Maciej Duszczyk
Pełna wypowiedź
6 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wiem, że jest bardzo mało czasu, postaram się bardzo syntetycznie na kilka kwestii odpowiedzieć. Wysoka Izbo! Zabezpieczenie granicy to jest bardzo kompleksowe działanie. Wiemy o tym, że raz otwarty szlak migracyjny jest niezmiernie trudno zamknąć. Jego nie zamyka się tylko i wyłącznie przez barierę fizyczną, tylko przez bardzo kompleksowe działania, które muszą mieć również wymiar międzynarodowy. A więc to jest nie tylko i wyłącznie kwestia samego zawieszenia prawa do azylu, ale on jest jednym z elementów kluczowych w tym całym obrazku, który ma doprowadzić do tego, że ten szlak migracyjny przestanie funkcjonować. Zawieszenie prawa do azylu zostało w taki sposób skonstruowane, że chciałbym to jeszcze raz powtórzyć. Jest zgodne ze wszystkimi możliwymi regulacjami, również z polską konstytucją, jeśli chodzi o czasowość zawieszenia. Padała kwestia dotycząca długości. Oczywiście możemy się nad tym zastanowić. Tutaj był głos pana posła Zielińskiego mówiącego o pewnej wartości takiej debaty, jaką dzisiaj toczymy, ale również może zbyt częstej, jeżeli ta sytuacja się nie zmienia. To jest kwestia do rozważenia, czy należy zmienić ten przepis ustawy, żeby nie było to 60 dni, tylko żeby to był dłuższy okres. Oczywiście możemy na ten temat pomyśleć. Jeśli chodzi o dodatkowe działania na granicy, my je cały czas podejmujemy. Jesteśmy na chwilę przed przemytnikami. Zobaczcie państwo, że mamy dzisiaj cztery linie obrony polskiej granicy. Pierwsza zaczyna się jeszcze za zaporą, druga jest bezpośrednio za zaporą, trzecia to jest ten dodatkowy mur, który jest zbudowany z koncertiny, ale to są też wszystkie działania dotyczące monitorowania sytuacji po przekroczeniu granicy przez migrantów. Chciałbym jeszcze raz rozwiać tę wątpliwość, było też pytanie dotyczące tego, dlaczego to nie obowiązuje na terytorium całej Polski. Otóż, szanowni państwo, Wysoka Izbo, to obowiązuje na terytorium całej Polski. A więc osoby, które są na terytorium, przekroczyły granicę polsko-białoruską i można im to udowodnić, w dowolnym momencie mogą zostać zawrócone na stronę białoruską, jeżeli nie są w grupach wrażliwych. To jest kolejna kwestia. Po to zostały wymienione grupy wrażliwe, żeby to było zgodne z prawem międzynarodowym, ale również z prawem humanitarnym, etycznym. Te osoby, których życie lub zdrowie jest zagrożone, nie powinny być zawracane na drugą stronę, ponieważ jest jedno z haseł, które jest kluczowe: zero śmierci na granicy. To jest absolutnie kluczowa kwestia, żeby ludzie nie umierali na granicy. To jest coś, co musi nas odróżniać od wszystkich możliwych dyktatur, z którymi mamy do czynienia. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś, kto znajduje się już na terytorium Polski - tych ludzi jest niewielu, za chwilę o tym powiem - został zawrócony na drugą stronę i tam umierał. To jest również pewność, prawda dla strażników granicznych. To, co oni mówią, to, co oni przedstawiają, to to, że to prawo zawieszenia prawa do azylu daje im pewność prawną. To, że nie będą nigdy posądzeni o to, że złamali prawo, ponieważ to prawo jest bardzo jasne, tak jak już mówiłem we wstępnym wystąpieniu, prawo, które daje im trochę elastyczności, ale również pokazuje, jak mają zachować się w poszczególnych sytuacjach. Jeśli chodzi o dodatkowe zabezpieczenia, to jak państwo wiecie, zakończyliśmy budowę pełnej bariery elektronicznej nie tylko na odcinku lądowym, ale również przy rzekach. Spadły nam natychmiast próby przekroczenia przez rzeki. Monitorujemy również stronę białoruską. To, co jest dzisiaj, ten dodatkowy element wzmocnienia granic, to jest droga wzdłuż granicy, tak żeby można było dużo szybciej reagować. Jeśli chodzi o warunki pracy na granicy, to one są trudne, ponieważ jest to odcinek granicy, który jest najczęściej w puszczy, na bagnach, w różnych miejscach, ale cały czas poprawiamy te warunki, jeśli chodzi o żołnierzy, jeśli chodzi o strażników granicznych. Kiedy ja jestem na granicy... Tak naprawdę pierwszy raz byłem jeszcze w 2023 r. Natychmiast po objęciu stanowiska pojechałem na granicę i patrzyłem, jak to wygląda. Ta sytuacja jest dużo, dużo lepsza niż ta, która była w przeszłości. Te miejsca, w których te osoby, żołnierze i strażnicy graniczni funkcjonują, są dużo, dużo lepsze z punktu widzenia ochrony przed wiatrem, deszczem, mrozem itd. Jeśli chodzi o akcje informacyjne, to oczywiście są one prowadzone w bardzo różnych państwach, ale również w mediach społecznościowych. Oczywiście nie będę mówił o szczegółach, ponieważ zdradziłbym pewną technikologię, technikę tych działań informacyjnych. Jeżeli jednak byśmy spojrzeli sobie na różne państwa, to widać, że taką kampanię informacyjną można prowadzić np. w Tunezji lub Egipcie, ale w Afganistanie czy Sudanie - już nie. A więc trzeba tutaj wejść w media społecznościowe, przechwytywać pewne informacje, które są przekazywane przez przemytników, i w pewien sposób je dezawuować, mówiąc: to jest nieprawda, szlak jest zamknięty itd. I wiemy o tym, że pewien ruch w tym przypadku się znajduje. Coraz trudniej znaleźć przemytników, którzy chcą przejąć... To jest też kwestia szczelności całego systemu, całego systemu zabezpieczenia, kwestia nie tylko i wyłącznie granicy, ale też monitorowania przepływów. Jest tak, że momentami te osoby są ujawniane w głębi terytorium Polski. To nie jest przypadek, to jest kwestia monitorowania, bardzo dobrego monitorowania nie tylko i wyłącznie sytuacji na samej granicy, ale również szlaków, które przechodzą przez Polskę w głąb terytorium Unii Europejskiej. I to, co jest bardzo istotne: widzimy, że ludzi ze śladem białoruskim jest naprawdę dużo, dużo mniej. To ograniczenie jest gigantyczne z powodu tego, że ta granica jest naprawdę szczelna. Padło pytanie, ile było w ostatnim miesiącu prób przekroczenia granicy. Było ich 894, a więc już znacząco mniej niż analogicznie w poprzednim roku. Ale również bardzo istotne jest to, że to jest liczba prób przekroczenia, co nie znaczy, że chodzi tu o liczbę osób. Wiemy o tym, że niektóre osoby próbują przekroczyć granicę po 5 czy 6 razy. Widzimy również to, że często zdarza się tak, że jeżeli osoby są zatrzymywane na granicy polsko-litewskiej, to oznacza, że nie mogły przekroczyć granicy polsko-białoruskiej i próbowały przekroczyć granicę tym drugim szlakiem migracyjnym, przez Litwę, ale i tak im się to nie udało i w ramach readmisji zostały zawrócone na Litwę. Oczywiście to nie jest wszystko, co robimy, co planujemy zrobić. Będziemy prowadzić kolejne działania. Powiedziałem o drodze, powiedziałem o dodatkowym zabezpieczeniu w taki sposób, żeby ten szlak migracyjny był jak najrzadziej wykorzystywany. Jeśli chodzi o wsparcie Unii Europejskiej, to już mówiłem o tym w swoim wystąpieniu wstępnym, o tych większych środkach, które są przewidziane na granicę zewnętrzną. Ale to, o czym dzisiaj mówimy, jest kluczowe z punktu widzenia prawa. Musimy dać pewność prawną strażnikom granicznym, pewność prawną żołnierzom, że jeżeli chodzi o to, co robią, to stoi za nimi państwo i nikt ich nie będzie później posądzał o to, że złamali prawo. To jest kwestia bezpieczeństwa, pewności w zakresie tego, co się dzieje na granicy. Dlatego potrzebujemy tego zawieszenia, jeśli chodzi o kwestie ewentualnej zmiany ustawy. Zastanowimy się nad tym, czy to powinno być zrealizowane i w jaki sposób to zrobić, jeżeli taka decyzja zostanie podjęta. Ale tu musiałaby być też zgoda Wysokiej Izby, na to, żeby to było robione rzadziej niż co 60 dni. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Oklaski