym, że ta ustawa budżetowa nie uwzględnia, jak rozumiem, faktycznych wydatków na zdrowie, odnosił się do tej luki. Chciałam poinformować w tym miejscu, że absolutnie ustawa budżetowa, zgodnie z przedstawionym planem Narodowego Funduszu Zdrowia i planem ministra zdrowia, jeżeli chodzi o niezbędne dotacje na rok przyszły, uwzględnia wszystkie wydatki, które zostały przedstawione ministrowi finansów w tym planie, skierowanym w momencie gdy ta ustawa była opracowywana. Nie ma tutaj żadnej różnicy w odniesieniu do tych kwot, które były zaprojektowane jako oczekiwane i które zostały przedstawione i wprowadzone do ustawy budżetowej. Jeżeli chodzi o zadłużanie się, też pozwolę sobie w takich ogólnych hasłach odnieść się do tematu wysokiego poziomu deficytu. Pan poseł Kuźmiuk wskazywał odnośnie do poziomu dochodów VAT-owskich, że one spadają. Oczywiście - jeżeli porównujemy plan do planu. Natomiast jeżeli porównujemy plan na rok 2026 do przewidywanego wykonania, mamy tutaj wzrosty. Odpowiedź, panie pośle, pozwolę sobie powiedzieć, też była przedstawiana. Jeżeli chodzi o kwestię spadku, to jest to podatek o charakterze konsumpcyjnym, ale w bardzo dużym stopniu wysokość dochodów realizowanych z tego podatku to jest poziom inflacji, który bezpośrednio przekłada się na ceny. W każdym z tych lat, zarówno w roku 2024, jak i w roku 2025, a nie wiadomo, jak będzie w roku 2026, czy będzie poniżej tego, co jest zakładane w budżecie... Pozwolę sobie tylko przywołać to, że w roku 2024 wobec zakładanego poziomu inflacji 6,6% wykonanie na koniec roku, średnioroczne wykonanie, było na poziomie 3,6%, a więc niższym o 3 punkty procentowe, co absolutnie przekłada się na poziom dochodów. W roku 2025 mamy to w planie ujęte na poziomie 5%, a przewidywane wykonanie na koniec roku - na poziomie 3,7%. Natomiast na rok 2026 inflacja jest zakładana na poziomie 3%. A zatem te przyrosty czy też braki przyrostów są wynikiem utrzymywania poprzez różne działania niskiego poziomu inflacji, który nie daje takich wzrostów. I to jest właśnie przyczyna spadku tych dochodów -utrzymywanie inflacji na niskim poziomie, co z punktu widzenia budżetu państwa działa, można powiedzieć, na niekorzyść, bo obniża te dochody, ale z punktu widzenia obywateli jest zjawiskiem jak najbardziej korzystnym, ponieważ nie daje asumptu do wzrostu cen. Jeżeli chodzi o wzrost zadłużenia - też wspominaliśmy o tym - czynników wpływających na taki stan jest bardzo wiele. M.in. to są kwestie wyrównania czy też podniesienia poziomu wynagrodzeń dla olbrzymiej grupy zawodowej w roku 2024, zarówno jeżeli chodzi o nauczycieli, jak i o całą sferę budżetową. Wszystkie te podwyżki to było grubo ponad 25 mld zł. Oczywiście nie w każdym roku ze względu na istniejącą sytuację jest możliwy taki wysoki wzrost wynagrodzeń, niemniej z całą pewnością nawet w roku 2025 te podwyżki na pewno będą wyższe niż faktyczna inflacja, czyli realny wzrost tych podwyżek będzie zapewniony, ponieważ, tak jak powiedziałam, przewidywana inflacja na koniec roku, średnioroczna, jest na poziomie 3,7%. Ten wzrastający poziom wydatków i poziom deficytu jest efektem wielu czynników, tak jak powiedziałam przed chwilą, m.in. rosnących nakładów na zdrowie. Na rok 2026 wydatki, nakłady na zdrowie wzrastają o ponad 25 mld, do - o ile pamiętam - ponad 247 mld zł. Mam tutaj na myśli NFZ i budżet państwa. Rosną również wydatki na obronę narodową. Te nakłady zaplanowane na rok 2026 są na poziomie 200 mld zł. Jeszcze może dodam jedną informację, że jeżeli chodzi o ten poziom zadłużenia i ten poziom wydatków, trzeba również brać pod uwagę, że skala zadłużenia rośnie w związku z tym, że wykupujemy wcześniej zaciągnięte zobowiązania. W roku 2025 przypadły terminy wykupów zarówno wydatków realizowanych przez PFR, jak i zobowiązań zaciągniętych przez fundusz COVID. To jest w planie ponad 20 mld, sam PFR to ponad 30 mld. W konsekwencji tak wysokie wydatki przekładają się również na koszty obsługi. Mamy także waloryzację rent i emerytur oraz szereg innych dodatkowych świadczeń, które zostały