Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Niestety, panie ministrze, przedstawiony projekt ustawy nie jest tym projektem, na który czekaliśmy. To półśrodek, który nie uleczy systemu, a jedynie będzie maskował problemy. Minister spraw wewnętrznych obiecał kompleksowe, systemowe rozwiązanie, które raz na zawsze upora się z problemami dotyczącymi procedury legalizacji pobytu cudzoziemców, a niestety dostaliśmy projekt, który, jeszcze raz to powtórzę, jest półśrodkiem. Zamiast gruntownej reformy mamy częściowe zmiany, które nie dotyczą sedna problemów, nie porządkują systemu w samych urzędach wojewódzkich. Wysoka Izbo! Przede wszystkim chciałbym, żebyśmy spojrzeli na tych, którzy będą musieli realizować zapisy tego projektu w praktyce, czyli wojewodów i ich urzędników, a oni jako część administracji rządowej, mówiąc wprost, zmasakrowali ten projekt w konsultacjach. Przypominam, że są to przecież politycy Platformy Obywatelskiej. Naliczyłem, panie ministrze, setki uwag, które wpłynęły z ich strony. Wojewodowie, praktycy z pierwszej linii, tak jak powiedziałem, wskazują na liczne luki i niedociągnięcia, np. wojewoda małopolski podkreśla, że system MOS nie zapobiega składaniu kilku wniosków przez tę samą osobę u różnych wojewodów. Jednocześnie otwiera to niestety furtkę dla nadużyć. Osoby mogłyby manipulować systemem, składając wnioski w wielu miejscach. Inni wojewodowie, jak ci z Mazowsza czy Dolnego Śląska, alarmują o braku pełnej integracji systemów, co uniemożliwi efektywne sprawdzanie danych. To niestety nie jest reforma - to malowanie trawy na zielono, często pozorowane działania, by udawać, że coś się robi w tej sprawie. Kolejny kluczowy problem to cyfryzacja, która w tym projekcie dotyczy tylko pewnego etapu procedury legalizacji pobytu cudzoziemca. Ministerstwo chwali się możliwością elektronicznego składania wniosków przez Moduł Obsługi Spraw, ale co z tego, skoro nie eliminuje to papierowych teczek, na co wskazują wojewodowie? Załączniki nadal będzie można dostarczać w formie papierowej lub przez ePUAP, co oznacza, że urzędy będą musiały drukować dziesiątki stron, skanować dokumenty i prowadzić tradycyjne akta. To nie digitalizacja - to hybryda, która według pewnych wojewodów może jeszcze zwiększyć obciążenie, zamiast je zmniejszyć. Jak zauważali wojewodowie w ramach konsultacji, nadal potrzeba będzie większej liczby personelu do obsługi stanowisk, bo wnioski elektroniczne będą musiały być konwertowane na papier. Aplikacja do elektronicznego wypełniania wniosków powinna być rozwijana równolegle z generatorem decyzji, aby dane automatycznie implementowały się do postanowień urzędowych. Bez tego, na to również wskazują wojewodowie, to tylko drukowanie wniosków i dalsze procedowanie nad nimi w starej papierowej formie. Proponujemy, aby przygotować ustawę, która docelowo w pełni zdigitalizuje cały proces od wniosku po decyzję. Najpierw pełna integracja Modułu Obsługi Spraw z bazami danych, a potem obowiązkowa forma elektroniczna dla wszystkich załączników. Szanowni Państwo! Ministerstwo twierdzi, że usprawnia procedurę i obniża koszty dla administracji rządowej. A co mówią urzędy wojewódzkie, które będą realizować te przepisy? Te urzędy mówią, że będzie drożej, że potrzeba dodatkowych środków i etatów. Np. wojewoda łódzki wskazuje, że hybrydowy model spowoduje wzrost wydatków na druk, skanowanie i archiwizację. Inni wojewodowie, np. z Podkarpacia, podkreślają, że bez pełnej cyfryzacji urzędy utoną w papierach. Wreszcie mamy art. 18 projektu, który brzmi: minister właściwy do spraw wewnętrznych ogłosi w Dzienniku Urzędowym RP komunikat o wdrożeniu rozwiązań technicznych. Szanowni Państwo! Wysoka Izbo! To tak naprawdę przyznanie się do porażki. System MOS tak naprawdę jeszcze nie istnieje, będzie dopiero tworzony, a jak się uda go stworzyć, to ministerstwo nam to zakomunikuje. Kiedy? Nie wiemy. Podsumowując, z dużej chmury, panie ministrze, niestety mały deszcz. Mówię to ze smutkiem. Zatrzymaliście się w połowie drogi. Cyfryzacja kończy się na wniosku, a w urzędach wojewódzkich nadal będą sterty teczek i załączników papierowych, o czym mówią wojewodowie. Nie wiadomo, kiedy system będzie gotowy, pewnie samo ministerstwo tego do końca nie wie
