Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Panie Pośle! Bardzo serdecznie dziękuję panu posłowi Tadeuszowi Tomaszewskiemu za pytanie o strajk w gnieźnieńskiej spółce Jeremias. Zanim odpowiem na pytanie o ten konkretny spór, kilka ogólnych i wartych przy tej okazji przypomnienia prawd. Po pierwsze, przypominam, że III Rzeczpospolita została zbudowana na barkach strajkujących robotników. To ważna i warta przypominania część naszej wspólnej historii, bo strajk i walka o godne warunki pracy zajmują w tej historii honorowe miejsce. Prawo do strajku, i to jest druga prawda, i prawo do zrzeszania się w związkach zawodowych jest konstytucyjnym prawem, prawem chronionym i gwarantowanym przez polską ustawę zasadniczą. Po trzecie i równie ważne, prawo pracy, w tym prawo do prowadzenia sporu zbiorowego, jest częścią polskiego prawa i jako część polskiego prawa prawo pracy musi być respektowane i przestrzegane, a jego łamanie - piętnowane. Po czwarte, polski pracownik to nie jest pracownik drugiej kategorii. Polskiego pracownika w Polsce chroni polskie prawo. I każda firma: hiszpańska, włoska, francuska czy niemiecka, ma obowiązek w Polsce do polskiego prawa, prawa pracy, się stosować. Utrudnianie prowadzenia sporu zbiorowego jest na mocy tego polskiego prawa przestępstwem ściganym z urzędu przez prokuraturę. To są ważne prawdy, warte przypominania za każdym razem, kiedy dyskutujemy o walce pracowników o godne warunki pracy, o godną płacę, o poprawę ich sytuacji. Nie jest rolą ministra pracy ocenianie racji stojących po jednej czy drugiej stronie konkretnego sporu, ale jest rolą ministra pracy i jest rolą państwa stanie na straży prawa, także na straży prawa pracy. Przechodząc do konkretnego sporu zbiorowego toczącego się w spółce Jeremias, powiem, że oczywiście sprawa podważania przez pracodawcę legalności trwającego tam strajku i całego sporu zbiorowego jest mi doskonale znana. W mojej jako ministra pracy ocenie ten spór jest sporem legalnym. Spór zbiorowy trwający w spółce Jeremias jest sporem legalnym. Aby nie kierować się tylko własnym przekonaniem, lecz oprzeć swoje działania i opinie na zdaniu ekspertów, zleciłam w podległym mi ministerstwie przygotowanie odpowiedniej ekspertyzy prawnej. Z ekspertyzy tej także jednoznacznie wynika, że spór zbiorowy w spółce Jeremias w Gnieźnie został wszczęty zgodnie z obowiązującym prawem przez podmiot do tego uprawniony, tzn. komisję zakładową związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza, w sprawie dotyczącej warunków pracy i płacy. Pracownicy zgodnie z zasadami określonymi w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych zwrócili się do pracodawcy z żądaniem m.in. podwyżki wynagrodzeń o 800 zł. Żądania te nie zostały przez pracodawcę spełnione. Pracodawca początkowo przystąpił do rokowań, uznając spór za legalny, jednak na dalszym etapie zmienił stanowisko. Jako ministra rodziny, pracy i polityki społecznej od początku, także na podstawie analiz prawnych przeprowadzonych w ministerstwie, uznawałam ten spór zbiorowy za legalny i w tej sprawie nic się nie zmienia. W związku z tym, działając w oparciu o ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, w listopadzie 2024 r. wyznaczyłam w sprawie tego sporu mediatora. Stronom nie udało się osiągnąć porozumienia, co doprowadziło do rozpoczęcia strajku przez pracowników. Ministerstwo pracy na bieżąco monitoruje przebieg strajku, zwracając szczególną uwagę na wszelkie możliwe nadużycia czy naruszenia praw pracowniczych. Analizujemy wszystkie napływające doniesienia i w razie potrzeby podejmiemy odpowiednie działania, kierując sprawę do odpowiednich organów, takich jak Państwowa Inspekcja Pracy, takich jak prokuratura. To nie są czcze zapowiedzi. Analogiczne działania podejmowaliśmy już w przeszłości w stosunku do firm takich jak Kaufland i Amazon. Raz jeszcze przypomnę: polskie prawo pracy to część polskiego prawa i rolą wszystkich organów państwa jest na straży tego prawa stać. Raz jeszcze jako minister pracy uprzejmie przypominam, że strajk jest konstytucyjnym prawem pracowników zrzeszonych w związkach zawodowych. Prawo to nie bez przyczyny zostało ujęte w ustawie zasadniczej. Stoję i będę stała na straży tego prawa, tak jak całe ministerstwo, tak jak wszystkie instytucje państwa. I raz jeszcze przypominam, że utrudnianie strajku czy szerzej: któregokolwiek etapu sporu zbiorowego jest na mocy polskiego prawa przestępstwem ściganym z urzędu przez prokuraturę. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
