Marek Kos
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Pytania bardzo dobre, trafione. Za nie dziękuję, natomiast chcę rozwiać wszystkie wątpliwości. Tu nie będzie żadnego zagrożenia. Przede wszystkim z tą inicjatywą zmiany, propozycją deregulacji wystąpiły same podmioty odpowiedzialne i hurtownie, które widziały tutaj duży problem, dlatego że produkując leki, planując dostawy za 3 miesiące, za 4 czy 6 miesięcy, musiały wskazać hurtownie. Wskazanie z ponad 400 hurtowni tych hurtowni, do których docelowo za kilka miesięcy dotrą leki, jest szalenie trudne, był to w zasadzie zapis papierowy. Stąd też się do tego przychyliliśmy. Co bardzo ważne i co chcę zaznaczyć, w nowelizacji ustawy refundacyjnej, która obecnie jest procedowana, jest na etapie uzgodnień zewnętrznych, ten zapis też chcieliśmy umieścić. Chcieliśmy, żeby to obowiązywało, gdyż ze strony środowiska hurtowni i podmiotów odpowiedzialnych było bardzo dużo głosów, że zapis jest wadliwy, po prostu niewykonalny. Tak że to planowaliśmy sami jako Ministerstwo Zdrowia. Jeżeli chodzi o zagrożenie dla dostępności, to nie będzie tutaj żadnego zagrożenia. Nasz system, Zintegrowany System Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi, działa w systemie ciągłym. Wiemy, jakie są zasoby leków dzisiaj o godz. 19.30, i rano będziemy znali nowe liczby związane z ilością leków, które wszystkie podmioty zajmujące się obrotem produktami leczniczymi mają na stanie. Oprócz Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi mamy jeszcze drugi system, system MERL, Moduł Eksploracji Rynku Leków. W tych systemach widzimy cały obrót lekami z dnia na dzień. Tak że to zaplanowanie, w której hurtowni będzie lek za 3 czy 4 miesiące, jest w tym momencie zbyteczne, bo wiemy na bieżąco, co się dzieje. Jeżeli chodzi o jakieś zagrożenia, to w ministerstwie pracujemy w zespole, który spotyka się raz na kwartał, żeby przeciwdziałać właśnie różnego rodzaju niedoborom na rynku leków. Stąd też takie spotkania są bardzo częste, a informacje na temat pewnych niedoborów, które są albo mogą wystąpić w najbliższych tygodniach, mamy także bieżąco raportowane przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Są to raporty cotygodniowe. Dodatkowo wspomnę jeszcze o sprawie związanej z naszą listą antywywozową. Leki, których niedobór naprawdę staje się zagrożeniem i chcemy, żeby one zostały w jak największej ilości w Polsce, wprowadzamy na listę antywywozową, która jest uaktualniana w miarę potrzeb, ale w chwili obecnej rutynowo, systematycznie co 2 miesiące. Z tego też powodu pewne leki, które są zagrożone niedoborem, po prostu są na liście i nie można ich z Polski wywieźć. Wiele spraw reguluje także ustawa refundacyjna. W tej nowelizacji ustawy refundacyjnej, o której wspomniałem, będą zawarte jeszcze kolejne punkty, które unormują, usystematyzują cały rynek leków w Polsce. To chyba odpowiedzi na wszystkie pytania. Proszę Wysoką Izbę o poparcie tego projektu. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Oklaski
