Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rocznicę jej wybuchu (druki nr 911 i 944). Poseł Joanna Lichocka: Bardzo dziękuję, pani Marszałek. Przepraszam za spóźnienie, w Warszawie są duże korki.
Proszę państwa, rewolucja 1905 r. była właściwie naszym kolejnym powstaniem, powstaniem, które zjednoczyło wszystkie środowiska: zarówno lewicowe, jak i - wbrew temu, jak chcą to widzieć posłowie z Konfederacji - prawicowe, tylko działały one w różnych obszarach i miały różne cele. Jeśli chodzi o PPS, to, jak wiemy, 28 stycznia minie 120 lat od decyzji Józefa Piłsudskiego o powszechnym strajku. Tego samego dnia zapadła decyzja o równie powszechnym, obejmującym całe królestwo, strajku szkolnym. To dało efekt w postaci wielkiego nacisku społecznego na carat, nacisku, który zaprocentował liberalizacją w wielu sprawach. Przywrócono język polski do szkół - szkoły prywatne mogły wykładać w języku polskim, a w szkołach państwowych język polski mógł być jako jeden z przedmiotów. Powstała macierz szkolna, setki bibliotek, setki czytelni. Były w to także zaangażowane środowiska Narodowej Demokracji. Narodowa Demokracja walczyła wtedy o autonomię, nie o niepodległość - taki był cel Romana Dmowskiego - ale w wyniku również rewolucji 1905 r. przedstawiciele Narodowej Demokracji mogli zasiadać w rosyjskiej Dumie. Ta możliwość powstała w wyniku rewolucji 1905 r. Mówimy tutaj o działaniach na ziemiach polskich, zaangażowaniu społeczeństwa polskiego ponad podziałami. (Poseł Bronisław Foltyn: Nie było Polski.) To był jakby wstęp do Solidarności, pierwszy taki masowy ruch obejmujący strajki robotnicze, działania bojowe - przypomnę o PPS-ie, organizacji bojowej. To dlatego wielu namiestników moskiewskich straciło życie. Zostało, mówiąc językiem nowoczesnym, wyeliminowanych przez naszych bojowników. Dzięki naszej konsekwentnej narodowej sprawie, która się pojawiła w wyniku działań w latach 1905-1907, carat się cofnął, nastąpiła amnestia, zwolniono tysiące więźniów z carskich więzień, mnóstwo ludzi wróciło z Sybiru. Tak jak już mówiłam, wrócił język polski, również do urzędów gminnych. Chłopi, inteligencja, ziemiaństwo czy robotnicy mieli wspólną sprawę, która uświadomiła nam, że możemy wspólnie walczyć o niepodległość. Oczywiście były środowiska, które tego nie chciały, ale one zostały zmarginalizowane. Historia o nich raczej milczy.