wprowadzone. Została wprowadzona renta wdowia, zostały wprowadzone inne programy socjalne, które są skierowane do obywateli, a w konsekwencji również wymagają określonych nakładów. Jeden z panów posłów pytał odnośnie do poziomu zadłużenia, jaki jest faktyczny poziom zadłużenia.To wszystko również w projekcie budżetu na rok 2026 zostało przedstawione. Państwowy dług publiczny jest na poziomie 53,8% w roku 2026. Natomiast jeżeli chodzi o zadłużenie według metodologii unijnej, a więc również z uwzględnieniem tych wydatków i funduszy, które są zarządzane przez Bank Gospodarstwa Krajowego, jest ono projektowane na poziomie 59,8% na koniec roku 2025 i 66,2% w roku 2026. Oczywiście tak jak mówię, jest to wynik szeregu rozwiązań, które zostały wprowadzone, łącznie z wyciągnięciem poziomu wynagrodzeń w końcu, zapewnieniem realności tych wynagrodzeń w związku z dużą inflacją w latach poprzednich i brakiem takich samych wzrostów wynagrodzeń, ale nie tylko. Tak jak mówiłam, rosną również co roku zapisane w ustawie poziomy nakładów na określone dziedziny. Wprowadzane są nowe rozwiązania, które również generują dodatkowe wydatki, a w konsekwencji również wysokość. Nie można bezpośrednio, o czym zawsze była mowa od początku roku 2024... Jeden z panów posłów pytał, dlaczego część tego zadłużenia jest poza budżetem. Otóż właśnie ze względu na jego wielkość nie jest możliwe jego włączenie bezpośrednio do budżetu, ponieważ państwowy dług publiczny nie byłby do ogarnięcia w ramach poziomów, które są zapisane w ustawie o finansach publicznych jako progi ostrożnościowe. Minister finansów w białej księdze opublikowanej na początku roku 2024 również wyraźnie wskazał, że wychodzenie z takiego sposobu finansowania musi się odbywać etapowo. Jest szereg innych wydatków, które wskazywaliśmy w trakcie tej debaty, więc myślę, że nie będę tutaj tego przywoływała. Natomiast chciałabym również odnieść się do pytania pani poseł Skowrońskiej, jeżeli chodzi o 1,7 mld na drogi. Jak rozumiem, ten poziom raczej wskazuje na subwencję, na rezerwę subwencji ogólnej, z której m.in. są finansowane drogi w zakresie samorządów. Oczywiście ten podział będzie dokonywany w uzgodnieniu ze stroną samorządową. Jest również na poziomie zbliżonym do roku bieżącego zapewnione ok. 5 mld zł w rządowym funduszu drogowym. Jeżeli chodzi o inwestycje, to pamiętajmy, że w ciągu 2 lat przyrasta wydatków na inwestycje mieszkaniowe. Wszystkie te inwestycje, w zasadzie 4 mld w ciągu 2 lat, bo jest 2-miliardowy przyrost w roku 2025 i 2-miliardowy przyrost w 2026 r., kolejne 2 mld więcej na rok 2026 - to są środki, z których będą korzystały samorządy. Oczywiście to z budżetu państwa daje w roku 2026 6,7 mld zł, ale również idą na te cele duże środki z KPO. Łącznie te środki, które są przewidziane na mieszkalnictwo, szacowane są na poziomie 8,7 mld zł. Mówiąc o tym, przypomniało mi się o jeszcze jednym aspekcie, który mówi również o poziomie zadłużenia. Prawie trzy punkty więcej mamy tego zadłużenia ze względu na wejście w finansowanie, prefinansowanie wydatków pod KPO, ponieważ ze względu na późniejsze wejście tego programu i zarządzanie nim, ze względu na krótszy czas na rozliczenie tego programu nie zdążymy wszystkich wydatków rozliczyć w terminie i uzyskać tych środków od razu w roku 2026 z Komisji Europejskiej. Dlatego też niezbędne jest to prefinansowanie i taka decyzja została podjęta. Stąd ten 3-procentowy, wyższy poziom zadłużenia, po to, aby można było te środki z KPO wykorzystać i w konsekwencji wiele inwestycji zrealizować. Myślę, że to najważniejsze tematy, na które chciałabym w tej chwili odpowiedzieć. Tak jak powiedziałam, większość z nich również już była dyskutowana na etapie pierwszego czytania. Myślę, że również będzie tak na etapie drugiego czytania. Mam nadzieję, że większość z najważniejszych pytań, które zapisałam, poruszyłam. Jeszcze pan minister Kiepura uzupełni to odnośnie do pytań związanych z edukacją i środkami na ten cel. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- Głos z sali: Wzrost o 17 punktów procentowych.